Może ktoś ma ochotę na prażoki czyli dziady?
Przepisów na te regionalne (poznańskie) jadło jest wiele, ale podam swój, nie będąc skromnym, myślę że jeden z najlepszych

Obrane ziemniaki zalewamy wodą tak aby je przykryła i ani mm więcej, osolić i gotujemy ok. 16 -18 minut. Po tym czasie na wierzch wsypujemy mąkę tak aby przykryć ziemniaki ok. 2 cm warstwą i gotujemy nadal na wolnym ogniu ok. 10 minut. Pokrywka lekko uchylona bo się trochę pieni. Po paru minutach można podziabać lekko mąkę widelcem żeby para łatwiej przechodziła ponad i lepiej ją prażyła.
Po tym czasie odcedzamy, ale tak żeby na dnie pozostało troszkę wody z gotowania (bardzo mało). Tłuczkiem, takim do duszenia ziemniaków ugniatamy całość na jednolitą masę, dokładnie, by nie było grudek mąki. Najlepiej jak ktoś dodatkowy trzyma garnek podczas ugniatania, bo klei się jak butapren.
Można już takie łyżką nakładać na talerz w formie placków czy pyz i okrasić skwarkami z cebulą czy jak kto tam lubi. Ten wariant mi nie podchodzi. Ja preferuję przysmażane na rumiano, jak na zdjęciu: nakładam "placki" na rozgrzaną patelnię ze smalcem i przysmażam z obydwu stron na rumiano (chrupiąca skórka mniam

), potem na talerz, wspomniane skwarki z cebulą i jazda

Do tego kwaśne mleko, ja akurat zapijam kefirem własnej produkcji.
Smacznego
SAM_4213.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.