Naprawa kowadła
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Naprawa kowadła
Hej postanowiłem naprawić kowadło. Materiał w formie filmu zmontowanego ze zdjęć.
https://youtu.be/EHzM7h8jqBE
CDN
Pozdrowienia dla kowali;)
https://youtu.be/EHzM7h8jqBE
CDN
Pozdrowienia dla kowali;)
-
graffic
Re: Naprawa kowadła
średnio to się nadaje do galerii - gdzie zazwyczaj zamieszcza się własne prace
ponieważ mowa jest o naprawie kowadła - przenoszę to do działu narzędziowego
ponieważ mowa jest o naprawie kowadła - przenoszę to do działu narzędziowego
Re: Naprawa kowadła
Używałeś zwykłych elektrod ? jak znosi uderzenia nie jest zbyt miękkie?
Re: Naprawa kowadła
Jeżeli to robisz elektrodami do napawania utwardzającego, to wartość elektrod może przekroczyć wartość tego kowadła przed regeneracją
Ale domyślam się, że nie o "piniondz" chodzi
... i czekam efektu końcowego 
Ale domyślam się, że nie o "piniondz" chodzi
Re: Naprawa kowadła
Ciekawe jak długo ktoś musiał na tym kuć żeby bitnia tak wyglądała. Powodzenia w dalszej pracy i szacun za cierpliwość!
Re: Naprawa kowadła
@Graffic
Dziękuję;) nie załapałem, że chodzi o dzieła. Będę miał w pamięci.
@Wilga @Bodar
Spokojnie przed tym kowadłem jeszcze długa droga. Na razie ma być miękkie do obróbki skrawaniem. Po wyrównaniu i wygładzeniu będzie jeszcze utwardzanie powierzchniowe.
Dziękuję;) nie załapałem, że chodzi o dzieła. Będę miał w pamięci.
@Wilga @Bodar
Spokojnie przed tym kowadłem jeszcze długa droga. Na razie ma być miękkie do obróbki skrawaniem. Po wyrównaniu i wygładzeniu będzie jeszcze utwardzanie powierzchniowe.
Re: Naprawa kowadła
W jaki sposób zamierzasz je wykonać - za pomocą hartowania powierzchniowego czy coś podobnego . Z niecierpliwością czekam na efekty .
P.s. Był bym zapomniał kowadło będzie szlifowane kątówką czy pójdzie pod frez ? A tak właściwie dało by się napawać żeliwne imadło (wiem pewnie brzmi głupio
- ale chciał bym to zrobić tylko dla estetyki - denerwują mnie nierówności koło szczęk ).
P.s. Był bym zapomniał kowadło będzie szlifowane kątówką czy pójdzie pod frez ? A tak właściwie dało by się napawać żeliwne imadło (wiem pewnie brzmi głupio
- ale chciał bym to zrobić tylko dla estetyki - denerwują mnie nierówności koło szczęk ).
Re: Naprawa kowadła
Na żeliwo jeszcze nie smarkałem elektrodą. Spawać się da, ale wymaga podgrzewania do temperatury dyfuzji węgla z materiału rodzimego do spoiny, magicznych elektrod z większą zawartością węgla albo równoważników niż te do stali i pieszczot termicznych na koniec z powolnym studzeniem.
Ale jeśli to tylko kosmetyka i chcesz pozbyć się nierówności to możesz użyć masy na bazie żywicy epoksydowej, pokleić oszlifować i pomalować. Nie będzie widać.
tylko odrdzew i odtłuść przed.
Możesz zalutować ubytki albo jeśli są większe wlutować w nie kawałki żeliwa lub stali i jak wyżej szlifowanie i pomada żeby oczy nie widziały i serce nie bolało
Przykładowe lutowie:
LM60K, mosiężne (skład %: Cu=59-61; Si=0,2-0,4; Fe max 0,1Pb max 0,1; reszta Zn);
SB7, brązowe (skład %: Sn=6-7; P=0,1-0,4; Fe max 0,1;Pb max 0,1; reszta Cu);
Płomień palnika acytylenowo-tlenowego w przypadku lutu mosiężnego powinien zawierać niewielki nadmiar tlenu, zaś przy lucie brązowym powinien być neutralny. Albo możesz pobawić sie w lutospawanie TIGiem
To prawie to samo tylko Tig robi za palnik i trzeba poeksperymentowac z prądem. Bo zabawa polega na tym by materiał rodzimy się nie topił tylko podgrzewał do temperatury topnienia lutowia
Po pokryciu naprawianego miejsca odpowiednim topnikiem pobiela się (pokrywa cienką warstwą lutu) brzegi i układa lutospoinę odcinkami o długości około 50 mm lub mniej jeśli to mniejsze dziórki, zaczynając od najniższego końca. Pamiętać należy, aby przez cały czas układania dodawać topnika do ciekłego lutowia (ciągłe zanurzanie końca lutu w topniku lub pokrycie odpowiednią pastą). Możesz kupić lut/drut fabrycznie pokryty topnikiem. Połączenia lutowane mają znaczną wytrzymałość i są łatwo obrabialne. Spoina jest ciągliwa i bez ujemnych skutków może przenosić odkształcenia wywołane skurczem.
