Dara, żelazo przyswajane przez organizm i to ze rdzy ma chyba troszkę inną postać i wątpię, żeby taka woda pomogła. Lepiej zjeść fasoli:)
A to co mówi Steel jest bardzo ciekawe. Ludzie wierzą we wszystko co się im mówi:) Że wojna jest dobra dla pokoju na świecie, że obraz MAryji ma cudowne właściwości, że mleko jest zdrowe, że oranie pola jest pożyteczne, że witaminy i minerały z tebletek są przyswajane przez organizm, że zupa z gwoździa pomoże na anemię. Jeśli jeszcze mówi o tym doktor w reklamie to biegniemy do apteki kupić rutinoskorbin, żeby nasze dziecko nie miało grypy:P
A dziecko tabletki zje i zaraz je wyszcza na zewnątrz. Na pamiątkach sprzedawanych koło świętego obrazu zarabia się krocie:) Ważne, że farmaceutyczne i zbrojeniowe kwitną. Ludzie żyją w ciemnocie i umierają w ciemnocie. Czyja wina? Ich samych. To nie jest głupota tylko ignorancja.
Teraz ktoś pisze śmieszny tekst w gazecie, że ludzie leczyli się ołowiem i rtęcią kilka set lat temu bo lekarze im kazali.
Część ludzi dzisiaj chodzi w zębami nabitymi amalgamatami i nie ma problemu:P
Chlorowana woda jest spoko, fluor w pastach mniam mniam. To pot z jajec Steela też musi się na coś przydać:P Może jako starter do kompostu?
Teraz renesans przeżywają preparaty na bazie aktywnych mikroorganizmów. Namnaża się odpowiednie bakterie, grzyby robi koncentrat i wali do kompostu, na pole, pryska rośliny, robi z tego kosmetyki i preparaty probiotyczne. Generalnie są to np. bakterie które robią kwas mlekowy. Taki preparat powoduje, że materiał w kompoście nie gnije tylko kiśnie. Szybko robi się kompost i nie wali. Można tym oczyścić staw z glonów, jak się naleje w rury albo do szamba to też przestaje śmierdzieć. Można tym fanie umyć gębę i sadzę z szyby w kominku:) Można spryskiwać krowy w oborze i nie śmierdzą:) Można sobie zrobić dezodorant:)
Dawniej ludzie jedli kiszona kapustę teraz kupują probiotyki w aptece:P
Bokashi dla zainteresowanych, dobra rzecz!!! Taki koncentrat można zrobić samemu
http://www.youtube.com/watch?v=pW6_2v47_eU
http://www.youtube.com/watch?v=woycH1AVQJs
Nazwa dziwna bo to chyba rolnicy koreańscy tradycyjnie sobie robili.
I trochę na większą skalę
http://www.youtube.com/watch?v=dcV_ilcCKUQ
http://www.youtube.com/watch?v=NjG-LpucvlI
Dara piszesz o wodzie i alchemii. Nie ma czegoś takiego jak alchemia. Duch został od nauki oddzielony dlatego, żeby się KK odczepił od naukowców i ich nie palił w kominku.
Tylko, że tych dwóch rzeczy nie da się rozdzielić i naukowcy dawno do tego doszli. Młode religie niekoniecznie i stąd zabobony i inne pierdy. Kontekst się zapomniał.