Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Witam. Mam na imię Paweł i jestem zafascynowany wyrobami Trollsky lub MTknives. Mam dostęp do świetnie wyposażonego warsztatu (może nie pod kątem kowalski ale zawsze) dlatego chcialbym to wykorzystać i spróbować swoich sił.
Wykopałem stary, dosyć duży pilnik do metalu, niestety nie znam jego pochodzenia i nie wiem jaki to rodzaj stali i czy się nadaje. Przy rękojeści widnieje jedynie rozmazane logo i napis "EXTRA". Jeżeli ktoś się orientuje co to za producent, wie co to za stal i uważa że nie warto nad tym pracować, bardzo proszę o info.
Z podjętych prac to na razie jednym sprawnym uderzeniem usunąłem rączkę, wyczyściłem pilnik na kole szlifierskim i przyciąłem do pożądanych rozmiarów, przez co uzyskałem dwa eleganckie kawałki do obróbki. Przygotowałem szablony na 1 hidden i 1 fulltqng. Jutro zabieram się za wycinanie i wstępne szlifowanie.
Martwi mnie tylko grubość kawałka od podstawy pilnika, ponieważ wynosi około 12 mm, taki nóż chyba byłby za ciężki i zbyt toporny .Planuje więc zmniejszyć jego grubość szlifierką kątową o około połowę. Chciałbym też zostawić z jednej strony powierzchnię pilnika przy ostrzu. Drugi nóż jak na obrazku.
Ubolewam nad brakiem szlifierki tasmowej, dysponuje tylko szlifierką kątową, kołem, pilnika mi i papierami, ale z tego co czytam na forum trzeba poprostu włożyć więcej pracy, a efekt będzie podobny.
Co o tym myślicie? Jakieś sugestie co do technik wykonania, jakieś rady? Chętnie wysłucham i się zastosuje. O kolejnych etapach prac będę starał się informować na bieżąco.
Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc.
Wykopałem stary, dosyć duży pilnik do metalu, niestety nie znam jego pochodzenia i nie wiem jaki to rodzaj stali i czy się nadaje. Przy rękojeści widnieje jedynie rozmazane logo i napis "EXTRA". Jeżeli ktoś się orientuje co to za producent, wie co to za stal i uważa że nie warto nad tym pracować, bardzo proszę o info.
Z podjętych prac to na razie jednym sprawnym uderzeniem usunąłem rączkę, wyczyściłem pilnik na kole szlifierskim i przyciąłem do pożądanych rozmiarów, przez co uzyskałem dwa eleganckie kawałki do obróbki. Przygotowałem szablony na 1 hidden i 1 fulltqng. Jutro zabieram się za wycinanie i wstępne szlifowanie.
Martwi mnie tylko grubość kawałka od podstawy pilnika, ponieważ wynosi około 12 mm, taki nóż chyba byłby za ciężki i zbyt toporny .Planuje więc zmniejszyć jego grubość szlifierką kątową o około połowę. Chciałbym też zostawić z jednej strony powierzchnię pilnika przy ostrzu. Drugi nóż jak na obrazku.
Ubolewam nad brakiem szlifierki tasmowej, dysponuje tylko szlifierką kątową, kołem, pilnika mi i papierami, ale z tego co czytam na forum trzeba poprostu włożyć więcej pracy, a efekt będzie podobny.
Co o tym myślicie? Jakieś sugestie co do technik wykonania, jakieś rady? Chętnie wysłucham i się zastosuje. O kolejnych etapach prac będę starał się informować na bieżąco.
Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Zanim cokolwiek dalej zrobisz, wygrzej ten pilnik, bo chyba tego nie zrobiłeś...
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Jak już trafiłeś między kowali, to my taki gruby materiał przekuwamy do uzyskania właściwej grubości. Nie ma marnowania towaru 
Kontakt 517355290
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Tak jak Banan mówi
A co do grubości to 3-5 mm jest ok, z 12 co najwyżej możesz zrobić łom ;p
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Przyznam że chętnie bym się zabrał do kucia, ale nie mam tu do tego warunków. Zostaje mi wygrzanie, ale nie mam pieca, za to mam palnik. Mogę prosić o wskazówki jak się za to zabrać? Do jakiego koloru grzać i jak odpusczać / chłodzić?
