Podstawa pod kowadło
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
W temacie pieńka to na razie nie będę kombinował i zmajstruję pieniek z beczki wypełnionej piaskiem. Mam już beczkę. Czy będzie OK jak do zasypanej piaskiem beczki włożę grubą płytę z pozbijanych desek i do niej zamocuje kowadło, bez przysypywania płyty piaskiem??? Beczka ma średnicę 58cm, a podstawa kowadła 24x30cm.
Człowiek został stworzony przez miłość, dlatego ona tak bardzo go pociąga. J.M.Vianey
- Helga ten-door
- Posty: 459
- Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
- Lokalizacja: dolny śląsk
Można i beczkę , ale nie wydaje mi się że to wygodne rozwiązanie.
Duża średnica beczki (580mm + ok. 200 mm stopy w bucie oddala operatora od kowadła,wymuszając tym samym pochylanie się w przód.
Niewygodnie chyba, ale niech się wypowiedzą Ci , którzy stosują takie rozwiązane.
W miarę szybkie do zrobienia.
Może ktoś wykorzysta.
Duża średnica beczki (580mm + ok. 200 mm stopy w bucie oddala operatora od kowadła,wymuszając tym samym pochylanie się w przód.
Niewygodnie chyba, ale niech się wypowiedzą Ci , którzy stosują takie rozwiązane.
W miarę szybkie do zrobienia.
Może ktoś wykorzysta.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Helga ten-door, Środek ciężkości dość wysoko ale widzę otwory w podstawie, więc będzie chyba przymocowany do podłogi ?
Na tym filmiku:
http://www.youtube.com/watch?v=AauwkVHU ... re=related
gość ma owiniętą podstawę kowadła łańcuchem. Czy chodzi o tłumienie drgań, dzwonienia ?
Na tym filmiku:
http://www.youtube.com/watch?v=AauwkVHU ... re=related
gość ma owiniętą podstawę kowadła łańcuchem. Czy chodzi o tłumienie drgań, dzwonienia ?
kontakt: 604 184 715
Ja mam tak zrobione. Beczka była ucięta na wymaganą wysokość plus kilka cm. Po zasypaniu piaskiem (co kilka wsypanych łopat dokładne ubijanie) ułożone zostały 4 akacjowe deski przycięte tak, że po złożeniu wyszedł kształt koła. Boki beczki zostały nacięte co kilka cm i zagięte na deski i zaklepane. Na to kowadło. Kowadło nie jest niczym przymocowane, podczas kucia jeszcze mi się nie przesunęło ani trochę. Na piasku kowadło nie podskakuje tak jak na drewnie, więc nie trzeba go nawet specjalnie mocować.
Helga, ja u siebie nie zauważyłem różnicy przy pracy na kowadle na pieńku i na beczce. U mnie stoją tuż obok siebie, i przy jednym i przy drugim pracuje dokładnie w takiej samej pozycji. Jak będzie za daleko, to można przysunąć kowadło śmiało na brzeg beczki. Oczywiście z umiarem, żeby sie nie przewróciło
Helga, ty to jesteś Gość
Dzięki bardzo za zdjęcia! W moim pierwszym poście pisałem, że chcę zrobić coś takiego jak pokazałeś, ale nie miałem przekonania i postawiłem na beczkę. Ładna konstrukcja, jakiego drewna użyłeś?
Nomad, dzięki za zdjęcia i opis. Robię taki patent jak u Ciebie, tylko widzę że twoja beczka jest ładniejsza od mojej
Nomad, dzięki za zdjęcia i opis. Robię taki patent jak u Ciebie, tylko widzę że twoja beczka jest ładniejsza od mojej
Człowiek został stworzony przez miłość, dlatego ona tak bardzo go pociąga. J.M.Vianey
- Helga ten-door
- Posty: 459
- Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
- Lokalizacja: dolny śląsk
quote="novator"]Środek ciężkości dość wysoko ale widzę otwory w podstawie, więc będzie chyba przymocowany do podłogi ? [/quote]
Kowadło to 30 stka , więc ciężkie nie jest,można przykręcić do podłogi żeby nie tańcowało , a na miękkim podłożu przyszpilić.
