Rumajsowe wybryki kowalskie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Odklepane wszystko, trzeba to pomału zacząć składać w całość 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Oczywiście wszystko na nity
(obramowanie blachy i uchwyty już przynitowane, jutro zawiasy dopasuję i klepie nity dalej
) Nic tu się w sumie nie zmieni, bo robota miała być bez żadnych specjalnych cudów i zdobień.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
egojack1
Drzwiczki gotowe już stoją trochę i czekają na odbiór klienta, więc zdjęcie mogę dać 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
egojack1
To tak:
Wszystko trzyma się na nitach, spawem od tyłu było złapane aby wygodniej i równiej było do wiercenia otworów, blacha jest gruba 3mm więc nie ma tu strachu o mocowanie, okucie tych drzwiczek z płaskownika to głównie efekt wizualny, bo i bez niego blacha sztywna jak cholera.
Drzwiczki wchodzą w ramę wykonaną z kątownika 30x30 (gięcie łuku z kątownika na gorąco to cuda dopiero
) od kątownika do wnętrza wędzarni wychodzą elementy montażowe.
Wszystko trzyma się na nitach, spawem od tyłu było złapane aby wygodniej i równiej było do wiercenia otworów, blacha jest gruba 3mm więc nie ma tu strachu o mocowanie, okucie tych drzwiczek z płaskownika to głównie efekt wizualny, bo i bez niego blacha sztywna jak cholera.
Drzwiczki wchodzą w ramę wykonaną z kątownika 30x30 (gięcie łuku z kątownika na gorąco to cuda dopiero
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
egojack1
Pisząc o spawaniu listwy okalającej (płaskownika) miałem na myśli te spawy, które zrobiłeś na górnym łuku, łącząc poszczególne fragmenty płaskownika.
Ja zdecydowałbym się na dokładne spasowanie tych fragmentów bez spawania, tylko przyleganie na styk, tak jak zrobiłem w obramowaniu numeru posesji i uchwytu do flagi, który pokazywałem. Spaw niestety widać. Poza tym praca bardzo fajna, kowalska, przyjemnie się na nią patrzy. Proporcjonalna, nieprzeładowana ozdobami, podoba się
.
Ja zdecydowałbym się na dokładne spasowanie tych fragmentów bez spawania, tylko przyleganie na styk, tak jak zrobiłem w obramowaniu numeru posesji i uchwytu do flagi, który pokazywałem. Spaw niestety widać. Poza tym praca bardzo fajna, kowalska, przyjemnie się na nią patrzy. Proporcjonalna, nieprzeładowana ozdobami, podoba się
No to śmy się nie zrozumieli.Może przy innej pracy się na to zdecyduje
Choć prędzej po głowie chodziło mi ścienienie końcówek płaskownika tak aby na siebie naszły i w tym miejscu nit, ale to niestety jak ma być w dobrej cenie to...
Jo bym dla siebie może zawiasik lekko przyozdobił, albo uchwyty drzwiczek, ale miało być prosto a i w ustalonym budżecie się mieścić, więc tyle nacudowałem
Jo bym dla siebie może zawiasik lekko przyozdobił, albo uchwyty drzwiczek, ale miało być prosto a i w ustalonym budżecie się mieścić, więc tyle nacudowałem
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Re: Rumajsowe wybryki kowalskie
Jakiś czas temu taki komplet narzędzi do dziania barci popełniłem. Jak ktoś na FB uwagę zwrócił to niektóre wymiary powinny by być nieco inne, dla wygody tej pracy, ale cóż, tu było robione pod wymiary jakie chciał klient więc chyba wiedział chop co chce 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
egojack1
Re: Rumajsowe wybryki kowalskie
Tuleje na style zgrzewałeś czy spawałeś?
To pierwsze z prawej to jest rodzaj ciosła, ma ostrą krawędź do strugania? Ciągnie się tym po drewnie aby strugać powierzchnie wklęsłe?
Co to za niszowy pszczelarz, że będzie robił barcie?
To pierwsze z prawej to jest rodzaj ciosła, ma ostrą krawędź do strugania? Ciągnie się tym po drewnie aby strugać powierzchnie wklęsłe?
Co to za niszowy pszczelarz, że będzie robił barcie?
