Rumajsowe wybryki kowalskie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Trochę lepsiejsze foto od tego zegara. No i takie drobne haczyki/wieszaki na ścianę ostatnio robię.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Żeby nie było, że się lenie półka na buty się robi...
i w międzyczasie otwieracz do piwa się wyskrobał, bo nie miałem czym otworzyć, a o stół itp. nie lubię
i w międzyczasie otwieracz do piwa się wyskrobał, bo nie miałem czym otworzyć, a o stół itp. nie lubię
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Prace Karola to rok temu widziałem jak robił :p Kombinuje teraz jak zrobić całego konia z jednego kawałka
Materiał wyjściowy to płaskownik i całość jakoś na próbę poszła ino nie proporcjonalny ten kuń wyszedł
Jak zrobię drugie podejście to ciepnę zdjęcie jakieś
Jak zrobię drugie podejście to ciepnę zdjęcie jakieś
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Hartowanie nie ma sensu, zresztą to ze zwykłego gównolitu
Miałem kiedyś inny otwieracz też odkuty i ciężko zliczyć ile krat browarów otworzył 
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"