Nie wiem po co ten łańcuch, może fantazja taka.
Do przytrzymywania wielgaśny jakiś.
No, a teraz taka sytuacja.Kujesz sam bez pomocnika,detale niewielkie i pełno żłobień , ozdób i takich tam.Obie ręce zajęte młotkami .Detal trzeba przytrzymać linką lub łańcuchem, ciężko mi sobie wyobrazić zamocowanie linki . Wiadomo , do beczki można przyspawać jakieś ucho , oczko itd. ale mnie to nie przekonuje.
A gdzie girę wsadzić jak beczka przeszkadza?
A tu spoko, linka dookoła kowadła,noga pod spód i jest git.
Kowadło to 30 stka , więc ciężkie nie jest,można przykręcić do podłogi żeby nie tańcowało , a na miękkim podłożu przyszpilić.
Nie wiem po co ten łańcuch, może fantazja taka.
Do przytrzymywania wielgaśny jakiś.
Jeśli kujesz tylko na płasko no to ok , ale jeśli gniesz na rogu lub w widełkach zamocowanych w kwadracie ,to nie uwierzę że się nie przesunie.Nomad pisze: Kowadło nie jest niczym przymocowane, podczas kucia jeszcze mi się nie przesunęło ani trochę. Na piasku kowadło nie podskakuje tak jak na drewnie, więc nie trzeba go nawet specjalnie mocować.
No, a teraz taka sytuacja.Kujesz sam bez pomocnika,detale niewielkie i pełno żłobień , ozdób i takich tam.Obie ręce zajęte młotkami .Detal trzeba przytrzymać linką lub łańcuchem, ciężko mi sobie wyobrazić zamocowanie linki . Wiadomo , do beczki można przyspawać jakieś ucho , oczko itd. ale mnie to nie przekonuje.
A gdzie girę wsadzić jak beczka przeszkadza?
A tu spoko, linka dookoła kowadła,noga pod spód i jest git.
Sosna albo świerk ,tak ze 120 lat,odzysk belki stropowej starej kamienicy.Kajak pisze:jakiego drewna użyłeś?
- Helga ten-door
- Posty: 459
- Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
- Lokalizacja: dolny śląsk
-
Krzysztof Assman
Powolutku i ja będę się brał za podstawę. Kowadło 104 kg mam już u siebie. Kuję troszkę, choć stoi na deskach, tylko drobne rzeczy. A zrobiłem sobie 3 małe kowadełka (2kostki 14x14x14 i jedno 12x18x5) do bardziej precyzyjnych prac. Tu mam różne podstawki. Filc, drewno, guma... wszystko się sprawdza...
ps trochę się nauczyłem od ostatniego posta, kuję, hartuję dłuta, rylce, odpuszczam i używam... wrzucę wkrótce parę prac w innym dziale.
ps trochę się nauczyłem od ostatniego posta, kuję, hartuję dłuta, rylce, odpuszczam i używam... wrzucę wkrótce parę prac w innym dziale.
Właśnie się czaje na zrobienie podstawy pod kowadło. W necie znalazłem kiedyś właśnie takie cudo tylko, że jakieś chore pieniądze za to chcieli. W odróżnieniu od beczki zajmuje na pewno mniej miejsca pod kowadłem (można dostosować wielkość do podstawy kowadła) w dodatku jest łatwe do wykonania.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie wiem czemu tyle kombinujecie z tymi podstawami pod kowadło. Po prostu trzeba jechać do tartaku i poprosić o odcięcie odpowiedniej długości z odpowiedniego pnia. Ja tak zrobiłem (mnie udało się za flaszeczkę ale nawet gdyby płacić to przecież nie będzie to żaden kosmos).
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali