Aries pisze:Nooo...
Ja to widzę tak. Takiej lampy nie da się zrobić tak, by wszystko było spójne stylistycznie. No bo co z samymi żrówkami? Są kompletnie z innej epoki. trzeba by chyba świeczki zamontować. Więc mój pomysł był taki, by zastosować jakieś elementy przejściowe. Te śrubki nie są przypadkowe. Właśnie zależało mi na takich na płaski śrubokręt (myślałem też o mosiężnych ale później z nich zrezygnowałem). Fakt, trochę trzeba je przyciemnić bo może biją po oczach (jak lampa włączona to po oczach bije światło

). Grafic, a co zamiast pręcików podwieszających? Łańcuch? Niee....Jakoś mi to nie pasowało. I jeszcze jeda kwestia. Lampa jest dedykowana konkretnie do tego a nie innego pomieszczenia. Jest ono ani nowoczesne ani....powiedzmy rustykalne...
No i stąd taki pomysł...
Ale następna będzie..........inna

.
Aaaa...Odnośnie instalacji. Z korytkiem dobry pomysł ale tu nie był potrzebny. Lampa jest na tyle wysoko, że instalacji nie widać.
Aries
przyjmuję Twoją odpowiedź - boś autorem pracy jest

co do żarówek - hmm z samymi żarówkami nie mam problemu (są jakie są - choć zapewniam Cię że wiele różnych modeli dostępnych jest - łącznie z retro designem) - więc to dla mnie nie argument
śrubki - jak słusznie zauważyłeś, wkręty do drewna są o różnych łbach (od stożkowych wpuszczanych do kulistych, przez różne systemy wkręcania, płaski, krzyżakowy, heksy, łby kwadratowe (stare rozwiązanie), itd. - tez sporo tego jest...i można się bawić w dopasowanie - wiec to tez nie argument
drucik vs łańcuch - hmm i tu mnie zaskoczyłeś zupełnie... dla mnie drut mógł być (jeśli taka jest koncepcja, pomysł) - tyle że jeśli wszystko masz odkute i przefakturowane po młotku, to gładki drut z fabryki trochę odstaje klimatem, masz kute zamki, kliny, przekutą sztabę z głowami - i..... i drucik
co do dopasowania do wnętrza lampy - wnętrza nie znam (i jego stylistyki) - ale wierz mi (albo nie), sporo jest wnętrz bardzo nowoczesnych i retro, do których taka lampa pasowałaby - tyle że brak jednej spójności projektowej prowadzi do pewnego dysonansu (nie wiadomo czy kwalifikować to jako projekt rustykalny, czy nowoczesny - bo jest mix stylów)
reasumując - mogę kadzić i pisać peany, mogę w ogóle się nie wypowiadać, ale nie stawiam zarzutów - każdy robi tak jak mu pasuje, jak umie lub jaka jest potrzeba danej chwili z uwzględnieniem swoich możliwości i ograniczeń - ja tylko wskazałem elementy, które z mojego punktu widzenia mi gdzieś tam zgrzytają - a to co zrobisz z tą wiedzą ? - Twoja rzecz
