Hartowanie blach

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 lip 2011, 22:20

No nie jest najlepiej odpuszczać ciepłem wtórnym, tylko najwygodniej.

Rzeczywiście z tego co mi wiadomo to lepiej potrzymać przez tą godzinke-dwie, niż nagrzać i prawie od razu schłodzić, bo naprężenia mają więcej czasu na "rozejście się" nazwijmy to. Przynajmniej w nożach, choć hartowanie zawsze wygląda podobnie.

No i odpuszczanie nie dłużej niż 2h po hartowaniu.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 18 lip 2011, 02:17

każda stal ma określone warunki hartowania i odpuszczania. wystarczy poszukać

"hartowanie TAK temp. 820 - 860 [°C]
odpuszczanie TAK temp. 550 - 660 [°C]"

http://www.multistal.pl/go.live.php/PL-H64/4510530.html

jak widać nawet wyżej się odpuszcza. dla niektórych stali (szczególnie narzędziowych) odpuszczanie prowadzi się właśnie w zwykłym piekarniku. niestety tutaj potrzebny będzie bardziej specjalistyczny sprzęt. niestety nie wiem jaką twardość osiąga ta stal po hartowaniu i odpuszczaniu. generalnie im wyżej odpuszczane rym bardziej udarne ale i miękkie. trzeba by znaleźć jakiś złoty środek ;)

PS. jeszcze jedna rzecz. podobno pięknie wyprofilowane i dopracowane blaszki mają tendencję do wyginania się po hartowaniu.

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 18 lip 2011, 16:14

Nie po hartowaniu, a w trakcie rozgrzewania
Dany element nalezy rozgrzać do temp 875-6 stopni (kolor jano pomarańczowy).
Nastęnie schłodzić np. w oleju (podobno mozna tez jako chłodziwa urzyć jakiejś pochodnej glikolu).
To podczas nagrzewania zwykle następuje odkształcenie elementu.
Nie ma problemu z małymi rzeczami jak cześci rekawic, zbrojników, za to kolanka z liściem, bigwanty i kirysy to strasznie trudna sprawa.
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 18 lip 2011, 18:43

Jako chłodziwa używa się czasem np do hartowania siekier, drobnych wiórów miedzianych lub z brązu.Myślę że to niezły patent na hartowanie blach bo taka blacha nie będzie miała możliwość odkształcenia szczelnie zasypana wiórami.

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 18 lip 2011, 21:10

tak jak pisałem odkształcenia nie powstają w czasie chłodzenia, tylko w czasie grzania blach.
Tak więc wióry raczej nie pomogą, chyba ze czegoś nie zrozumiałem?
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 18 lip 2011, 22:14

Jeśli odkształcenia powstają w czasie grzania to raczej przyczyną jest nierównomierne nagrzewanie.Ja nie mam doświadczenia z blachami ale po hartowaniu miecza żeby się nie krzywił należy go ścisnąć między np grubymi płaskownikami, żeby go ustabilizować w odpowiedniej pozycji taką stabilizację zapewniają też wióry.Samo hartowanie można też robić w 2 fazach -najpierw szybkie chłodzenie w oleju a potem w strumieniu powietrza.
Dobrze opisał to Melon na knives .

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 18 lip 2011, 22:28

u nas problem wygląda trochę inaczej.
Korzystam z profesjonalnego pieca hartowniczego więc o nierównomiernym grzaniu raczej nie ma mowy.
Dla nas problemem jest grubość materiału z jakiego wykonujemy zbroje, oraz kształt.
Np Kirys wykonany z blachy 1 mm gnie się pod wpływem własnego cięzaru. Cięzko go ustabilizować w jakikolwiek sposób.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 18 lip 2011, 22:45

Rozumiem ,czyli trzeba jakoś wzmocnić wyrób podczas grzania.No i jeszcze przed hartowaniem trzeba wygrzać coby naprężenia zlikwidować i to chyba też w jakimś usztywniaczu.

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 19 lip 2011, 09:18

Zadałem konkretne pytania praktyczne, a Wy się rozpisujecie na całą stronę w teoriach, i to niezwiązanych z tym, o co pytałem :P

Powtórzę więc:

1. Czy da się skutecznie odpuścić element przez podgrzanie go do temperatury odpuszczania BEZ dłuższego przetrzymywania w tej temperaturze? (Palnikiem lub w palenisku?)

2. Czy ktoś z Was próbował metody hartowanie w oleju/odpuszczanie w piekarniku w przypadku elementów zbroi? Jeśli tak, czy to się sprawdza?

Dla jasności - chodzi mi o elementy małe, części rękawic itp.

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 19 lip 2011, 10:33

Moje doświadczenie w hartowaniu metodami domowymi jest słabe, ale może akurat coś podpowie:)
Hartowałem głównie łokcie - grzanie i schłodzenie to nie problem, uzyskanie kruchości jest proste. Odpuszczenie palnikiem nie wyszło. Próbowałem też zastosować chłopską metodę: zagrzać, chłodzić przez ok. 2 sekundy i pozostawić do swobodnego wystygnięcia. kruche już nie było, ale mam wątpliwości co do skuteczności tej metody.
Palnik powinien dać radę, jeśli element będzie w zamknięciu (metalowe pudełko?), pozostaje tylko kwestia uzyskania odpowiedniej temperatury wewnątrz pudełka i utrzymania jej na stałym poziomie.

Awatar użytkownika
Radoslaus
Posty: 9
Rejestracja: 06 sty 2011, 22:30
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Radoslaus » 19 lip 2011, 16:28

Eo:
Ad1. Tak da się, w palenisku. Efekt ciężki do przewidzenia ale zauważalny. Myśle że zależy to od praktyki.
Ad2. Tak robiłem próby głównie po odebraniu z hartowni poskręcanych w chińskie osiem elementów. Dziś albo jutro będę hartował bigawanty w ten sposób. Dam znać co wyszło
Pozdro, Radek.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 19 lip 2011, 21:00

Może odpuszczanie na olej (metoda z warsztatu gdzie praktykowałem)
Przy narzędziach mi wychodzi, wiec może da się z blachą
Temperatura zapłonu oleju to jakieś 350-400 stopni
Jak hartuje narzędzia to na magnez i kolor, a odpuszczam na olej, tzn. upaćkany detal w oleju (po hartowaniu) kładę nad paleniskiem i czekam jak się zacznie palić (po wyjęciu z ognia nie gaśnie, nadal płonie), wtedy odkładam do swobodnego ostygnięcia (często sprawdzam, aby nie przegrzać).
Większość młotków, przecinaków itd. Mam w ten sposób zrobione
Pozdrawiam
Bey
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 19 lip 2011, 21:53

O, bardzo dziękuję, o to mi chodziło :)

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 19 lip 2011, 23:17

Małe elementy hartowałem samodzielnie w oleju. Problem jest z odpuszczaniem.
Ja najcześciej odpuszczam w ten sposób ze ogrzewam do temperatury około 350-400 stopni, następnie zasypuję zaprawą szamotową i ogrzewam jeszcze jakiś czas.
Nie sprawdzałem nigdy twardośći po hartowaniu, ale jeszcze nigdy nic mi nie popękało.
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

Tholnar
Posty: 82
Rejestracja: 20 wrz 2009, 12:59
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Tholnar » 20 lip 2011, 09:52

nie można odpuszczać czegoś nie trzymając tego przez jakiś czas w danej temperaturze bo inaczej to nie jest odpuszczanie

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”