Galeria
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
trzewik pisze:naoglądałem się winorośli Jacka na jego stronie i postanowiłem spróbować zrobić kawałek takiej gałązki, ale jakoś tak szkoda mi było robić to na darmo i postanowiłem sobie zrobić zestaw kominkowy, poniżej efekt. Jeszcze nie pomalowany, niestety wyszedł za duży ponieważ jest to mój pierwszy zestaw kominkowy. Proszę o nie zwracanie uwagi na ł
opatkę
LUBIE TOOO...!!!!
- Salaputro
- Administrator
- Posty: 678
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
- Lokalizacja: Mosina k/Poznania
- Kontakt:
Spoko - nie musisz się bulwersować - jak Ci się dobrze pracuje wiertarką to w poprządku -ja wolę jednak szlifierkę prostą i jej wysokie obroty ;-) a praca w ciasnych miejscach wymaga wprawy...Jacek Sz pisze:Od ponad dziesięciu lat używam tych frezów, jeszcze przywiezionych z Niemiec wieki temu i jakoś nie odczułem wielkiej różnicy między szlifierką prostą, a wysokimi obrotami wiertarki. Janusz kiedyś tłumaczył mi ,ze przy wiertarce te frezy robią wysiadkę, ale nie zgodzę się z tym. W Niemczech frezowałem na szlifierkach prostych ale kiedy założyłem frez na wiertarkę to stwierdziłem, że trzpieniówka nie jest potrzebna i tyle w temacie.Właśnie frezy sypały się podczas pracy w szlifierce, a spowodowane było to tym , że przy obrotach rzędu 30 000 człowiek nie kontroluje pewnych zachowań freza i pracując nim w wąskich szczelinach, zaczyna nim walić na boki, ja używając wiertarki mam wszystko pod kontrolą i frezy są niezwykle żywotne ponieważ te którymi pracuję na chwilę obecną mają około 4-rech lat. Porównanie do cięcia piłą mechaniczną bez uruchamiania jej jest nie na miejscu.
![]()
toż to żaden koń a konik
morski konik
gadżet fajny, a każdy widzi co chce - jak z plamą rorschacha
a'propos, przypomniał mi się dowcip:

gadżet fajny, a każdy widzi co chce - jak z plamą rorschacha
a'propos, przypomniał mi się dowcip:
Kawał Co się komu z czym kojarzy
To stary dowcip. Nie znalazłem, ale pewnie był. Wersja tego dowcipu znajduje się w powieści-dzienniku Hłaski "Piękni dwudziestoletni", 1966.
Szkoła. Pani wyjmuje białą chusteczkę i pyta. Dzieci z czym się wam kojarzy ta chusteczka. Zgłasza się Zdzisio.
Zdzisio: -- Z dymem ognisk i mgłami.
Pani: -- Dlaczego?
Zdzisio: -- Bo jesienią mam zawsze katar, a dym z ognisk i mgły widzimy najczęściej jesienią.
Pani: -- Bardzo dobrze Zdzisiu, piątka.
Pani: -- A tobie Małgosiu z czym kojarzy się biała chusteczka?
Małgosia: -- Z wakacjami.
Pani: -- Dlaczego?
Małgosia: -- Bo jak wyjeżdżam na wakacje, mama zawsze żegna mnie na peronie machając białą chusteczką.
Pani: -- Bardzo dobrze Małgosiu, piątka.
Pani zwraca się do Jasia.
Pani:-- A tobie Jasiu z czym kojarzy się biała chusteczka?
Z ostatniej ławki podnosi się Jasio. Widać ogromny wysiłek na jego twarzy.
Jasio (bełkocze ku ogólnemu zadowoleniu): -- Z dupą, pani profesor?
Pani: Z dupą, chusteczka, dlaczego?
Jasio(zwycięsko): -- Bo mnie się wszystko z dupą kojarzy.
