Rozmowa o kuszach

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Reset
Posty: 212
Rejestracja: 21 sie 2013, 18:50
Lokalizacja: Czerwińsk nad Wisłą
Kontakt:

Post autor: Reset » 27 sie 2013, 09:56

Nie łuków to nie dotyczy... na szczęście :)
Sam strzelam z 60 funtowego turka.
Ale fajnie by było gdybym mógł bez stresu się pojawić na imprezie z kuszą i postrzelać.
W okresie który odtwarzam było kilka ciekawych rodzynków wśród kusz , np. kusza automatycznie ładowana z magazynkiem na strzały ;)
http://i8.photobucket.com/albums/a35/19 ... ynkiem.jpg
Chu-Ko-Nu - chińska kusza powtarzalna. Chu-Ko-Nu było niezwykle proste w produkcji i pozwalało wystrzelić nawet do 10 pocisków w ciągu 15 sekund, w którym to czasie zwykła kusza radziła sobie z zaledwie jednym strzałem. Nie ma jednak tego dobrego, co by na złe nie wyszło. Szybkostrzelność powodowała znaczne zmniejszenie zasięgu oraz siły tej broni. Kusza powtarzalna (w odróżnieniu od zwyczajnej) wyposażona była w magazynek, mieszczący zwykle do tuzina bełtów, oraz w dźwignię służącą do naciągu cięciwy i przeładowania zarazem. Zasięg efektywny 60 - 80 metrów, zasięg maksymalny 180 metrów. Waga 1.5 kg, długość kuszy około 60 cm.
Tu krótki opis działania
http://www.atarn.org/chinese/rept_xbow.htm
Tu inna ciekawostaka z historii
http://www.hxlsw.com/UpLoadFiles/Pics/25047367.jpg
I kusza oblężnicza
http://www.act.com.sg/dominion/images/s ... ossbow.jpg
Z okresu dynastii Song
http://depts.washington.edu/chinaciv/tg/tmiltech.pdf
Ostatnio zmieniony 27 sie 2013, 10:24 przez Reset, łącznie zmieniany 4 razy.
Wojciech Wangryn "Reset"

Awatar użytkownika
Giix
Posty: 60
Rejestracja: 11 lis 2012, 12:49
Lokalizacja: Gorczyca, Augustów

Post autor: Giix » 27 sie 2013, 09:59

Masz fotkę ? Robiony własnoręcznie ?

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 27 sie 2013, 10:01

Nie, łuk możesz posiadac bez pozwolenia (każdy i każdą ilość) tak jak i strzały.

Kolega ode mnie z bractwa strzela sobie czasem (w formie treningu) w fosie zamkowej w rzeszowie, miejsce gdzie jest bezpiecznie bo stoi na dole i ładuje do tarczy która jest oparta o zbocze fosy (jak ktos jest w poblizu to czeka na wszelki wypadek aż przejdzie). Jednak mohery które chodza tam (w fosie czy okolicy) ze swoimi kundlami dzwoniły pare razy po straż miejska i policje, kończyło się tym, że kazali mu sie zabrac stamtąd i żeby nie strzelał ale do łuku sie nie doczepili ani raz. Próbował załatwic pozwolenia od miasta na strzelanie w fosie ale nie wiem w sumie czy sie udało.
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
Reset
Posty: 212
Rejestracja: 21 sie 2013, 18:50
Lokalizacja: Czerwińsk nad Wisłą
Kontakt:

Post autor: Reset » 27 sie 2013, 10:07

Giix pisze:Masz fotkę ? Robiony własnoręcznie ?
Nie! kupiony od Grozera :)
Strzelamy razem z synem w sumie mamy 5 łuków w tym 3 od Grozera.
Najbardziej się nadają do odtwórstwa bo są maskowane skóra.
http://www.grozerarchery.com/htm/torok/torok.htm
Teraz strzelam z takiego.
https://sphotos-a-ams.xx.fbcdn.net/hpho ... 5109_n.jpg
Wojciech Wangryn "Reset"

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 27 sie 2013, 11:19

Pewnie tylko w naszym kraju wolno posiadać łuk, którego nie można osadzić na dodatkowym drzewcu bo wyjdzie nam kusza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”