Podszkolcie początkującego

MAG, TIG, PLAZMA, LASER

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Józek
Posty: 21
Rejestracja: 30 lis 2010, 16:17
Lokalizacja: Ze wsi

Podszkolcie początkującego

Post autor: Józek » 30 sty 2011, 21:55

Witam po długiej przerwie.Mam zamiar zrobic kurs spawacza.Interesuje mnie metoda mag.Ostatnio spawałem na praktykach parę pierdułek, przyznam się migiem spawałem dopiero drugi raz i zabawę z nim dopiero zaczynam.Proszę o jakieś rady dla początkującego jak spawac migiem podstawy itd.Wiem, że podstawa to praktyka, ale może bede miał kolejną okazję trochę samemu pocwiczyc i chce cos o tym wiedziec.Pewna wiedze mam z obserwacji mam, ale prosze expertow o podzielenie sie wiedza.Pozdrawiam Józek.

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 30 sty 2011, 22:32

może jednak warto byłoby poczytać fachowej literatury, nigdy teorii nie za wiele. A praktyka?? to chyba umówienie sie z kimś kto spawa profesjonalnie i ćwiczenie pod takim okiem. Jak na forum chcesz uzyskac informacje praktyczne???? może zrobimy któregoś razu połączenie na skype, będe miał kamerkę podczas spawania a ty będziesz podglądał co i jak, tylko nie zapomnij dobrej przyłbicy podczas połączenia, wiesz bhp i te sprawy. TO w żarcie, a na serio to przyjedź do nas to sobie wspólnie pospawamy i będziesz miał małą praktykę.
I jeszcze do wszystkich początkujących, próbujcie poświęcić trochę czasu na znajdywanie informacji, internet jest przebogaty. Ja również bez przerwy szukam informacji jak mam z czymś kłopot i wiele razy zadowalam się tym co znajdę.

Awatar użytkownika
hamer
Posty: 214
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:06
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: hamer » 31 sty 2011, 09:34

Jak masz skypa (mój nick sylweriuszb), to zapraszam dziś (mój ostatni dzień L4) tak do 21, może coś doradzę. Albo zawsze kiedy jestem zalogowany. Jestem spawaczem, metody MMA i MAG spawam konstrukcje stalowe, do usłyszenia.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 09 mar 2011, 20:15

Witam
skorzystam z ładnego tytułu postu i też się podepnę z moim problemem.
Spawacz ze mnie jak z koziej.... ale czasem za spawarkę złapać trzeba. I tu powtarza się mój nieustający problem. Bardzo często, a właściwie prawie zawsze, zamiast normalnej, ładnie zalanej spoiny robią mi się takie dwa oddzielne wałki.

Obrazek
Żeby było ciekawiej, na początku szwu wszystko jest ok. a po 1 - 2 cm diabelstwo się rozdziela i nijak nie da się połączyć.
Spawarka to samoróbka (transformatorowa), więc parametrów nie znam. Spawam (no, powiedzmy, że spawam) cienkimi elektrodami 1,6 - 2,5. Przy cieniutkich bywa lepiej, ale też lubi się rozdzielić. Nie ma znaczenia, czy idzie na prądzie zmiennym czy przez diody.
Czy może ktoś z praktyków wie co robię źle ?
Obrazek

Pokłony
Wojtek Sławiński ADALBERTUS
Ostatnio zmieniony 10 mar 2011, 09:29 przez ADALBERTUS, łącznie zmieniany 1 raz.
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 09 mar 2011, 20:57

Skoro nadtapiają ci się krawędzie, z tego co zrozumiałem, to może zbyt duża odległośc spawanych elementów, lub za szybki posów? Spawasz jadąc elektrodą tylko po szczelinie, czy robisz zygzak? Bo powinno się jechac zygzakiem raz na 1 krawędź, raz na 2 bez pośpiechu, żeby się zdążyły połączyc.

Też spawam spawarką transformatorową zrobioną przez ojca elektryka, i sprawdza się świetnie, a jest odkąd tylko pamiętam.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 09 mar 2011, 21:06

dokładnie jak Nomad napisał, spawając elektrodą otuloną należy starannie układać spaw, inaczej się będzie żużlował
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 09 mar 2011, 22:02

Przyczyn może być kilka-dajesz zbyt mało spoiwa, (za szybko prowadzisz elektrodę) bądź za mały prąd spawania i do spoiny nie dotapia się materiał rodzimy , w rezultacie napawasz krawędzie. Zataczaj elektrodą malutkie nakładające się na siebie kręgi, nakłada się więcej spoiwa niż zygzakiem

prosiak12
Posty: 2
Rejestracja: 07 lut 2011, 22:19
Lokalizacja: Lachowice

Post autor: prosiak12 » 09 mar 2011, 23:33

Dodam swoje trzy grosze,najprawdopodobniej za szybko spawasz spróbuj tak jak pisz kol. StellArt. A na twoim miejscu nie ćwiczyłbym spawania doczołowegego blach tylko jakieś pachwiny na początek.

