Podszkolcie początkującego
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Podszkolcie początkującego
Witam po długiej przerwie.Mam zamiar zrobic kurs spawacza.Interesuje mnie metoda mag.Ostatnio spawałem na praktykach parę pierdułek, przyznam się migiem spawałem dopiero drugi raz i zabawę z nim dopiero zaczynam.Proszę o jakieś rady dla początkującego jak spawac migiem podstawy itd.Wiem, że podstawa to praktyka, ale może bede miał kolejną okazję trochę samemu pocwiczyc i chce cos o tym wiedziec.Pewna wiedze mam z obserwacji mam, ale prosze expertow o podzielenie sie wiedza.Pozdrawiam Józek.
może jednak warto byłoby poczytać fachowej literatury, nigdy teorii nie za wiele. A praktyka?? to chyba umówienie sie z kimś kto spawa profesjonalnie i ćwiczenie pod takim okiem. Jak na forum chcesz uzyskac informacje praktyczne???? może zrobimy któregoś razu połączenie na skype, będe miał kamerkę podczas spawania a ty będziesz podglądał co i jak, tylko nie zapomnij dobrej przyłbicy podczas połączenia, wiesz bhp i te sprawy. TO w żarcie, a na serio to przyjedź do nas to sobie wspólnie pospawamy i będziesz miał małą praktykę.
I jeszcze do wszystkich początkujących, próbujcie poświęcić trochę czasu na znajdywanie informacji, internet jest przebogaty. Ja również bez przerwy szukam informacji jak mam z czymś kłopot i wiele razy zadowalam się tym co znajdę.
I jeszcze do wszystkich początkujących, próbujcie poświęcić trochę czasu na znajdywanie informacji, internet jest przebogaty. Ja również bez przerwy szukam informacji jak mam z czymś kłopot i wiele razy zadowalam się tym co znajdę.
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Witam
skorzystam z ładnego tytułu postu i też się podepnę z moim problemem.
Spawacz ze mnie jak z koziej.... ale czasem za spawarkę złapać trzeba. I tu powtarza się mój nieustający problem. Bardzo często, a właściwie prawie zawsze, zamiast normalnej, ładnie zalanej spoiny robią mi się takie dwa oddzielne wałki.

Żeby było ciekawiej, na początku szwu wszystko jest ok. a po 1 - 2 cm diabelstwo się rozdziela i nijak nie da się połączyć.
Spawarka to samoróbka (transformatorowa), więc parametrów nie znam. Spawam (no, powiedzmy, że spawam) cienkimi elektrodami 1,6 - 2,5. Przy cieniutkich bywa lepiej, ale też lubi się rozdzielić. Nie ma znaczenia, czy idzie na prądzie zmiennym czy przez diody.
Czy może ktoś z praktyków wie co robię źle ?

Pokłony
Wojtek Sławiński ADALBERTUS
skorzystam z ładnego tytułu postu i też się podepnę z moim problemem.
Spawacz ze mnie jak z koziej.... ale czasem za spawarkę złapać trzeba. I tu powtarza się mój nieustający problem. Bardzo często, a właściwie prawie zawsze, zamiast normalnej, ładnie zalanej spoiny robią mi się takie dwa oddzielne wałki.

Żeby było ciekawiej, na początku szwu wszystko jest ok. a po 1 - 2 cm diabelstwo się rozdziela i nijak nie da się połączyć.
Spawarka to samoróbka (transformatorowa), więc parametrów nie znam. Spawam (no, powiedzmy, że spawam) cienkimi elektrodami 1,6 - 2,5. Przy cieniutkich bywa lepiej, ale też lubi się rozdzielić. Nie ma znaczenia, czy idzie na prądzie zmiennym czy przez diody.
Czy może ktoś z praktyków wie co robię źle ?
Pokłony
Wojtek Sławiński ADALBERTUS
Ostatnio zmieniony 10 mar 2011, 09:29 przez ADALBERTUS, łącznie zmieniany 1 raz.
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"
Skoro nadtapiają ci się krawędzie, z tego co zrozumiałem, to może zbyt duża odległośc spawanych elementów, lub za szybki posów? Spawasz jadąc elektrodą tylko po szczelinie, czy robisz zygzak? Bo powinno się jechac zygzakiem raz na 1 krawędź, raz na 2 bez pośpiechu, żeby się zdążyły połączyc.
