Z drewna i stali, czyli różne różności...
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Z drewna i stali, czyli różne różności...
Staram się jak najwięcej czasu spędzać w kuźni i będę tu zamieszczał zdjęcia moich aktualnych prac. ale na początek kilka zdjęć mojej kuźni i kilka mocno już leciwych rzeczy, które w niej powstały.
Skrzynia, na której mój kot uwielbia ostrzyć pazury.
Kilka noży.
Smoki, świeczniki, kwietniki.
Jeszcze rustykalny stolik kuchenny i tuning chińskiego zegara.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Prawdziwa kuźnia, jest na co popatrzeć.
Ciekawe, dopracowane wyroby.
Kute żelazo lubi się z tradycyjnym drewnem, wychodzą dobre połączenia tych materiałów.
Jeśli kowalstwem zajmujesz się hobbystycznie jak napisałeś, to czy tę kuźnię budowałeś specjalnie w tym celu czy ją po kimś odziedziczyłeś?
Ciekawe, dopracowane wyroby.
Kute żelazo lubi się z tradycyjnym drewnem, wychodzą dobre połączenia tych materiałów.
Jeśli kowalstwem zajmujesz się hobbystycznie jak napisałeś, to czy tę kuźnię budowałeś specjalnie w tym celu czy ją po kimś odziedziczyłeś?
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Kuźnia należała do mojego ojca. On ją zbudował i wyposażył. Wiele narzędzi wykonał własnoręcznie. Wiele się też od niego nauczyłem, zanim zmarł. Pracuję i zarabiam na życie w zawodzie zupełnie nie związanym z kowalstwem, ale kuźnia jest moim oczkiem w głowie i staram się (na razie z miernym skutkiem) zarazić tą pasją mojego kilkunastoletniego syna.
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Fajna kuźnia. Z pewnością zachęca Cię do częstego korzystania z niej. Drewno i stal bardzo do siebie pasują.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Niedawno ukończyłem skrzynię dębową. Robiłem ją według pomysłu zleceniodawcy, ale udało mi się przemycić kilka swoich pomysłów. Drewno w celu postarzenia zostało wyszczotkowane szczotką drucianą na szlifierce kątowej, wygładzone gąbką ścierną, zabejcowane i nawoskowane. Najwięcej zabawy miałem z uzyskaniem faktury kroplowej na okuciach. A teraz relacja z budowy. Fotograf ze mnie lichy, ale coś tam widać.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
egojack1
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Jeśli mogę, chcę zapytać:
1. Jak zamocowałeś uchwyty do przenoszenia skrzyni do skrzyni?
2. Jak zamocowałeś okucia krawędzi dolnej części skrzyni do skrzyni?
3. Jak zamocowałeś tulipany do okuć krawędzi dolnej części skrzyni?
1. Jak zamocowałeś uchwyty do przenoszenia skrzyni do skrzyni?
2. Jak zamocowałeś okucia krawędzi dolnej części skrzyni do skrzyni?
3. Jak zamocowałeś tulipany do okuć krawędzi dolnej części skrzyni?
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Rozwiązałem to nie całkiem po kowalsku. Wszystko jest przymocowane gwoździami, takimi samymi jak zawiasy. Gwoździe przyspawałem migomatem do uchwytów i tulipanów. Tulipany tworzą "łebki" gwoździ mocując jednocześnie boczne okucia. Gwoździe były wykute z miękkiej stali i w przekroju miały kształt dość płaskiego prostokąta. Drewno nawierciłem cienkim wiertłem, tak aby gwoździe przeszły na wylot z lekkim oporem. Wystające na ok. 2 cm końcówki gwoździ zagiąłem szczypcami ok 0,5 cm od końca (w kształcie litery L), a potem ponownie zagiąłem i dobiłem młotkiem całość, tak aby zagięty "szpic" ponownie wbił się w drewno. Takie mocowanie jest mocne i nic się nie zaczepia o zagięte gwoździe. W swoich pracach staram się unikać spawania i gdzie się da stosuję tradycyjne techniki, ale w tym wypadku wiele rzeczy było narzuconych, a wiadomo - klient nasz pan...egojack1 pisze:Jeśli mogę, chcę zapytać:
