Aries pisze:Metoda na zginanie z ostrym zewnętrznym kątem, którą stosowałem przy uchwycie, ma jeszcze jedna ogromną zaletę. łatwo jest uzyskać potrzebny wymiar (ważne przy potrzebie powtarzalności elementów). Karby, które wykuwa się przed zagięciem są zewnętrznymi narożnikami.
Tworząc narożniki przez dokuwanie czy tez wcześniejsze spęczanie, trudniej uzyskać planowany wymiar.
Aries
Chyba sie nie zgodze z powyzsza teza - rzecz subiektywna, a dokladnosc ? Hmm co do milimetra - i mozna to osiagnac z reki, dokuwajajc lub wyciągając regulujesz dystans w miejscu narożnika, w metodzie z naroznikami kontrolujesz to podobnie (przy scienianiu materialu, ale masz wiekszy naklad pracy, wiecej czasu potrzebujesz na odkucie naroznikow i uwzglednienie wydluzenia przy scienianiu materialu... dlatego, moim zdaniem nie jest to najbardziej efektywny i ekonomiczny sposob kucia naroznikow - realnie, minimum 30% materialu przekuwasz na darmo - by zostawic narozniki, co pociaga za soba duzy naklad pracy, czasu grzania...
Jedyny pozytyw takiego przygotowania materialu widze w sytuacji gdy masz duzo zagiec naroznikow na bardzo krotkim odcinku - gdy robisz ramke gdzie odleglosc miedzy naroznikami jest wieksza niz 30 cm to przestaje być to sensownym patentem (mozna sie zastanawiac na tym czy nie lepiej speczyc lokalnie, zamiast przekuwac cala sztabę)
Kucie kuciem, efekt koncowy jest ten sam - ale jezeli jedno rozwiazanie zrobie w czasie krotszym przy mniejszym nakladzie czasu i srodkow to wybor jest oczywisty
A swoja droga mam takie skojarzenie..... czy ta "koniczynka" to ucho od klucza na nagrode w Legnicy ?