Też spawam spawarką transformatorową zrobioną przez ojca elektryka, i sprawdza się świetnie, a jest odkąd tylko pamiętam.
Też spawam spawarką transformatorową zrobioną przez ojca elektryka, i sprawdza się świetnie, a jest odkąd tylko pamiętam.
==================================
=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c= ---->
==================================
Spawając elektrodą otuloną należy przy przygotowaniu materiału zostawić szczelinę na spoinę w zależności od grubości materiału można zrobić wcięcie V powyżej (5mm koniecznie) Należy spawać tak jak na schemacie powyżej znaki = to materiał po jednej i po drugiej stronie natomiast C= to sposób w jaki należny prowadzić elektrodę, nadtopić ściankę materiału położyć kawałek spoiny i natopić druga ścinkę materiału robiąc w ten sposób takie dłuższe c otwarte w twoja stronę. trzeba to robić powoli i jeżeli zacznie się wypalać dziura to należy wydłużyć prowadzenie po ściankach materiału c . Pamiętaj ze jeżeli elektroda będzie za wysoko wtedy łuk jest większy i łatwiej wypalić dziurę wiec trzymaj elektrodę jak najbliżej możesz i kładź bliżej siebie c porostu za szybko to robiłeś.
=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c= ---->
==================================
Spawając elektrodą otuloną należy przy przygotowaniu materiału zostawić szczelinę na spoinę w zależności od grubości materiału można zrobić wcięcie V powyżej (5mm koniecznie) Należy spawać tak jak na schemacie powyżej znaki = to materiał po jednej i po drugiej stronie natomiast C= to sposób w jaki należny prowadzić elektrodę, nadtopić ściankę materiału położyć kawałek spoiny i natopić druga ścinkę materiału robiąc w ten sposób takie dłuższe c otwarte w twoja stronę. trzeba to robić powoli i jeżeli zacznie się wypalać dziura to należy wydłużyć prowadzenie po ściankach materiału c . Pamiętaj ze jeżeli elektroda będzie za wysoko wtedy łuk jest większy i łatwiej wypalić dziurę wiec trzymaj elektrodę jak najbliżej możesz i kładź bliżej siebie c porostu za szybko to robiłeś.
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Witam
dzięki za pomoc :-)
Przy spawaniu doczołowym wszystko jest w zasadzie ok. Problem jest właśnie przy spawie pachwinowym. Kiedy próbuję nakładać więcej spoiny, spaw rośnie, ale rosną owe "półdupki" . Kiedy chcę jechać podręcznikowymi ósemkami, łuk przeskakuje na jeden wałeczek, przy zwrocie na drugi i znów narastają obydwa jako oddzielne a nie jeden wspólny. Jak mówicie, może to być sprawa prądu - mam wrażenie, że topi się wyłącznie elektroda a nie spawany materiał. Jeśli materiał rozgrzeję do czerwoności, sytuacja się wyraźnie poprawia. Nie jestem jednak do końca przekonany czy to za mały amperaż, bo wiele razy sama elektroda nagrzewa się do czerwoności od przepływającego prądu. Spawarka działa też jako rozrusznik awaryjny do samochodu i kręci na mrozie silnikiem benzynowym 2000ccm że hej, więc 50A to dla niej pestka.
Dlatego właśnie wydaje mi się, że to nie spawarka do niczego, tylko spawacz :-)
Pokłony
ADALBERTUS
dzięki za pomoc :-)
Przy spawaniu doczołowym wszystko jest w zasadzie ok. Problem jest właśnie przy spawie pachwinowym. Kiedy próbuję nakładać więcej spoiny, spaw rośnie, ale rosną owe "półdupki" . Kiedy chcę jechać podręcznikowymi ósemkami, łuk przeskakuje na jeden wałeczek, przy zwrocie na drugi i znów narastają obydwa jako oddzielne a nie jeden wspólny. Jak mówicie, może to być sprawa prądu - mam wrażenie, że topi się wyłącznie elektroda a nie spawany materiał. Jeśli materiał rozgrzeję do czerwoności, sytuacja się wyraźnie poprawia. Nie jestem jednak do końca przekonany czy to za mały amperaż, bo wiele razy sama elektroda nagrzewa się do czerwoności od przepływającego prądu. Spawarka działa też jako rozrusznik awaryjny do samochodu i kręci na mrozie silnikiem benzynowym 2000ccm że hej, więc 50A to dla niej pestka.