1. Jak zamocowałeś uchwyty do przenoszenia skrzyni do skrzyni?
2. Jak zamocowałeś okucia krawędzi dolnej części skrzyni do skrzyni?
3. Jak zamocowałeś tulipany do okuć krawędzi dolnej części skrzyni?
Z czeluści mojego "Archiwum X" wygrzebałem jeszcze kilka dzieł, które w przeszłości zdarzyło mi się popełnić: stojącą lampę (klosz to oczywiście nie moje dzieło), wieszak na pokrywki i kilka noży.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Ostatnio na zamówienie żony zrobiłem półeczkę. Nie jest może zbyt praktyczna, ale nie to było priorytetem - miała fajnie wyglądać i pasować do zegara. Padł mi aparat, więc zdjęcia robione kalkulatorem nie powalają. W najbliższym czasie podmienię na lepsze.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Wszystko fajnie, jednak popracowałbym trochę nad wykonaniem łańcuszka stosownie dla technik kowalskich. Oczywiście nie zapomniałbym o inicjałach małżonki, kutych lub wypalonych w drewnie. Dzięki takim gestom można mieć przez tydzień walentynki. 
-
egojack1
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Niezbyt praktyczna, bo się buja? Zawsze można przerobić na huśtawkę
.
Metalowe elementy, szczególnie górne fajne, takie trochę jakby ludowe czy inspirowane ludowymi...
Zaciekawiły mnie dechy. Postarzałeś tak jak skrzynię, szczota druciana? W górnej są wgniecenia, od młota? Czy to są jednorodne dechy czy jakoś łączone, sklejane ze sobą?
Jakie to drewno?
Metalowe elementy, szczególnie górne fajne, takie trochę jakby ludowe czy inspirowane ludowymi...
Zaciekawiły mnie dechy. Postarzałeś tak jak skrzynię, szczota druciana? W górnej są wgniecenia, od młota? Czy to są jednorodne dechy czy jakoś łączone, sklejane ze sobą?
Jakie to drewno?
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
To są deski sosnowe. Ta na ścianie jest jednolita, dolną skleiłem na kołki z dwóch węższych. "Wgniecenia" zrobiłem półokrągłym dłutem, brzegi desek są nierówno powycinane wyrzynarką i obrobione dłutem. Potem całość wyszczotkowałem szczotką drucianą na szlifierce kątowej, wygładziłem zadziory gąbką ścierną i pokryłem woskiem koloryzującym. Fajny efekt też powstaje gdy drewno przed szczotkowaniem opali się dość głęboko palnikiem, tylko potem człowiek wygląda jak górnik.egojack1 pisze:Niezbyt praktyczna, bo się buja? Zawsze można przerobić na huśtawkę.
Metalowe elementy, szczególnie górne fajne, takie trochę jakby ludowe czy inspirowane ludowymi...
Zaciekawiły mnie dechy. Postarzałeś tak jak skrzynię, szczota druciana? W górnej są wgniecenia, od młota? Czy to są jednorodne dechy czy jakoś łączone, sklejane ze sobą?
Jakie to drewno?
Re: Z drewna i stali, czyli różne różności...
Długo tu nie zaglądałem, bo i w pracy mam gorący okres i w domu i w ogrodzie dużo do zrobienia. Ale kowalstwa całkiem nie zaniedbuję. Jakiś miesiąc temu udało mi się wstrzelić z urlopem w piękną pogodę i wymienić pokrycie dachu na kuźni. Kuźnia była zbudowana w latach 50-tych ubiegłego wieku, a dachówkę do jej pokrycia mój ojciec pozyskał z jakiejś starej, rozebranej stodoły. Dachówki są piękne, mają chyba sporo ponad sto lat, ale wiele popękało, a stare łaty powyginały się pod ich ciężarem i przestałem już ogarniać coraz nowe przecieki. Wymieniłem łaty i pokryłem dach lekką dachówką bitumiczną. Nie jest tak ładna jak oryginalna, ale nie obciąża drewnianej konstrukcji kuźni i przede wszystkim jest szczelna. Starej dachówki się nie pozbywam. W przyszłym roku planuję budowę dużej altany w ogrodzie i wykorzystam dachówkę do jej pokrycia. Już pod nowym dachem zrobiłem też parę drobiazgów: trochę podpórek do półek, lampion ze starej, znalezionej na strychu pokomunistycznej szklanki "musztardówki", podkładki pod kontakty i uchwyty do szafek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.