Nożyki

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 paź 2014, 16:29

Postanowiłem w swoim wątku w jednym poście zebrać wszystkie moje doświadczenia jak dotąd z obróbki bułatu które w wątku Krismilki publikowałem :)

CZ. I

Jako ze dostałem od kolegi Krismilki połowę bułeczki wytopionej oszlifowałem płaszczyznę cięcia, wyszlifowałem drobnym papierem i wytrawiłem dobrze wzór

Tutaj zdjęcia:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Moje wnioski po wstępnych oględzinach:

Bułeczka jest ładnie przetopiona prócz środka od górnej strony, co widać na zdjęciu gdzie są czarne miejsca.
Normalnie w takich miejscach powstaje jama (sklęśnięcie materiału) przy stygnięciu, tutaj jak widać przed skurczem wytrąciła się siatka węglików i materiał nie miał możliwości się zapaść więc powstały wolne przestrzenie między dendrytami, to trzeba będzie wyciąć inaczej zaczną iść pęknięcia w strukture od tego. Reszta jest jednorodna bez widocznych pęknięć, takie pęknięcia przy trawieniu widać od razu, tutaj nie zauważyłem. Bułke potne na dwie lub trzy części i gdy tylko będę miał czas zaczne kucie, będę zdawał następną relacje jak tylko zaczne :)

Jeszcze raz dziękuję za materiał.

Aha, i póki pamiętam, jak dodajesz węgiel do składu przed topieniem to od węgla drzewnego lepiej dać mocno sproszkowany grafit :) o wiele większa czystość i zdolność dyfuzji.

I tak z własnych przemyśleń, warto dać troche materiału który się spali w niższej temp. czyli jakieś liście czy jakiś materiał organiczny co zostawi mało zanieczyszczeń, lepiej żeby one wypaliły w tyglu tlen niż żeby węgiel się tracił na spalanie a nie dyfuzję :)

CZ. II

amatorskie, ale jednak mikroskopowe zdjecia struktury, jedne są głęboko trawione, drugie próbko wypolerowana przez 2 sekundy podtrawiona w celu uwidocznienia granic ziarn, powiększenia 20 i 200 razy, pierwsze z dwóch zdjęć jest na mniejszym powiększeniu

po kolei:

po polerowaniu i podtrawieniu lekkim

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Struktura która ma dziury w sobie mocno trawiona:

Obrazek

Obrazek

Struktura dobra mocno trawiona:

Obrazek

Obrazek

I dla porównania zwykły damast zgrzewany z 2 gatunków:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zdjęcia sa jakie są bo mikroskop usb, ale widać conieco :)

CZ. III

Dzisiaj przekułem mniejszy kawałek 150 gram, po kuciu i szlifowaniu zostało 105 gram. wymiary: 2,3 cm szerokości, 3,5 mm grubości, 16,3 cm długości

Wrazenia z kucia bardzo dobre, żadnych pęknięć nie było, kuło się bardzo przyjemnie, materiał zachowuje się tak jak każda stal narzędziowa wysokowęglowa, jak dla mnie wrażenie twardości bułki pochodzą tylko z tego że jest gruba i się kuje w niskich temp. a zachowuje się podobnie do każdej innej stali wysokowęglowej, po iskrze wygląda na zawartość węgla większą niż w pilnikach jest.

Pierwsze 20 kilka nagrzań kułem z ręki młotkiem 2 kg, spłaszczyłem kawałek do grubości 1cm, oraz zacząłem boki kuć, później kułem na resoraku, na końcu wyrównałem z ręki, znormalizowałem i zmiękczyłem, oszlifowałem i wytrawiłem. Łącznie koło 100 cykli grzania było, grzałem przez stalowy profil który był włożony w węgiel kamienny (skończył mi sie koks a żeby nie przechodziły żadne zanieczyszczenia do stali to grzałem w profilu, super sposób żeby dokładnie kontrolować temp. i grzanie :) )

Zdjęcia:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I zdjęcia z mikroskopu :) widać od razu zmianę struktury, włókna poszły za materiałem i się wydłużyły:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Materiał jest super :) jak z tego zrobie jakąś głownie wezmę się za większą część.
Po kuciu ostrza i hartowaniu oczywiście też wrzucę jak będzie wyglądać efekt końcowy wraz ze zdjęciami z mikroskopu. no i dam znać jak się samo ostrze zachowuje, trzymanie ostrości, agresywność cięcia itp.

CZ. IV

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gotowa głownia z bułatu, 55 gram wagi, 16 cm długości głowni, 9 cm trzpienia, 3 cm szerokości przy trzpieniu, 3mm grubości przy trzpieniu, szlif pełny płaski, hartowany z 870 stopni w ciepłym oleju, odpuszczany w 290 stopniach przez 2h, pilnik wciąż się ślizga po powierzchni, widać zagęszczenie wzoru w kierunku ostrza :)


Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Post autor: sezam300 » 05 paź 2014, 09:06

Wow :shock: Piękny nóż, świetny materiał. Bardzo ciekawe te zdjęcia z mikroskopu, fajnie pokazują zmianę struktury stali przy kuciu. No i metoda nagrzewania w zwykłym węglu, kurcze, takie to proste ale sam bym na to nie wpadł :mrgreen: Czekam na zdjęcia wykończonego i test ostrości :P

