damast
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
koledzy,
dostałem zamówienie od przyjaciół na parę obrączek ślubnych (koniecznie z żelaza). Wymyśliłem, że zgrzeje pakiet z dwóch nierdzewek i wytnę odpowiednie kółeczka laserem, wyszlifuje i wytrawię. Problem tylko taki, że w życiu nie zgrzewałem stali nierdzewnych i nie mam zielonego pojęcia jakich byłoby użyć najlepiej aby nie reagowały z potem. Czy macie jakieś sugestie?
pozdrawiam
Maciej
dostałem zamówienie od przyjaciół na parę obrączek ślubnych (koniecznie z żelaza). Wymyśliłem, że zgrzeje pakiet z dwóch nierdzewek i wytnę odpowiednie kółeczka laserem, wyszlifuje i wytrawię. Problem tylko taki, że w życiu nie zgrzewałem stali nierdzewnych i nie mam zielonego pojęcia jakich byłoby użyć najlepiej aby nie reagowały z potem. Czy macie jakieś sugestie?
pozdrawiam
Maciej
żeby zgrzać nierdzewkę potrzebna jest atmosfera bez tlenu czyli jak byś np dokładnie obspawał każdą szczelinkę pakietu, grzał na maxa i pukał to mogłoby się udać ale radzę porobić próby najpierw zanim przyjmiesz zamówienie na dobre
Zgrzewać nierdzewkę próbował jak dotąd tylko reneq.
Użył on stali dodatkowej bardzo wrażliwej na temperaturę czyli NC6 dlatego nie mógł zagrzać wysoko. Gdyby wziąć coś odporniejszego to mogłoby się udać.
Stale do zgrzewania mógłbyś wziąć np 4H13 i 304 ale dobrze obspawaj brzegi. Możesz też całość wsadzić do puszki (profilu) i zaspawać to ale ja boję się trochę czegoś takiego. Powietrze w puszce mocno ściśnięte lubi wybuchnąć podczas klepania
Użył on stali dodatkowej bardzo wrażliwej na temperaturę czyli NC6 dlatego nie mógł zagrzać wysoko. Gdyby wziąć coś odporniejszego to mogłoby się udać.
Stale do zgrzewania mógłbyś wziąć np 4H13 i 304 ale dobrze obspawaj brzegi. Możesz też całość wsadzić do puszki (profilu) i zaspawać to ale ja boję się trochę czegoś takiego. Powietrze w puszce mocno ściśnięte lubi wybuchnąć podczas klepania
Trochę niefortunnie w hydeparku mam założony temat o klamrach zegarkowych, zgrzewałem 0H18N9 (304) i 17H
Ostatnio zmieniony 30 lip 2012, 20:51 przez stefanik, łącznie zmieniany 1 raz.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.
ja mam tą "pastę" trzeba zgrzewać na świeżym powietrzu albo dobrze wentylować pomieszczenie bo strasznie śmierdzi. jak chcesz to się podzielę 
co do zgrzewania nierdzewek...
http://www.aescustomknives.com/docs/tutorial16.htm
co do zgrzewania nierdzewek...
http://www.aescustomknives.com/docs/tutorial16.htm
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
Witam , chciałem pokazać wam mój pierwszy "udany" damast , nie wiele tego wyszło więc wstawiłem go do scyzoryka z targowicy .
Zrobiony był z piły z tartaku , kilku brzeszczotów do metalu i płaskownika jakiegoś który miałem pod ręką . Ma około 40 warstw
Dzisiaj podczas wizyty u Nomada wytrawiłem go odczynnikiem i ukazał swoje kształty.
Zrobiony był z piły z tartaku , kilku brzeszczotów do metalu i płaskownika jakiegoś który miałem pod ręką . Ma około 40 warstw
Dzisiaj podczas wizyty u Nomada wytrawiłem go odczynnikiem i ukazał swoje kształty.
Chciał bym się podzielić moją porażką damastową. Chciałem skuć damast wg powyższych wskazówek ale nie wyszło, pakiet mimo czyszczenia i sypania boraksem zrobił się czarny, myślałem że za mała temperatura aż w końcu zewnętrzne blaszki spaliłem. czy może być to spowodowane tym że blaszki na pakiet miały po około 1mm grubości?
Bez młota nie robota 
Pewnie zaczęły odstawać te zewnętrzne blaszki poza pakiet? Z takimi cieniutkimi na początku są problemy, trzeba często pakiet dobijać przed zgrzewaniem, bo się wyginają blaszki jak są zespawane tylko na końcach. Ale mimo, że się zewnętrzne spalą, można zgrzewać, jak zgrzejesz to zeszlifujesz te zewnętrzne upalone.
Dużo łatwiej na początek. Grube blachy, niewielki pakiet. Wygrzewaj równo i obracaj często. Jak za mocno dmuchasz to zewnętrzne się palą a w środku zima. warto wyłączyć dmuchawę na chwile i niech sobie pakiet w środku dojdzie. Równy kolor to równa temperatura. Pierwsze uderzenia szybkie ale delikatne. To takie ciupanie młotkiem, ciach, chiach, ciach itd:P jak byś siekał pietruszkę. Chodzi o to, żeby wypryskać cały boraks ze środka. Najpierw bijesz środek pakietu, a potem bliżej brzegów. Jak zaczniesz od brzegów to uwięzisz boraks w środku:/
po siekaniu znów boraks i w ogień, a jak znów dojdzie to nawalasz z całej siły:)
po siekaniu znów boraks i w ogień, a jak znów dojdzie to nawalasz z całej siły:)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 