Walcarko-skręcarka samoróba ala dambas!!!!
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Walcarko-skręcarka samoróba ala dambas!!!!
Zamieszczam foty ukończonej w miarę walcarki i zarazem skręcarki. To maszynke zrobiłem ostatnio z ojcem ze starych pierdołów które zostały jak zwykle po śp. moim dziadku.
Maszyna ma zajeb. moment obrotowy. . Jest silnik, skrzynia biegów od syrenki , przekładnia i reszta. Skręca pręt 18mm. Narazie mam rolki do walcowania na dwa płaskowniki, ale dotoczę na 4.
Pracujemy nad prasą do tralek, tych zwykłych, forme wypaliłem , niebawem też będo foty.
Maszyna ma zajeb. moment obrotowy. . Jest silnik, skrzynia biegów od syrenki , przekładnia i reszta. Skręca pręt 18mm. Narazie mam rolki do walcowania na dwa płaskowniki, ale dotoczę na 4.
Pracujemy nad prasą do tralek, tych zwykłych, forme wypaliłem , niebawem też będo foty.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Daszin, konstrukcja była z tokarki do drewna. Wszystko kręciło sie za szybko stąd tyle tych przekładni i kombinowania. Tokarke do żelaza mam jakąś z Pomu chyba TUE coś tam., jej nie przerabiam. Ta walcarko skręcarka ma dwa biegi. Jeszcze trzeba nad tym posiedzic aby udoskonalić, ale sam rozumiesz nie musze wydawać na takie urzadzenie w sklepie kilka tyś.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Skomplikowana to jest, trzeba było stworzyć te pierdzielone wolne przełożenie. NIe miałem motoreduktora). Ogólnie działa to tak. Instalacja przełącznika jest na obroty prawe i lewe. Na precie 100cm skrecam 5 obroty, mam zaznaczona kredą kreske
ale planuje założyc elektroniczny licznik rowerowy . Gdy lekko przecholuje to włączam w drugą stroną. Ale zawsze coś trzeba dokręcić i tak ręcznie kluczem.
Jeśli chodzi o walcarkę to wkładam płaskownik w te rolki. Walę w jedną stronę delikatnie , nie wyjmuję i prząłączam w drugą aż wygnie właściwy łuk. Reszta do wkurw. dopasowywanie i doginanie tak jak kiedyś BANAN napisał w swoim poście.
Grzesiek tak jak mówiłem niebawem prasa do tralek;)
Jeśli chodzi o walcarkę to wkładam płaskownik w te rolki. Walę w jedną stronę delikatnie , nie wyjmuję i prząłączam w drugą aż wygnie właściwy łuk. Reszta do wkurw. dopasowywanie i doginanie tak jak kiedyś BANAN napisał w swoim poście.
Grzesiek tak jak mówiłem niebawem prasa do tralek;)
Właśnie chodzi mi o to dokręcanie kluczem i wyłączanie na oko, bez sensu to jest bo jak masz kręcić kilka tyś sztuk to pomyśl... Można się zaje..ć z tym kluczem, szukam cały czas jakiegoś rozwiązania, krańcówki czy licznika obrotów. Może któryś z kolegów ma tak owe rozwiązanie u siebie?
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz
Najprostsze rozwiązanie-dwa wyłączniki krańcowe zamocowane na stałe przy elemencie który się kręci razem z prętem który skręcamy . Na tym elemencie montujemy dwa zderzaki w taki sposób aby można było je przesuwać .Jedna krańcówka obsługuje obroty prawe druga lewe .Jedyny minus -trzeba samemu liczyć obroty,lub rozbudować jnstalację o licznik obrotów .Mam nadzieję że nie zagmatwałem.pozdrawiam
Licznik od roweru nie zda egzaminu, prędzej już licznik impulsów. A jeżeli chodzi o te zatrzymanie to trzeba by było coś na krańcówkach kombinować.
Nasza skręcarka to motoreduktor + uchwyt i imadło, nie było większego problemu z przekręcaniem i dokręcaniem (sterowanie stycznikami poprzez przyciski sterowane nogą).
Nasza skręcarka to motoreduktor + uchwyt i imadło, nie było większego problemu z przekręcaniem i dokręcaniem (sterowanie stycznikami poprzez przyciski sterowane nogą).
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.
Radze krańcówkę zadać, gdy już się wszystko poustawia mamy pełną powtarzalność,
sam się przymierzam do krańcówki ale schodzi - jak zwykle
.
Ja mam motoreduktor ślimakowy, napęd paskiem klinowym, ośka prostopadła do wyjścia na skręcarkę, na drugim końcu ośki tarcza z podziałką, na tarczy skręcarki robię znaki markerem,
wyłączam "na oko" i w razie odchyłki dociągam (lekko) tarczę z podziałem na ogół od 0 do 1\4 obrotu ..chyba zamieszałem
sam się przymierzam do krańcówki ale schodzi - jak zwykle
Ja mam motoreduktor ślimakowy, napęd paskiem klinowym, ośka prostopadła do wyjścia na skręcarkę, na drugim końcu ośki tarcza z podziałką, na tarczy skręcarki robię znaki markerem,
wyłączam "na oko" i w razie odchyłki dociągam (lekko) tarczę z podziałem na ogół od 0 do 1\4 obrotu ..chyba zamieszałem
Tak można zastosować kalkulator (tak też robiłem) ale uważam że krokomierz jest lepszy trzeba tylko rozebrać i wlutować 2 przewody i wyrzucić element ruchomy.
Kalkulator po każdym skasowaniu wymaga wprowadzenia operacji 1+ , a krokomierz kasuje się jednym ruchem.
Kalkulator po każdym skasowaniu wymaga wprowadzenia operacji 1+ , a krokomierz kasuje się jednym ruchem.
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.