Jak widać wyjść jest więcej niż jedno
Ale jeśli to tylko kosmetyka i chcesz pozbyć się nierówności to możesz użyć masy na bazie żywicy epoksydowej, pokleić oszlifować i pomalować. Nie będzie widać.
Możesz zalutować ubytki albo jeśli są większe wlutować w nie kawałki żeliwa lub stali i jak wyżej szlifowanie i pomada żeby oczy nie widziały i serce nie bolało
Przykładowe lutowie:
LM60K, mosiężne (skład %: Cu=59-61; Si=0,2-0,4; Fe max 0,1Pb max 0,1; reszta Zn);
SB7, brązowe (skład %: Sn=6-7; P=0,1-0,4; Fe max 0,1;Pb max 0,1; reszta Cu);
Płomień palnika acytylenowo-tlenowego w przypadku lutu mosiężnego powinien zawierać niewielki nadmiar tlenu, zaś przy lucie brązowym powinien być neutralny. Albo możesz pobawić sie w lutospawanie TIGiem
Po pokryciu naprawianego miejsca odpowiednim topnikiem pobiela się (pokrywa cienką warstwą lutu) brzegi i układa lutospoinę odcinkami o długości około 50 mm lub mniej jeśli to mniejsze dziórki, zaczynając od najniższego końca. Pamiętać należy, aby przez cały czas układania dodawać topnika do ciekłego lutowia (ciągłe zanurzanie końca lutu w topniku lub pokrycie odpowiednią pastą). Możesz kupić lut/drut fabrycznie pokryty topnikiem. Połączenia lutowane mają znaczną wytrzymałość i są łatwo obrabialne. Spoina jest ciągliwa i bez ujemnych skutków może przenosić odkształcenia wywołane skurczem.
Jak widać wyjść jest więcej niż jedno
Re: Naprawa kowadła
A jak bym tak ordynarnie wsadził drut mosiężny - bez określonego gatunku - do uchwytu spawarki MMA to by to zadziałało? Palnik lub TIG jest poza moimi możliwościami
Tak właściwie to nawet gdyby mi to imadło pękło to bym się nie przejmował- mam jeszcze 4 zapasowe (z czego dwa stalowe) - ale jakoś mi przykro że takie okaleczone stoi
bo mam je z okresu moich 6-7 lat - gdyby pękło to pewnie bym je pospawał ,a używał innego poza tym dziadek by mnie skrzyczał że jemu 50 lat służyło, a ja zepsułem po niecałych 8
. Poza tym mam ciekawy pomysł co z nim kiedyś zrobię...(kucie już przeżyło , więc pewnie i to wytrzyma...)
Tak właściwie to nawet gdyby mi to imadło pękło to bym się nie przejmował- mam jeszcze 4 zapasowe (z czego dwa stalowe) - ale jakoś mi przykro że takie okaleczone stoi
Re: Naprawa kowadła
Wszedłem w twoje powitanie i doczytałem, że masz 15 lat;) Fajnie, że szukasz rozwiązań i masz pomysły. Będziesz dobrym fachowcem jak pomysły zaczniesz podpierać wiedzą, oprócz entuzjazmu.
Po to podałem ci nazwy składy lutowia żebyś nie robił tego byle czym i nie wyszło ci byle co
. Poczytaj sobie o zadaniu jakie spełnia otulina elektrod do MMA i żużel jaki zostawia na spoinie, płomień palnika acetylenowego albo osłona gazu obojętnego w TIG.
Naprawa żeliwa lutowaniem jest prostsza.
Jak chcesz „coś mosiężnego wsadzać w uchwyt” to proponuję odpowiednik lutu SB7 w postaci elektrody mma do brązu, miedzi, mosiądzu - E-CuSn7
Albo inna bajka.
