Od poczatku wiosny tego roku zacząłem kuć sobie miecz a raczej, jatagan
Do tego celu użyłem grubych prętów zbrojeniowych. (średnica chyba 2 cm)
Wymyśliłem (dośc głupio teraz już wiem), żeby zrobić tak, iż jedną częśc skuje do srednicy 5 mm lub troszkę wiecej i uzyje go jako rdzen, który wbiję pomiędzy spłaszczony i zagięty drugi pręt. Ok 2 razy przetopiłem w piecu stal i powiedzmy, ze sie lekko zirytowałem ;]
Za 3 razem wyszło coś takiego.
a to widok z góry, jak połączyłem te 2 kawałki.
No cóż nie jets to idealne zdjęcie ale komórka jest lewa.
Niestety nie dało śię tego rozpłaszczyć bardziej bo jak waliłem w bok to rdzeń wyskakiwał. A jak uderzałem w rdzeń to 'ostrze' sie rozszerzało na boki
Dobra ale przejdzmy prawie do sedna. Chciałem się spytać czy dobrze by było teraz zaspawać te 2 elementy właśnie od góry i dalej rozpłaszczyć, żeby to troche wyglądało jak miecz. ALE czekalem te 3 dni na aktywacje konta, nie wytrzymałem dzisiaj, i zacząłem kuć na chama, bo na filmikach na youtubie pokazywali ze łącza 2 kawałki stali poprzez rozgrzanie i klepanie w to młotkiem (co wg mnie jest niemozliwe do osiagniecia
No i zepsułem nei dość że za bardzo rozpłaszczyłem, to jeszcze pękła mi stal na ostrzu za cieńka warstwa).
Został tylko ten rdzeń w środku.
Chciałbym się zapytać, czy dobrze robie obtaczajac ten 'rdzeń' czy powienienem inna metode wybrać, jak tak to jaka?
I skąd można wziąźć kęsy metalu (kwadratowe najlepiej o określonej wadze) oraz jak ja mam wykuć ten miecz, już sie nawet cieszyłem, że mam coś mieczopodobne ba! nawet zacząłem szlifowac...
