Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Pomału ale do przodu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Natrafiłem na świetną skórę dobrej jakości, więc projekt ulega zmianie i zamiast gumy będzie jak powinno być, skórzana rękojeść ze skórzaną pochwą. Bardzo proszę o rady odnośnie obróbki skóry. Czy mogę spokojnie szlifować ją wraz z drewnem i metalowymi częściami? Jakiego kleju użyć?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Ciesze się, że się nawróciłes 
1. musisz zmatowić przekładki od strony licowej
2. całą rękojeść najlepiej kleić żywicą epoksydową dwukładnikową :]
3. szlifujesz normalnie jak drewno tylko żywica musi byc dobrze wyschnięta bo zapcha Ci papier i zacznie się wałkować
4. Uważaj żeby nie przegrzać
1. musisz zmatowić przekładki od strony licowej
2. całą rękojeść najlepiej kleić żywicą epoksydową dwukładnikową :]
3. szlifujesz normalnie jak drewno tylko żywica musi byc dobrze wyschnięta bo zapcha Ci papier i zacznie się wałkować
4. Uważaj żeby nie przegrzać
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Super.
Bardzo dziękuję za szczegółowe wytyczne. Do wszystkiego się zastosuje.
Bardzo dziękuję za szczegółowe wytyczne. Do wszystkiego się zastosuje.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Postępy wyglądają następująco. Halftang sprawia wiele problemów. Przede wszystkim ciasne dopasowanie elementów rączki jest niezwykle trudne i po kolejnych próbach nadal nie jestem zadowolony z efektu. Nie zauważyłem że kształt końca jest za bardzo oby teraz musze kombinować jak dopasować metalowe podbicie. Drewno jest i raczej wątpliwej jakosci, chyba jeszcze je zmienię, po za tym nóż jest klinga ma niewielki łuk. Również moje wstępne zalozenia co do wyważenie rączki i ostrza okazały się błędne. Nie poddaje się i chce go skończyć.
Mam kilka pytań.
Co myślicie o wprowadzeniu oczka na rączce na rzemień? Zastanawiam się nad wywierceniem otworu wzdłuż rączki. Narzynką zrobiłbym gwint i na koniec wszystko mocno skręcił z klejem.
Czy metalowe przepierzenia między skóra i drewnem oraz garde i podbicie rączki mogę lekko zaspawać i zeszlifować żeby tworzyły ładną gładką całość? Czy raczej popale drewno i skórę?
Oczywiście samo ostrze będzie jeszcze szlifowane.
Mam kilka pytań.
Co myślicie o wprowadzeniu oczka na rączce na rzemień? Zastanawiam się nad wywierceniem otworu wzdłuż rączki. Narzynką zrobiłbym gwint i na koniec wszystko mocno skręcił z klejem.
Czy metalowe przepierzenia między skóra i drewnem oraz garde i podbicie rączki mogę lekko zaspawać i zeszlifować żeby tworzyły ładną gładką całość? Czy raczej popale drewno i skórę?
Oczywiście samo ostrze będzie jeszcze szlifowane.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Co to za drzewo ?
Klep, klep, a coś wyklepiesz xD
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Przypadkowa deska, która była pod ręką, ale już szukam czegoś lepszego, mistrzu Kenobi.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Mniej więcej udało mi się osiągnąć zamierzony efekt half tang. Nie było to łatwe. Dopasowanie elementów z narzędziami jakie miałem dostępne, a trochę ich było, było problematyczne.
Nie jestem całkowicie zadowolony. Pochewke zrobię chyba jeszcze jedną, bo przy wiercenia dziurek nie wyszło symetrycznie z obu stron. Największy problem sprawiło mi znalezienie odpowiedniego kleju do rękojeści. Użyłem tzw zimnego spawania, ale okazało się kiepsko łączyć z drewnem. Niestety w magazynkach statkowych nie znalazłem nic żywicznego.
Generalnie błędów jest od groma. Teraz wiem że już takiego half tanga wiecej nie zrobię a przy najmniej nie na tym etapie moich umiejętności. No i przez grubość, wagę i toporne wygląd może robić bardziej za tasak jak za nóż, ale tłumacze to sobie swoim debiutem.
Zamierzam jeszcze popracować nad ostrzem i zabezpieczyć jakoś rączkę. Doczytałem gdzieś na forum że ktoś pokrywał drewno noża myśliwskiego cyjanoakrylem a gdy drewno napiło się na maksa starł tylko wierzchnią warstwę. Czy ze skórą będzie podobnie? Czy będzie to wystarczające? Czy lepiej użyć jakiegoś lakieru?
Pozdrawiam i mam nadzieje że następny będzie lepszy. Może wreszcie coś pokuje.
Nie jestem całkowicie zadowolony. Pochewke zrobię chyba jeszcze jedną, bo przy wiercenia dziurek nie wyszło symetrycznie z obu stron. Największy problem sprawiło mi znalezienie odpowiedniego kleju do rękojeści. Użyłem tzw zimnego spawania, ale okazało się kiepsko łączyć z drewnem. Niestety w magazynkach statkowych nie znalazłem nic żywicznego.
Generalnie błędów jest od groma. Teraz wiem że już takiego half tanga wiecej nie zrobię a przy najmniej nie na tym etapie moich umiejętności. No i przez grubość, wagę i toporne wygląd może robić bardziej za tasak jak za nóż, ale tłumacze to sobie swoim debiutem.
Zamierzam jeszcze popracować nad ostrzem i zabezpieczyć jakoś rączkę. Doczytałem gdzieś na forum że ktoś pokrywał drewno noża myśliwskiego cyjanoakrylem a gdy drewno napiło się na maksa starł tylko wierzchnią warstwę. Czy ze skórą będzie podobnie? Czy będzie to wystarczające? Czy lepiej użyć jakiegoś lakieru?