Elektroda do żeliwa NiFe-Cl jest napisane do spawania żeliwa „na zimno” to „zimno” oznacza, nie trzeba go grzać, aż do temperatury dyfuzji węgla czyli gdzieś 500-600*C Niemniej sam producent sugeruje „niewielkie podgrzanie” czyli ok 200-250 w przypadku spawania dużych elementów. Jakby się okazało, że „na zimno” nie łapie możesz rozkręcić imadło i wsadzić do piekarnika za 200*C tak na 2h
Sam osobiście nią nie spawałem żeliwa, używałem tylko do staliwnych panewek w łączeniu ze stalowymi szpilkami. Panewki miały 10mm grubości także same się nagrzewały przy spawaniu.
Znajdziesz bez problemu w necie. Kup sobie trochę więcej i poćwicz na kawałku złomu żeliwnego zanim zabierzesz się za imadło. I tak czy inaczej wyczyść z rdzy te fragmenty gdzie będziesz napawał przeszlifuj je i odtłuść.
I pochwal się wynikiem
Po to podałem ci nazwy składy lutowia żebyś nie robił tego byle czym i nie wyszło ci byle co
Naprawa żeliwa lutowaniem jest prostsza.
Jak chcesz „coś mosiężnego wsadzać w uchwyt” to proponuję odpowiednik lutu SB7 w postaci elektrody mma do brązu, miedzi, mosiądzu - E-CuSn7
Albo inna bajka.
Elektroda do żeliwa NiFe-Cl jest napisane do spawania żeliwa „na zimno” to „zimno” oznacza, nie trzeba go grzać, aż do temperatury dyfuzji węgla czyli gdzieś 500-600*C Niemniej sam producent sugeruje „niewielkie podgrzanie” czyli ok 200-250 w przypadku spawania dużych elementów. Jakby się okazało, że „na zimno” nie łapie możesz rozkręcić imadło i wsadzić do piekarnika za 200*C tak na 2h
Sam osobiście nią nie spawałem żeliwa, używałem tylko do staliwnych panewek w łączeniu ze stalowymi szpilkami. Panewki miały 10mm grubości także same się nagrzewały przy spawaniu.
Znajdziesz bez problemu w necie. Kup sobie trochę więcej i poćwicz na kawałku złomu żeliwnego zanim zabierzesz się za imadło. I tak czy inaczej wyczyść z rdzy te fragmenty gdzie będziesz napawał przeszlifuj je i odtłuść.
I pochwal się wynikiem
Re: Naprawa kowadła
Dzięki z tego co zrozumiałem jest to trudny proces dla początkującego spawacza ,dlatego jeszcze trochę poczekam i na razie ograniczę się do spawania stali.
Poza tym na razie mam trochę za dużo do szkoły i przy domu roboty więc muszę być cierpliwy .
Poza tym na razie mam trochę za dużo do szkoły i przy domu roboty więc muszę być cierpliwy .
Re: Naprawa kowadła
Dla początkującego spawacza najgorsze są obawy i straszenie tych starszych. Żeliwo zawiera dużo węgla, im więcej węgla tym "gorsza spawalność". Dlatego są do tego odpowiednie spoiwa. Nie wiem ile masz do nadłożenia na tym imadle i jak stoisz ze spawaniem. Jeżeli jesteś w stanie zrobić prosty równy ścieg na stali to po ok 2 -3 elektrodach na kawałku żeliwa zacznie ci wychodzić. Nie bój się ćwiczyć. Kiedyś musisz przestać być początkującym.
Dorwałem trzy elektrody NiFe-Cl i jak znajdę kawałek żeliwa to sprawdzę o co chodzi z tym spawaniem na zimno i na ciepło. Nie spawałem jeszcze żeliwa. W tej dziedzinie też jestem początkujący.
Dorwałem trzy elektrody NiFe-Cl i jak znajdę kawałek żeliwa to sprawdzę o co chodzi z tym spawaniem na zimno i na ciepło. Nie spawałem jeszcze żeliwa. W tej dziedzinie też jestem początkujący.
Re: Naprawa kowadła
Proszę napisz jak poszło . a co do spawania to ja góra na razie 2/3 razy spawałem po ok. 3h. więc jestem mocno początkujący , ale dzisiaj szło już lepiej ,spaw wyglądały podobnie do tych na rowerach z chin
.
Re: Naprawa kowadła
Jak znajdę żeliwo to się podzielę.
W "Twoim warsztacie" zostawiłem ci kilka wskazówek o spawaniu
W "Twoim warsztacie" zostawiłem ci kilka wskazówek o spawaniu
Re: Naprawa kowadła
Może wróćmy do kowadła - jak w końcu będzie naprawiane - frez czy kątówka a może skrobaczek 