Naprawa kowadła

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
lucian
Posty: 86
Rejestracja: 01 lis 2018, 10:43
Lokalizacja: łódzkie

Naprawa kowadła

Post autor: lucian » 01 lis 2018, 16:56

Hej postanowiłem naprawić kowadło. Materiał w formie filmu zmontowanego ze zdjęć.

https://youtu.be/EHzM7h8jqBE

CDN

Pozdrowienia dla kowali;)

graffic

Re: Naprawa kowadła

Post autor: graffic » 01 lis 2018, 17:19

średnio to się nadaje do galerii - gdzie zazwyczaj zamieszcza się własne prace
ponieważ mowa jest o naprawie kowadła - przenoszę to do działu narzędziowego

Awatar użytkownika
Wilga
Posty: 412
Rejestracja: 21 sie 2018, 13:27
Lokalizacja: ok.Bielska

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wilga » 01 lis 2018, 21:00

Używałeś zwykłych elektrod ? jak znosi uderzenia nie jest zbyt miękkie?

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Bodar » 01 lis 2018, 22:13

Jeżeli to robisz elektrodami do napawania utwardzającego, to wartość elektrod może przekroczyć wartość tego kowadła przed regeneracją :)
Ale domyślam się, że nie o "piniondz" chodzi :D ... i czekam efektu końcowego :)

Wojtek123
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wojtek123 » 02 lis 2018, 11:58

Ciekawe jak długo ktoś musiał na tym kuć żeby bitnia tak wyglądała. Powodzenia w dalszej pracy i szacun za cierpliwość!

Awatar użytkownika
lucian
Posty: 86
Rejestracja: 01 lis 2018, 10:43
Lokalizacja: łódzkie

Re: Naprawa kowadła

Post autor: lucian » 02 lis 2018, 21:15

@Graffic
Dziękuję;) nie załapałem, że chodzi o dzieła. Będę miał w pamięci.

@Wilga @Bodar
Spokojnie przed tym kowadłem jeszcze długa droga. Na razie ma być miękkie do obróbki skrawaniem. Po wyrównaniu i wygładzeniu będzie jeszcze utwardzanie powierzchniowe. ;)

Awatar użytkownika
Wilga
Posty: 412
Rejestracja: 21 sie 2018, 13:27
Lokalizacja: ok.Bielska

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wilga » 05 lis 2018, 20:38

W jaki sposób zamierzasz je wykonać - za pomocą hartowania powierzchniowego czy coś podobnego . Z niecierpliwością czekam na efekty .
P.s. Był bym zapomniał kowadło będzie szlifowane kątówką czy pójdzie pod frez ? A tak właściwie dało by się napawać żeliwne imadło (wiem pewnie brzmi głupio
- ale chciał bym to zrobić tylko dla estetyki - denerwują mnie nierówności koło szczęk ).

Awatar użytkownika
lucian
Posty: 86
Rejestracja: 01 lis 2018, 10:43
Lokalizacja: łódzkie

Re: Naprawa kowadła

Post autor: lucian » 05 lis 2018, 21:37

Na żeliwo jeszcze nie smarkałem elektrodą. Spawać się da, ale wymaga podgrzewania do temperatury dyfuzji węgla z materiału rodzimego do spoiny, magicznych elektrod z większą zawartością węgla albo równoważników niż te do stali i pieszczot termicznych na koniec z powolnym studzeniem.

Ale jeśli to tylko kosmetyka i chcesz pozbyć się nierówności to możesz użyć masy na bazie żywicy epoksydowej, pokleić oszlifować i pomalować. Nie będzie widać. :P tylko odrdzew i odtłuść przed.

Możesz zalutować ubytki albo jeśli są większe wlutować w nie kawałki żeliwa lub stali i jak wyżej szlifowanie i pomada żeby oczy nie widziały i serce nie bolało :P

Przykładowe lutowie:
LM60K, mosiężne (skład %: Cu=59-61; Si=0,2-0,4; Fe max 0,1Pb max 0,1; reszta Zn);
SB7, brązowe (skład %: Sn=6-7; P=0,1-0,4; Fe max 0,1;Pb max 0,1; reszta Cu);

Płomień palnika acytylenowo-tlenowego w przypadku lutu mosiężnego powinien zawierać niewielki nadmiar tlenu, zaś przy lucie brązowym powinien być neutralny. Albo możesz pobawić sie w lutospawanie TIGiem :mrgreen: To prawie to samo tylko Tig robi za palnik i trzeba poeksperymentowac z prądem. Bo zabawa polega na tym by materiał rodzimy się nie topił tylko podgrzewał do temperatury topnienia lutowia :mrgreen:

Po pokryciu naprawianego miejsca odpowiednim topnikiem pobiela się (pokrywa cienką warstwą lutu) brzegi i układa lutospoinę odcinkami o długości około 50 mm lub mniej jeśli to mniejsze dziórki, zaczynając od najniższego końca. Pamiętać należy, aby przez cały czas układania dodawać topnika do ciekłego lutowia (ciągłe zanurzanie końca lutu w topniku lub pokrycie odpowiednią pastą). Możesz kupić lut/drut fabrycznie pokryty topnikiem. Połączenia lutowane mają znaczną wytrzymałość i są łatwo obrabialne. Spoina jest ciągliwa i bez ujemnych skutków może przenosić odkształcenia wywołane skurczem.