Pozdrawiam i mam nadzieje że następny będzie lepszy. Może wreszcie coś pokuje.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Użyte drewno to buk.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Nowa "kabura". I ostrość brzytwy.
-
graffic
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Polako90
wszystko fajne - ale czemu to takie toporne ??? - zabrakło czasu na wykończenie ?
PS chyba z tego powodu nikt się wypowiadał - bo czuł pewne zażenowanie (ja zresztą też je czuje) - no ale trzeba było coś napisać... chyba nie w każdym wypadku należy wszystko pokazywać
wszystko fajne - ale czemu to takie toporne ??? - zabrakło czasu na wykończenie ?
PS chyba z tego powodu nikt się wypowiadał - bo czuł pewne zażenowanie (ja zresztą też je czuje) - no ale trzeba było coś napisać... chyba nie w każdym wypadku należy wszystko pokazywać
-
egojack1
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Pokazywać i oczekiwać szczerych komentarzy trzeba, bo rodzina, przyjaciele, znajomi to powiedzą ochhh, achhh, jaki fajny, świetny, ładny, zrób mi taki! i można popaść łatwo w samozadowolenie zamiast w samokształcenie w robocie.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Dzięki Panowie.
Szczerze mówiąc to wolę żebyście mnie opierdalali niż nie pisali nic. Jest to moje pierwsze podejście do tematu. Nie miałem odpowiednich narzędzi takich jak szlifierka taśmowa czy zwykłe kowadło. Metal i drewno też nie pierwszego sortu. Zrobiłem tyle ile mogłem i tak jak umiałem. Jestem teraz bogatszy o pewne nowe doświadczenie i mam zamiar dążyć do lepszych efektów. Wiem że to żadne arcydzieło bo przy tych publikowanych tu przez zawodowców i doświadczonych amatorów mój wyrób to jakiś żart. Ale wydawało mi sie że na tym portalu nie chodzi o chwalenie się i mentalną masturbacje.
Szczerze mówiąc to wolę żebyście mnie opierdalali niż nie pisali nic. Jest to moje pierwsze podejście do tematu. Nie miałem odpowiednich narzędzi takich jak szlifierka taśmowa czy zwykłe kowadło. Metal i drewno też nie pierwszego sortu. Zrobiłem tyle ile mogłem i tak jak umiałem. Jestem teraz bogatszy o pewne nowe doświadczenie i mam zamiar dążyć do lepszych efektów. Wiem że to żadne arcydzieło bo przy tych publikowanych tu przez zawodowców i doświadczonych amatorów mój wyrób to jakiś żart. Ale wydawało mi sie że na tym portalu nie chodzi o chwalenie się i mentalną masturbacje.
-
egojack1
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Odnośnie noża... Kroi? - kroi, Tnie? - tnie, wygląd z biegiem czasu przy innych projektach poprawisz. Trochę szkoda, że na pierwszy swój nóż wybrałeś od razu dosyć zaawansowany projekt z różnymi utrudnieniami, zamiast zdobywać doświadczenie na nożach najprostszych.
Poświęć trochę czasu poczytaj, pooglądaj jak to robią inni, np:
http://mt-knives.blogspot.com/
Zrób sobie nieco stosownych pomocy, np:
http://gonza-rytec.rajce.idnes.cz/sveraky/
A przede wszystkim zdaj sobie sprawę, że te piękne, doskonałe noże, jakie koledzy czasami pokazują, okupione są niebywale długimi godzinami pracy, nudnej, monotonnej, to prawdziwa sztuka cierpliwości i staranności, m. in. dlatego takie noże mają swoje wysokie ceny.
Odnośnie komentowania... no cóż, trafiłeś na Forum, które niestety już jest jak ja to mówię w fazie schyłkowej, mało kto cokolwiek pokazuje, jeszcze mniejszej liczbie chce się cokolwiek skomentować, z różnorakich przyczyn. Po większości dawniejszych userów, a nawet moderatorów i adminów dawno temu słuch zaginął. Dominują postawy zajrzeć, spojrzeć, wyłączyć. Jako tako aktywnych użytkowników jest z 10-15 osób, tak że nie spodziewaj się lawiny komentarzy.
Poświęć trochę czasu poczytaj, pooglądaj jak to robią inni, np:
http://mt-knives.blogspot.com/
Zrób sobie nieco stosownych pomocy, np:
http://gonza-rytec.rajce.idnes.cz/sveraky/
A przede wszystkim zdaj sobie sprawę, że te piękne, doskonałe noże, jakie koledzy czasami pokazują, okupione są niebywale długimi godzinami pracy, nudnej, monotonnej, to prawdziwa sztuka cierpliwości i staranności, m. in. dlatego takie noże mają swoje wysokie ceny.
Odnośnie komentowania... no cóż, trafiłeś na Forum, które niestety już jest jak ja to mówię w fazie schyłkowej, mało kto cokolwiek pokazuje, jeszcze mniejszej liczbie chce się cokolwiek skomentować, z różnorakich przyczyn. Po większości dawniejszych userów, a nawet moderatorów i adminów dawno temu słuch zaginął. Dominują postawy zajrzeć, spojrzeć, wyłączyć. Jako tako aktywnych użytkowników jest z 10-15 osób, tak że nie spodziewaj się lawiny komentarzy.
Re: Etapy dziewiczej pracy żółtodzioba (komenty mile widziane)
Po pierwsze to należy użyć papieru sćiernego na głowni poruszając wzdłuż blanka po drugie jelcowi przydało by się pilnikowanie a nastepnie analogicznie papierkowanie . pozdrawiam
Człowiek uczy się całe życie i głupi umiera.