Powitanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Witam wszystkich ,mam na imię Paweł ,moja droga do kowalstwa była dość dluga i bardzo kręta.Na codzień jestem intruktorem terapi uzależnień, ale moją wielką pasją od wielu lat jest kowalstwo,nie jestem profesjonalistą a raczej zwykłym pasjonatem,swoją pasją próbuje zarazić w ośrodku uzależnień młodych ludzi,którzy to poszukują swojej drogi.Pozdrawiam
Witam,
Mam na imię Jan. Jestem już po 50-ce. Kowalstwo to moja pasja, której dopiero teraz mogę poświęcić czas. Po dziadku, który miał kuźnię zostało mi trochę narzędzi, resztę dokupiłem i tak powstała moja kuźnia. Kuję dla siebie i mam z tego wielką satysfakcję. Kolejnym wyzwaniem, które sobie stawiam jest wykonanie miecza z okresu późnego średniowiecza. Miecz chciałbym wykonać metodą jak najbardziej zbliżoną do metody z tamtego okresu.
Jeżeli ktoś na forum posiadałby informacje, które byłyby dla mnie pomocne przy wykonaniu takowego miecza, będę wdzięczny za podzielenie się nimi.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
Mam na imię Jan. Jestem już po 50-ce. Kowalstwo to moja pasja, której dopiero teraz mogę poświęcić czas. Po dziadku, który miał kuźnię zostało mi trochę narzędzi, resztę dokupiłem i tak powstała moja kuźnia. Kuję dla siebie i mam z tego wielką satysfakcję. Kolejnym wyzwaniem, które sobie stawiam jest wykonanie miecza z okresu późnego średniowiecza. Miecz chciałbym wykonać metodą jak najbardziej zbliżoną do metody z tamtego okresu.
Jeżeli ktoś na forum posiadałby informacje, które byłyby dla mnie pomocne przy wykonaniu takowego miecza, będę wdzięczny za podzielenie się nimi.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
Witam!
Jeśli tak jak mówisz, dopiero zaczynasz, to nie porywaj się na miecz. Lepiej zrób kilka-kilkanaście noży, nauczysz się kuc ostrze, unikac wyginania, nauczyc się poprawnego hartowania. Ja tak robiłem, a i tak miecz, to wyzwanie dla mnie.
Nie nakazuje ci tak robic, postąpisz jak chcesz, ja tylko doradzam.
Pozdrawiam!
Jeśli tak jak mówisz, dopiero zaczynasz, to nie porywaj się na miecz. Lepiej zrób kilka-kilkanaście noży, nauczysz się kuc ostrze, unikac wyginania, nauczyc się poprawnego hartowania. Ja tak robiłem, a i tak miecz, to wyzwanie dla mnie.
Nie nakazuje ci tak robic, postąpisz jak chcesz, ja tylko doradzam.
Pozdrawiam!
Nomad ma rację też właśnie chciałem to napisać. Ja dopiero za 2-3 miesiące dopiero zabieram się za miecz. Radzę od małych nożyków (może nie wydają się trudne ale to na prawdę wielka rzecz zrobić dobry nóż) powoli przez noże, sztylety, duże saexy dochodzić do mieczy mniejszych a potem większych. W szczególności te z późnego średniowiecza to jest coś i lepiej spieprzyć na początku kilka nożyków niż kupę pracy przy tak długiej głowni. Ja też chciałem zacząć od mieczy więc wiem co chodzi Ci po głowie jednak to nie takie proste jak myślisz a jak to napisałeś wcześniej badziewia nie chcesz robić.
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
ale... ale... tak nie można! xPmarcinello pisze:hartowanie i odpuszczanie zlecę hartowni
właśnie o to chodzi i przy tym etapie można bardzo łatwo całą robotę zniszczyćstefanik pisze:panowie nie przesadzajcie, wykucie miecza to pikuś. Trudnością jest tylko dobre zahartowanie i staranne oszlifowanie
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
Witam wszystkich kowali, ślusarzy i płatnerzy obecnych na tym forum 
Od paru lat zajmuję się płatnerstwem i rekonstrukcjami historycznymi, głównie z czasów późnego średniowiecza a od zeszłego roku nie tylko hobbystycznie ale również się z tego utrzymuję. Bardzo się cieszę że trafiłem na to forum i mam nadzieję że będę tu zaglądał nie tylko po to by popatrzeć ale przełamię wrodzoną nieśmiałość i zabiorę głos w nie jednym temacie
Od jesieni prowadzę również bloga www.radoslaus.pl na którym (choć dopiero się rozgrzewam, i czekam, aż będę miał więcej czasu ) staram się przybliżyć wymagającą sztukę płatnerstwa.
Pozdrawiam, Radek.
Od paru lat zajmuję się płatnerstwem i rekonstrukcjami historycznymi, głównie z czasów późnego średniowiecza a od zeszłego roku nie tylko hobbystycznie ale również się z tego utrzymuję. Bardzo się cieszę że trafiłem na to forum i mam nadzieję że będę tu zaglądał nie tylko po to by popatrzeć ale przełamię wrodzoną nieśmiałość i zabiorę głos w nie jednym temacie
Od jesieni prowadzę również bloga www.radoslaus.pl na którym (choć dopiero się rozgrzewam, i czekam, aż będę miał więcej czasu ) staram się przybliżyć wymagającą sztukę płatnerstwa.
Pozdrawiam, Radek.