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 05 paź 2014, 09:39

Moje pierwsze doświadczenia: chciałem zrobić siatke nacięć pod damaskinaż na powierzchni głowni rylcem "przecinakiem" ze stali szybkotnącej, po odpuszczeniu noża w 300 stopniach w obszarze pod nacięcia rylec się ślizgał po powierzchni i się tępił, a sam nóż zbiera wióry z niego :D Zrobiłem sobie teraz rylec z wlutowaną płytką widiową i dopiero on bierze :)

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 05 paź 2014, 12:10

Widzę że materiał twardy, zachował prawdopodobnie węgliki w osnowie. To chyba dobrze :D
Pytanie moje brzmi jak tam ze sprężystością? Ostrze się ugina i wraca czy "twardy monolit" ? Jak pod tym względem oceniasz tą stal?

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 05 paź 2014, 12:22

Jest ładnie sprężysta :)

Czubek jest dosyć cienki i w palcach go idzie wygiąć ładnie, wraca bezproblemowo bez żadnych trwałych odkształceń :)

Ale żeby ocenić sprężystość trzebaby zrobić długi i cienki płaskownik i go zahartować i wtedy oceniać przy testach zniszczeniowych :)

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 05 paź 2014, 18:05

albo daj gotowy nożyk jakiemuś survivalowcowi na dwutygodniowy wyjazd i zobaczymy jak się nóż (materiał) sprawdzi ;)
What man is a man who does not make the world better?

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 05 paź 2014, 18:27

Wiesz może trochę szkoda nożyka dla "jakiegoś" survivalowca. Gdzieś na Knives.pl czytałem posty gościa który robił testy takie lekko z dupy czyli "damast kontra beton" czy "damast kontra stal"

Zniszczyć nóż można szybko a z wykonaniem nowego to jest dla Nomada trochę czasu. Poza tym szkoda w obce dłonie oddawać taki fajny nożyk :P

W sumie to nie moja "brocha" mi powinno zależeć na jak najlepszym rozreklamowaniu materiału wśród rzemieślników.

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 05 paź 2014, 18:41

hmm mi chodziło bardziej o to żeby ktoś go używał tak jak się używa noża przez jakiś czas tj do cięcia, krojenia, dłubania, strugania itd przez jakiś czas - dzięki temu wiadomo by było czy wykonany odpowiednio i jak sprawuje się sam materiał, po tescie nozyk oczywiście oddaje ;)

bo testy typu "miecz kontra butelki z woda" czy "nóż kontra beton" tez uważam za bez sensowne....

zresztą jak Nomad skończy robić ten nóż to wydaje mi się, że nawet nie wszystkim do rak go pokaże ;)
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 05 paź 2014, 20:13

a nie prościej jeśli sam Nomad go będzie używać?bezpieczniej i jak się wyszczerbi to nie będzie się do nikogo urazy czuć.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 06 paź 2014, 00:07

Jak będę miał troche materiału to zrobię głownię specjalnie do testów zniszczeniowych :)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 paź 2014, 23:48

Prace nad oprawą bułatowej głowni zaczęte :

Obrazek

Jelec z brązu, rękojeśc to róg bawoła błotnego oraz stal, piny jeszcze nie nawiercone, ale będą 3 i na każdy chce wprawić kamień granat :)

A tutaj filmik z lania brązu:

https://www.youtube.com/watch?v=t1pN-FtzUHg

Pozdrawiam!

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 17 paź 2014, 09:14

Gratulacje fajnego nożyka. Rękojeść "puszka" w stylu "Kilarthi"?
Bardzo ładnie stylistycznie wyszedł ten nożyk, z niecierpliwością czekam dalszych postępów.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 paź 2014, 10:34

rękojeść jest skonstruowana mniej więcej tak jak w karabelach, są metalowe blaszki przy trzpieniu w kształcie rękojeści i na obrzeżach jest przylutowana na mosiądz szeroka taśma stalowa :)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 paź 2014, 12:14

Prace nad całą bułką:

Wyżarzanie bułki przed kuciem, w temp. jak na zdjęciu trzymana przez 3h, po czym całość obłożona cegłami szamotowymi stygła wolno przez całą, noc, rano miała wciąż jakieś 70 stopni

Obrazek

Powierzchnia dna bułki po wyżarzaniu i lekkim podtrawieniu, widać leciutko wzór

Obrazek

Bułka po wyżarzaniu, oszlifowana, waga 1kg, gotowa do kucia

Obrazek

Przy okazji wyżarzania bułki wykułem głownie do kindżału:

Świeżo odkuta głownia kindżału z bułatu, wzór póki co niewidoczny lecz był nacinany w tzw. drabinę mahometa, głownia kuta z ością

Wymiary: Długość 25 cm ostrza, 7 cm trzpienia,
Szerokość: 4,5 cm przy trzpieniu, schodzące szybko do 3,5 cm i dalej zwęża się równomiernie,
Grubość 5mm przy trzpieniu zmniejszająca się do 2mm na czubku

Obrazek

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 17 paź 2014, 23:30

Super :) Co oznacza, że wzór był nacinany Nomadzie?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”