Dlatego właśnie wydaje mi się, że to nie spawarka do niczego, tylko spawacz :-)
Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"
Witam kolegów
Jestem właśnie w trakcie robienia uprawnień MAG i TIG dla stali czarnych pachwinowe i doczołowe złącza( całość 2k zł)
Na kursie nauczyli mnie o ile to można nazwać nauką jak spawać TIG bo MAG umiałem i tylko papierek był potrzebny co do spawania elektrodą MMA też potrafię i odnosząc się do owych "półdupków" radzę lekko podnieść prąd spawania( ok 35 A na 1 mm grubości materiału spawanego) ja tak stosuję dobór przy mojej transformatorów-ce, kolejna sprawa to zmiana nachylenia elektrody względem kładzionej spoiny gdyż mogło nastąpić zjawisko że otulina która powinna być z tyłu spoiny wyprzedziła jeziorko spawalnicze i jak powiedział mój nauczycie do dupy z takim spawaczem którego otulina wyprzedzi( cytat odnośnie mnie bez urazy) tak ze tutaj kąt ma znaczenie elektrody muszą być odpowiednio suche jak będą zawilgocone to szkoda nerwów i zdrowia. Prowadź elektrodę zakosami tak jakby zębami od piły to powinno pomóc. Pozdrawiam i czekam rezultatów
Jestem właśnie w trakcie robienia uprawnień MAG i TIG dla stali czarnych pachwinowe i doczołowe złącza( całość 2k zł)
Na kursie nauczyli mnie o ile to można nazwać nauką jak spawać TIG bo MAG umiałem i tylko papierek był potrzebny co do spawania elektrodą MMA też potrafię i odnosząc się do owych "półdupków" radzę lekko podnieść prąd spawania( ok 35 A na 1 mm grubości materiału spawanego) ja tak stosuję dobór przy mojej transformatorów-ce, kolejna sprawa to zmiana nachylenia elektrody względem kładzionej spoiny gdyż mogło nastąpić zjawisko że otulina która powinna być z tyłu spoiny wyprzedziła jeziorko spawalnicze i jak powiedział mój nauczycie do dupy z takim spawaczem którego otulina wyprzedzi( cytat odnośnie mnie bez urazy) tak ze tutaj kąt ma znaczenie elektrody muszą być odpowiednio suche jak będą zawilgocone to szkoda nerwów i zdrowia. Prowadź elektrodę zakosami tak jakby zębami od piły to powinno pomóc. Pozdrawiam i czekam rezultatów
to na cienkiej blasze tez będziesz robił przeto pachwinę najlepiej nauczyć się zapalać tak jak zapałkę a potem ścieg najlepiej należy się nauczyć dobierać prąd do spawania nie można patrzeć n skalę na spawarkach to jest błon zawsze trzeba dobierać prąd do do spawania załóżmy jest napisane spawać 20 a to trzeba może być za mało i trzeba dołożyć prądu nie sugerować się tabelką na spawarkach bo to jest tylko teoretyczny prąd spawania zawsze trzeba sobie dobrać prąd do spawania zasada spawów to żeby się nie krzyżowały nie maga byc spawy równolełe do siebie
wacek624, Przeczytaj wątek, spawarka to samoróba (nie ma tabelek) kolega nie ma problemu z zajarzeniem łuku tylko z położeniem prawidłowej spoiny i raczej nie na cienkich blachach skoro ma wątpliwości typu: mam wrażenie, że topi się wyłącznie elektroda a nie spawany materiał i nie zadawaj głupich pytań ''czy na cienkich blachach też spawam przetop'' bo mi pralka zaczyna się kręcić wokół bębna jak czytam takie posty.
Z Poważaniem Grzesio.
Z Poważaniem Grzesio.