Się rozpisałem
Ręko(dzieło?) Sezam
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Nowy projekt przeniesiony z papieru na metal :p Taki trochę inny nóż do lasu/edc. NC6, kuta z zapasem ok 0,5-1 mm, KT wygładzona na szlifierce od Kuby (nauczyłem się w końcu dobrze nią posługiwać i jest genialna). Całość ma 29cm, grubość 4 mm, rączka z akacji z pinami mosieznymi 5mm, z tyłu zbijak do szyb. Pochewka ze skóry bydlecej garbowanej roślinne 3mm plus przekladka, bejcowana, szyta recznie. Pięta Achillesowa to wyjscie szlifu, muszę przy następnym popracować nad estetyką ale ogolnie jestem zadowolony z efektu 
Się rozpisałem
Się rozpisałem
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Odnawianie i przeróbka starego noża
Facet wysłał mi nóż ojca który przejechał z nim pół świata. Miałem doprowadzić go do stanu używalności i trochę przemodelować (głównie rączka). Dorobiłem pasującą wzorem pochewkę. Na rękojeści dałem czarny dąb trzymany przez 8 pinów 2mm 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
egojack1
Robota przyjemna
O nożu samym się nie rozpisywałem bo nic ciekawego. Niebrzydki ale: stal dziwna - przy szlifowaniu rzucało niewieloma czerwonymi iskrami, polerowała się pięknie i szybko, ale nie wiadomo dokładnie co to było. Stawiam na jakąś seryjną (albo słabą rękodzielniczą - okładziny nierówne - 1-2 mm luzu, otwory pod piny nawiercone jak padło (jakieś 5 prób widziałem), tang nierówny (wzgórza). mosiądz ładny ale niedopasowany też. Ogólnie nóż był zmęczony życiem.
Mówię na to że zrobiłem mu makijaż
Mówię na to że zrobiłem mu makijaż
Pierwsza próba z toporkiem
Idealnie nie jest, dużo rzeczy mogłem zrobić lepiej, ale jestem zadowolony :p Robiony na podstawie poradnika Rumcajsa, stale to 45 tka i 50hs na ostrzu, udało się bez widocznych niedogrzan. Jutro zrobię trzonek i trochę potestuję.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
No i stylisko gotowe, jesion. Przy osadzaniu wyszło co zrobiłem nie tak już podczas kucia (ucho za wąskie i szersze od góry), przy następnym się to poprawi. Generalnie sporo brakuje żeby nazwać go dobrym, ale zadowolony jestem jak na pierwszy raz 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Zasadniczo to tak właśnie powinno być, każdy otwór na trzonek czy to w młotku, toporku czy siekierze powinien być lekko stożkowy szerszy od góry (oczywiście w rozsądnych granicach), aby po wbiciu klina drewno się rozeszło i idealnie zablokowało na stożku. W przypadku siekier, toporków często stosowane jest osadzanie styliska poprzez wbicie go całego od góry, i wtedy otwór tez musi być ze stożka, oczywiście w pasującym rozmiarze.sezam300 pisze: Przy osadzaniu wyszło co zrobiłem nie tak już podczas kucia (ucho za wąskie i szersze od góry), przy następnym się to poprawi.
A teraz coś z innej beczki - papierosy rzuciłem i przeszedłem na okazjonalne pykanie fajki. Jako że lubię robić rzeczy samemu pomyślałem że zrobię sobie przynajmniej jedną. Od razu rzuciłem się na głęboką wodę i z połowy klocuszka czarnego dębu powstał ten "Tolkienowski churchwarden". Ustnik tymczasowy dopóki nie zrobię dobrego drewnianego. Spodobało mi się to 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
