damast
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
dara
w zasadzie to nie jest źle, a przynajmniej tak mi się wydaje. rozlaminowań nie widać ale jak zauważyłeś/zauważyliście przy hartowaniu może być różnie.Marek pisze:o! i klei się? przy czubku coś jakby mniej się trzymało. Ciekawe jak z hartem...
Pod spodem widzę jeszcze jedną fajną rzecz
nierdzewka/kwasówka jest jakby to powiedzieć... 'dziwna' w obróbce, w porównaniu ze zwykłą stalą, a nawet narzędziową w stanie zmiękczonym. ciężko jest ją 'zebrać'. takie mam odczucie i to nie tylko odnośnie tego konkretnego przypadku. a z resztą mamy tu na forum speca od kwasówki więc może on mógłby wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji.
spostrzegawczy jesteś
pochorowałem się trochę, to siędzę se przy 'kominku' [czyt. piec CO w piwnicy] i se czasem skrobię
w sumie to bardzo przykro mi się to obrabia ale duuuużo pracy w to włożyłem i szkoda mi tego wyrzucić. może będzie z tego chociaż 'półkownik'
dara, na oprawę przyjdzie jeszcze pora [o ile w ogóle przyjdzie] ale...
to słowa mojej żonki i bardzo dobrze oddają moją naturę[...] "jesteś strasznie monotonny. jeśli coś nie może być czarne lub białe, to musi być chociaż czerwone"[...]
pisz gdzie to 'toto' kupić i jak obrabiać, bo pomysła masz niezłego!
-
dara
Marku, tak jest już po OC. co prawda rozlazło się w kilku 'dziwnych' miejscach i w 'dziwny' sposób ale ogólni nie jest źle.
a teraz do rzeczy, zgrzewane toto było 'po wiejsku' czyli najpierw najdokładniej jak mogłem dopasowałem płaszczyzny blaszek 2x3 nierdzewki i 1x2,5 nc6[?], a pózniej lekko spawniętą i nagrzaną 'trójcę' ścisnąłem w imadle najmocniej jak się dało. obyło się bez specyfików typu borax, wd 40. dookoła pakietu położyłem spaw nie zostawiając w nim żadnej przerwy, bez 'srania w banię' typu redukcja tlenu poprzez wypalanie się wewnątrz jakiegoś tam duperszmita. nagrzewałem do temperatury 'łączenia' obserwując nieszlifowane spawy, bo to po ich 'płynięciu' mogłem ocenić odpowiednią temperaturę [kwasówka/nierdzewka zachowuje się dziwnie i ma inne barwy żarzenia]. całą operację powtórzyłem kilkakrotnie zwiększając ttylko siłę uderzenia i obracając kanapkę raz z jednej, a raz z drugiej strony [spodnia warstwa położona na kowadle stygnie szybciej
]
wnioski:
- trójwarswowe zlepki lepiej zaczynać z grubych płaskowników [~6mm] a później wyciągać
- kuć wysoko, jak z nierdzewki/kwasówki zaczynają odchodzić maluśkie coś a'la 'płateczki' [żarzy wtedy coś jak zwyła stal mając ~850-900*]
- brać większy margines na obcięcie spawów i końcówek, w moim przypadku się nie dogrzały
- pieprzyć utarte netowe farmazony - testować!!! [nauka musi kosztować]
- nie pić zbyt dużo wódki
- uważać na kończyny - człowiek rodzi się bez części zamiennych
- zjeść kolację
- przytulić małżowinkę
- ...
-
pysy
udało mi się dzisiaj jeszcze raz wypolerować toto ale za nic nie wiem jak to doprowadzić to do stanu kiedy barwy ładnie się odcinają, a powierzchnia jest wciąż gładka...
abu chropowate i 'tęczowate', abu lustrzane i prawie jednobarwne [fak:(]
miłego łikendowania!
a teraz do rzeczy, zgrzewane toto było 'po wiejsku' czyli najpierw najdokładniej jak mogłem dopasowałem płaszczyzny blaszek 2x3 nierdzewki i 1x2,5 nc6[?], a pózniej lekko spawniętą i nagrzaną 'trójcę' ścisnąłem w imadle najmocniej jak się dało. obyło się bez specyfików typu borax, wd 40. dookoła pakietu położyłem spaw nie zostawiając w nim żadnej przerwy, bez 'srania w banię' typu redukcja tlenu poprzez wypalanie się wewnątrz jakiegoś tam duperszmita. nagrzewałem do temperatury 'łączenia' obserwując nieszlifowane spawy, bo to po ich 'płynięciu' mogłem ocenić odpowiednią temperaturę [kwasówka/nierdzewka zachowuje się dziwnie i ma inne barwy żarzenia]. całą operację powtórzyłem kilkakrotnie zwiększając ttylko siłę uderzenia i obracając kanapkę raz z jednej, a raz z drugiej strony [spodnia warstwa położona na kowadle stygnie szybciej
wnioski:
- trójwarswowe zlepki lepiej zaczynać z grubych płaskowników [~6mm] a później wyciągać
- kuć wysoko, jak z nierdzewki/kwasówki zaczynają odchodzić maluśkie coś a'la 'płateczki' [żarzy wtedy coś jak zwyła stal mając ~850-900*]
- brać większy margines na obcięcie spawów i końcówek, w moim przypadku się nie dogrzały
- pieprzyć utarte netowe farmazony - testować!!! [nauka musi kosztować]
- nie pić zbyt dużo wódki
- uważać na kończyny - człowiek rodzi się bez części zamiennych
- zjeść kolację
- przytulić małżowinkę
- ...
-
pysy
udało mi się dzisiaj jeszcze raz wypolerować toto ale za nic nie wiem jak to doprowadzić to do stanu kiedy barwy ładnie się odcinają, a powierzchnia jest wciąż gładka...
miłego łikendowania!
może masz za mocny kwas. Rozcieńcz go jeśli idą bąbelki szybko.
Moim zdaniem jest bardzo fajny taki kontrast jak są zdjęcia na górze. Na nożach japońskich i pseudo też jest taka jakby chropowata powierzchnia. Szczerze mówiąc też w tych nożach nie musi być duży kontrast. Ten kto się zna zobaczy nawet bez trawienia, że jest rdzeń. Wystarczy, że pod pewnym kątem będzie widać i to już starczy
http://www.knives.pl/forum/index.php/to ... 459.0.html
Moim zdaniem jest bardzo fajny taki kontrast jak są zdjęcia na górze. Na nożach japońskich i pseudo też jest taka jakby chropowata powierzchnia. Szczerze mówiąc też w tych nożach nie musi być duży kontrast. Ten kto się zna zobaczy nawet bez trawienia, że jest rdzeń. Wystarczy, że pod pewnym kątem będzie widać i to już starczy
http://www.knives.pl/forum/index.php/to ... 459.0.html
-
dara
jakoś takoś wyszło
babole też starałem się na fotkach uwidocznić

http://www.dailymotion.com/video/xo4i7z_laminat_tech
http://www.dailymotion.com/video/xo4i7z_laminat_tech
-
dara
