Treadle hammer czyli młot pedalowy
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Tom Oldsmith
- Posty: 317
- Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
- Lokalizacja: Harrison, NJ
- Kontakt:
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
W pakietach to nie mam praktyki,to nie powiem nic mądrego.
Za to ten offtop,nie offtop o młotku może okazać się pożyteczny.Mam takie swoje doświadczenia z 3kg młotkiem-chciałem się kiedyś dopisać w wątku o nadgarstku,alem wtedy stwierdził że za wczas na to,że pisali tam tacy co niejeden młot w ręce mieli i niejeden sezon bili,to co sie będę wychylać.
Teraz,jak tym młotkiem ubiłem grubo ponad 50tyś gwożdzi (pięćdziesiąt tysięcy),muszę stwierdzić że praca nim jest DLA MNIE mniej męcząca niż kucie 1,5kg.Wykonuje dziennie 2-3 tys. uderzeń i ten młotek zwyczajnie mi pasuje.lekkim trzeba naparzać szybko,bo cienki materiał stygnie w oczach,a odkucie łba zwłaszcza większego sprawia trudność.Natomiast ciężkim młotkiem wyciągam rdzeń na 15 uderzeń,i łeb podobnie.W tym systemie można bez większego zmęczenia pracować ciągle-serie kilkunastu uderzeń nie męczą zbytnio.Nie robię tez przerw na grzanie pręta,bo zwykle biję na 2,albo 3 druty
Łokieć zaś dokuczał mi przy tej samej robocie lżejszym młotkiem.
Aha -warto może dodać,że trzonek tego młotka ma 18cm długości
- tak,po dłuższym czasie użytkowania odciąłem nadmiar,zostawiając to,co najbardziej ubrudzone było-czyli tam gdzie najczęściej trzymałem. Opisana wyżej czynność zabiera 80% mojego czasu spędzanego przy kowadle - może to,że stale robie to samo tez ma wpływ na brak dolegliwości?
Pomaga mi tez moje ,,skoczne'' kowadło - możecie bluzgać,że łamie schematy,ale przyznam się ze skrzynie z kowadłem mam postawioną na poduszkach gumowych uzywanych pod silniki diesla.
Co mi to daje?
-Przestała skrzynia pękać,
-przestałem czuć w podłodze każde uderzenie w kowadło,
-Zrobiło sie dużo ciszej,
-no i młotek jakby ,,sam wraca''
(to może byc złudzenie,ale miłe w kazdym razie)
Kowadło jest dżwięczne,stabilne,ale skrzynia można lekko bujać...
P.S.Liczba dziennych uderzeń młotkiem pochodzi z kalkulacji,30 strzałow na gwóżdż x minimum 100st dziennie dało mi 3 tyś.
alem sie rozpisał
,ciekaw tez jestem Waszych opinii wobec moich ,,dziwacznych'' praktyk-może cos ciekawego wyniknie,to władze teleportują offtop we właściwsze miejsce zeby Bananowi wątku nie zamulać .
Za to ten offtop,nie offtop o młotku może okazać się pożyteczny.Mam takie swoje doświadczenia z 3kg młotkiem-chciałem się kiedyś dopisać w wątku o nadgarstku,alem wtedy stwierdził że za wczas na to,że pisali tam tacy co niejeden młot w ręce mieli i niejeden sezon bili,to co sie będę wychylać.
Teraz,jak tym młotkiem ubiłem grubo ponad 50tyś gwożdzi (pięćdziesiąt tysięcy),muszę stwierdzić że praca nim jest DLA MNIE mniej męcząca niż kucie 1,5kg.Wykonuje dziennie 2-3 tys. uderzeń i ten młotek zwyczajnie mi pasuje.lekkim trzeba naparzać szybko,bo cienki materiał stygnie w oczach,a odkucie łba zwłaszcza większego sprawia trudność.Natomiast ciężkim młotkiem wyciągam rdzeń na 15 uderzeń,i łeb podobnie.W tym systemie można bez większego zmęczenia pracować ciągle-serie kilkunastu uderzeń nie męczą zbytnio.Nie robię tez przerw na grzanie pręta,bo zwykle biję na 2,albo 3 druty
Łokieć zaś dokuczał mi przy tej samej robocie lżejszym młotkiem.
Aha -warto może dodać,że trzonek tego młotka ma 18cm długości
Pomaga mi tez moje ,,skoczne'' kowadło - możecie bluzgać,że łamie schematy,ale przyznam się ze skrzynie z kowadłem mam postawioną na poduszkach gumowych uzywanych pod silniki diesla.
Co mi to daje?
-Przestała skrzynia pękać,
-przestałem czuć w podłodze każde uderzenie w kowadło,
-Zrobiło sie dużo ciszej,
-no i młotek jakby ,,sam wraca''
Kowadło jest dżwięczne,stabilne,ale skrzynia można lekko bujać...
P.S.Liczba dziennych uderzeń młotkiem pochodzi z kalkulacji,30 strzałow na gwóżdż x minimum 100st dziennie dało mi 3 tyś.
alem sie rozpisał
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Wiesz ja generalnie klepię 3 zazwyczaj. Ostatnio śpieszyłem się robiąc zawiasy a że nie mam pomocnika (ani człeka ani maszyny) to waliłem ile fabryka dała. Robotę wykonałem ale na końcu zacząłem czuć ałku. I tak drażni mnie to od 3 tygodni....
Bardzo ładnie proszę o filmik z demonstracją jak rozklepujesz tym kwadraciaka 20
Bardzo ładnie proszę o filmik z demonstracją jak rozklepujesz tym kwadraciaka 20

- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Dwie interesujące wizualizacje treadle hammera, Któryś wariant trzeba będzie sobie zmajstrować
https://www.youtube.com/watch?v=XSTH7ROm-9s https://www.youtube.com/watch?v=iLpzbkbT4nI
Kontakt 517355290
I ja coś dorzucę, wiedzy nigdy za wiele (pdf)
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 8758,d.bGE
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 8758,d.bGE
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Potrzeba matką wynalazku
W końcu dorwałem jakieś sprężyny od ekspandora, które okazały się gówno warte. Na szczęście jeszcze z zamierzchłych czasów walała się jedna sprężyna od jakiegoś starego tapczana, która uratowała sytuację. Młot pedałowy gotowy 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
Re: Treadle hammer czyli młot pedalowy
Temat delikatnie mówiąc mocno zwietrzały . Pytanie czy któryś z kolegów posiada działający tzw. młot pedałowy , chętnie zobaczę filmik . Ciekawe czy młot Janusza pracuje dalej czy został przerobiony na na inne narzędzie ,czekam na odzew , pozdrawiam .