Awatar użytkownika
Menes
Posty: 60
Rejestracja: 07 wrz 2010, 12:55
Lokalizacja: Charlęż koło Lublina
Kontakt:

Post autor: Menes » 10 mar 2011, 06:56

==================================
=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c=c= ---->
==================================

Spawając elektrodą otuloną należy przy przygotowaniu materiału zostawić szczelinę na spoinę w zależności od grubości materiału można zrobić wcięcie V powyżej (5mm koniecznie) Należy spawać tak jak na schemacie powyżej znaki = to materiał po jednej i po drugiej stronie natomiast C= to sposób w jaki należny prowadzić elektrodę, nadtopić ściankę materiału położyć kawałek spoiny i natopić druga ścinkę materiału robiąc w ten sposób takie dłuższe c otwarte w twoja stronę. trzeba to robić powoli i jeżeli zacznie się wypalać dziura to należy wydłużyć prowadzenie po ściankach materiału c . Pamiętaj ze jeżeli elektroda będzie za wysoko wtedy łuk jest większy i łatwiej wypalić dziurę wiec trzymaj elektrodę jak najbliżej możesz i kładź bliżej siebie c porostu za szybko to robiłeś.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 10 mar 2011, 12:42

Witam
dzięki za pomoc :-)
Przy spawaniu doczołowym wszystko jest w zasadzie ok. Problem jest właśnie przy spawie pachwinowym. Kiedy próbuję nakładać więcej spoiny, spaw rośnie, ale rosną owe "półdupki" . Kiedy chcę jechać podręcznikowymi ósemkami, łuk przeskakuje na jeden wałeczek, przy zwrocie na drugi i znów narastają obydwa jako oddzielne a nie jeden wspólny. Jak mówicie, może to być sprawa prądu - mam wrażenie, że topi się wyłącznie elektroda a nie spawany materiał. Jeśli materiał rozgrzeję do czerwoności, sytuacja się wyraźnie poprawia. Nie jestem jednak do końca przekonany czy to za mały amperaż, bo wiele razy sama elektroda nagrzewa się do czerwoności od przepływającego prądu. Spawarka działa też jako rozrusznik awaryjny do samochodu i kręci na mrozie silnikiem benzynowym 2000ccm że hej, więc 50A to dla niej pestka.
Dlatego właśnie wydaje mi się, że to nie spawarka do niczego, tylko spawacz :-)

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
kseroks1
Posty: 304
Rejestracja: 08 lut 2011, 12:53
Lokalizacja: Mielec/Rożniaty
Kontakt:

Post autor: kseroks1 » 10 mar 2011, 14:54

Witam kolegów
Jestem właśnie w trakcie robienia uprawnień MAG i TIG dla stali czarnych pachwinowe i doczołowe złącza( całość 2k zł)
Na kursie nauczyli mnie o ile to można nazwać nauką jak spawać TIG bo MAG umiałem i tylko papierek był potrzebny co do spawania elektrodą MMA też potrafię i odnosząc się do owych "półdupków" radzę lekko podnieść prąd spawania( ok 35 A na 1 mm grubości materiału spawanego) ja tak stosuję dobór przy mojej transformatorów-ce, kolejna sprawa to zmiana nachylenia elektrody względem kładzionej spoiny gdyż mogło nastąpić zjawisko że otulina która powinna być z tyłu spoiny wyprzedziła jeziorko spawalnicze i jak powiedział mój nauczycie do dupy z takim spawaczem którego otulina wyprzedzi( cytat odnośnie mnie bez urazy) tak ze tutaj kąt ma znaczenie elektrody muszą być odpowiednio suche jak będą zawilgocone to szkoda nerwów i zdrowia. Prowadź elektrodę zakosami tak jakby zębami od piły to powinno pomóc. Pozdrawiam i czekam rezultatów

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 10 mar 2011, 19:32

ADALBERTUS, Trzeba było pisać,że chodzi o pachwinę.
Spawaj najpierw tgz.przetop czyli cienki wypukły spaw na styku łączenia (praktycznie bez zakosowań) potem drugim ściegiem rozlej spoinę i będzie ok.

wacek624
Posty: 93
Rejestracja: 19 lis 2009, 14:56
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: wacek624 » 10 mar 2011, 21:48

to na cienkiej blasze tez będziesz robił przeto pachwinę najlepiej nauczyć się zapalać tak jak zapałkę a potem ścieg najlepiej należy się nauczyć dobierać prąd do spawania nie można patrzeć n skalę na spawarkach to jest błon zawsze trzeba dobierać prąd do do spawania załóżmy jest napisane spawać 20 a to trzeba może być za mało i trzeba dołożyć prądu nie sugerować się tabelką na spawarkach bo to jest tylko teoretyczny prąd spawania zawsze trzeba sobie dobrać prąd do spawania zasada spawów to żeby się nie krzyżowały nie maga byc spawy równolełe do siebie

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 10 mar 2011, 21:57

ADALBERTUS pisze:50A to dla niej pestka
jak grubą elektrodą spawasz? podejrzewam, że jednak nie wyrabia Tobie transformatorek.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 10 mar 2011, 22:14

wacek624, Przeczytaj wątek, spawarka to samoróba (nie ma tabelek) kolega nie ma problemu z zajarzeniem łuku tylko z położeniem prawidłowej spoiny i raczej nie na cienkich blachach skoro ma wątpliwości typu: mam wrażenie, że topi się wyłącznie elektroda a nie spawany materiał i nie zadawaj głupich pytań ''czy na cienkich blachach też spawam przetop'' bo mi pralka zaczyna się kręcić wokół bębna jak czytam takie posty.

Z Poważaniem Grzesio.

ODPOWIEDZ

Wróć do „CIĘCIE I SPAWANIE - cutting and welding”