Jak widać wyjść jest więcej niż jedno ;)

Awatar użytkownika
Wilga
Posty: 412
Rejestracja: 21 sie 2018, 13:27
Lokalizacja: ok.Bielska

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wilga » 06 lis 2018, 20:59

A jak bym tak ordynarnie wsadził drut mosiężny - bez określonego gatunku - do uchwytu spawarki MMA to by to zadziałało? Palnik lub TIG jest poza moimi możliwościami

Tak właściwie to nawet gdyby mi to imadło pękło to bym się nie przejmował- mam jeszcze 4 zapasowe (z czego dwa stalowe) - ale jakoś mi przykro że takie okaleczone stoi :cry: bo mam je z okresu moich 6-7 lat - gdyby pękło to pewnie bym je pospawał ,a używał innego poza tym dziadek by mnie skrzyczał że jemu 50 lat służyło, a ja zepsułem po niecałych 8 :facepalm: . Poza tym mam ciekawy pomysł co z nim kiedyś zrobię...(kucie już przeżyło , więc pewnie i to wytrzyma...)

Awatar użytkownika
lucian
Posty: 86
Rejestracja: 01 lis 2018, 10:43
Lokalizacja: łódzkie

Re: Naprawa kowadła

Post autor: lucian » 06 lis 2018, 22:27

Wszedłem w twoje powitanie i doczytałem, że masz 15 lat;) Fajnie, że szukasz rozwiązań i masz pomysły. Będziesz dobrym fachowcem jak pomysły zaczniesz podpierać wiedzą, oprócz entuzjazmu.
Po to podałem ci nazwy składy lutowia żebyś nie robił tego byle czym i nie wyszło ci byle co :roll: . Poczytaj sobie o zadaniu jakie spełnia otulina elektrod do MMA i żużel jaki zostawia na spoinie, płomień palnika acetylenowego albo osłona gazu obojętnego w TIG. :roll:

Naprawa żeliwa lutowaniem jest prostsza.
Jak chcesz „coś mosiężnego wsadzać w uchwyt” to proponuję odpowiednik lutu SB7 w postaci elektrody mma do brązu, miedzi, mosiądzu - E-CuSn7

Albo inna bajka.

Elektroda do żeliwa NiFe-Cl jest napisane do spawania żeliwa „na zimno” to „zimno” oznacza, nie trzeba go grzać, aż do temperatury dyfuzji węgla czyli gdzieś 500-600*C Niemniej sam producent sugeruje „niewielkie podgrzanie” czyli ok 200-250 w przypadku spawania dużych elementów. Jakby się okazało, że „na zimno” nie łapie możesz rozkręcić imadło i wsadzić do piekarnika za 200*C tak na 2h ;)

Sam osobiście nią nie spawałem żeliwa, używałem tylko do staliwnych panewek w łączeniu ze stalowymi szpilkami. Panewki miały 10mm grubości także same się nagrzewały przy spawaniu.

Znajdziesz bez problemu w necie. Kup sobie trochę więcej i poćwicz na kawałku złomu żeliwnego zanim zabierzesz się za imadło. I tak czy inaczej wyczyść z rdzy te fragmenty gdzie będziesz napawał przeszlifuj je i odtłuść.

I pochwal się wynikiem :mrgreen:

Awatar użytkownika
Wilga
Posty: 412
Rejestracja: 21 sie 2018, 13:27
Lokalizacja: ok.Bielska

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wilga » 16 lis 2018, 17:22

Dzięki z tego co zrozumiałem jest to trudny proces dla początkującego spawacza ,dlatego jeszcze trochę poczekam i na razie ograniczę się do spawania stali.
Poza tym na razie mam trochę za dużo do szkoły i przy domu roboty więc muszę być cierpliwy .

Awatar użytkownika
lucian
Posty: 86
Rejestracja: 01 lis 2018, 10:43
Lokalizacja: łódzkie

Re: Naprawa kowadła

Post autor: lucian » 16 lis 2018, 22:22

Dla początkującego spawacza najgorsze są obawy i straszenie tych starszych. Żeliwo zawiera dużo węgla, im więcej węgla tym "gorsza spawalność". Dlatego są do tego odpowiednie spoiwa. Nie wiem ile masz do nadłożenia na tym imadle i jak stoisz ze spawaniem. Jeżeli jesteś w stanie zrobić prosty równy ścieg na stali to po ok 2 -3 elektrodach na kawałku żeliwa zacznie ci wychodzić. Nie bój się ćwiczyć. Kiedyś musisz przestać być początkującym.

Dorwałem trzy elektrody NiFe-Cl i jak znajdę kawałek żeliwa to sprawdzę o co chodzi z tym spawaniem na zimno i na ciepło. Nie spawałem jeszcze żeliwa. W tej dziedzinie też jestem początkujący. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Wilga
Posty: 412
Rejestracja: 21 sie 2018, 13:27
Lokalizacja: ok.Bielska

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wilga » 17 lis 2018, 21:20

Proszę napisz jak poszło . a co do spawania to ja góra na razie 2/3 razy spawałem po ok. 3h. więc jestem mocno początkujący , ale dzisiaj szło już lepiej ,spaw wyglądały podobnie do tych na rowerach z chin :mrgreen: .

Awatar użytkownika
lucian
Posty: 86
Rejestracja: 01 lis 2018, 10:43
Lokalizacja: łódzkie

Re: Naprawa kowadła

Post autor: lucian » 17 lis 2018, 22:06

Jak znajdę żeliwo to się podzielę.

W "Twoim warsztacie" zostawiłem ci kilka wskazówek o spawaniu ;)

Awatar użytkownika
Wilga
Posty: 412
Rejestracja: 21 sie 2018, 13:27
Lokalizacja: ok.Bielska

Re: Naprawa kowadła

Post autor: Wilga » 17 lis 2018, 22:09

Może wróćmy do kowadła - jak w końcu będzie naprawiane - frez czy kątówka a może skrobaczek :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”