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Duzo informacji na ten temat masz na forum, w dziale nożownictwo - hartowanie główni.
i'm not in danger... i'm the danger
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Poczytałem trochę i zdecydowałem się przygotować blanki i zahartować je dopiero przed naostrzeniem.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
tylko najpierw rozhartuj i unormalizuj 
i'm not in danger... i'm the danger
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Nie wiem czy dam radę. Puki co postępy wyglądają następująco. Fulltang przeistoczył się w halftang i pewnie jeszcze sporo się zmieni w moich projektach. Puki co zaplanowałem rękojeść ma być częściowo drewniana i częściowo gumowa ze stalowymi przepierzeniami, stalową gardą i podbiciem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Jak na pierwszy to całkiem fajnie się zapowiada
Dlaczego zmieniłeś na halftang? (domyslam się, ale chce sie upewnić)
Nie widzę na projekcie miejsca na piny, pomysl o tym bo znacząco wzmacniają konstrukcję, szczególnie przy tak sprężynującym materiale jakim jest guma
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Czyli halftang to profesjonalny termin. Wpadłem na taki pomysł. Będzie bardziej unikatowa i wygodniejsza, a nadal będzie widać gruby grzbiet klingi na całej długości noża. Myślałem o tych piach i chyba dam je równolegle do ostrza na całej długości. Czyli każdy element rękojeści będzie miał cienki pin wychodzący na grzbiecie ostrza oczywiście symetrycznie więcej będzie na części drewnianej tak żeby grzbiet nie wyglądał na niewykonczony. Zrobie też płytkie 2mm nacięcia na stalowe przepierzenia i garde tak żeby ustabilizować cała rękojeść. Będę musiał gdzieś w magazynku poszukać bardzo twardą gumę żeby się nie odkształcała podczas uchwytu, to by powodowało wbijanie pinów w dłoń. Co o tym myślicie?
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Musi to być dosyć gruby kawałek gumy bo inaczej może Ci zepsuć całą rękojeść. Z cienkimi próbowałem i przy obrabianiu wszystko się poluzowało przeż cienki kawałek gumy... a i czym będziesz robił szlif ? Pilnikiem czy szlifierką ?
i'm not in danger... i'm the danger
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Raczej szlifierką kątową wstępnie tak z grubsza, a później i tak musze to obrobić pilnikami i papierem. Licze się z tym ze gumę mogę trochę popalić szlifierką. Na razie i tak będę musiał na jakiś tydzień dwa odłożyć mój mały projekt bo mam strasznie dużo roboty. Ale jak tylko da rade będę postępował z nożykiem do przodu i jak transfer pozwoli będę na bieżąco postował na forum.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Zobaczymy co z tego wyjdzie
Trzymam kciuki 
i'm not in danger... i'm the danger
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widzian
Po za długiej przerwie, spowodowanej natłokiem pracy i licznymi inspekcjami, wróciłem to pozbywania się zbędnego materiału szlifierką. Dochodzę do wniosku że przekucie, tam jak pisaliście byłoby bardziej efektywne, szybsze i mniej pracochłonne, niestety nie jestem w stanie zaaranżować teraz takiego stanowiska. Jak juz uzyskam odpowiedni kształt i grubość halftanku chciałbym go zahartować. Dysponuje tylko palnikiem gazowym, ale myślę że dam radę równomiernie rozgrzać metal. Bardzo proszę o podpowiedź, trochę czytałem na temat chłodziwa, temp i odpuszczania,wszędzie piszą że jest to zależne od rodzaju stali. Mój kawałek to raczej podrzędna stał narzędziowa. Możecie mniej więcej określić parametry jakie musze uzyskać przy hartowanie takiego rodzaju stali?