moje skromne dzieła

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

KOBUSZ
Posty: 154
Rejestracja: 26 lip 2015, 21:47
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki

Post autor: KOBUSZ » 03 lis 2015, 06:11

Dzięki.
Trzeba popróbować.

068lukas
Posty: 125
Rejestracja: 26 sty 2014, 10:28
Lokalizacja: Chodów

Re: moje skromne dzieła

Post autor: 068lukas » 28 lis 2015, 13:33

Mam tutaj przekuty i hartowany selektywnie nóż z pilnika. Hamon miał być inny, ale prawdopodobnie silikon musiał odlecieć i wyszło jak wyszło.
2,5mm grubości, głownia 15cm, rękojeść 12,5cm a w niej akacja, bawełna, aluminium z własnego przetopu i orzech.
Z szlifem pełnym płaskim jest delikatny, ale ostry jak diabli. W sam raz do precyzyjnych zadań.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

egojack1

Re: moje skromne dzieła

Post autor: egojack1 » 28 lis 2015, 15:56

Jak zwykle bardzo fajny sprzęt. Hamon - gdybyś nie pisał to kto by wiedział, że nie tak miało być?
Mam dwa pytania. Jak to jest z tymi przekładkami z bawełny, czy to jest trwałe? Jak, czym i w czym odlewałeś aluminium? Odlewałeś w potrzebny kształt czy dużo obrabiałeś?

068lukas
Posty: 125
Rejestracja: 26 sty 2014, 10:28
Lokalizacja: Chodów

Re: moje skromne dzieła

Post autor: 068lukas » 28 lis 2015, 16:52

Bawełna, a raczej stara koszula nasączona żywicą epoksydową i sprasowana przy klejeniu rękojeści. Trwałe i odporne.
Miałem kiedyś skuter. Zepsuł się nieodwracalnie, więc zacząłem topić elementy silnika zrobione ze stopu aluminium, jak żeberka cylindra na przykład. Topię w garnkach na palenisku a odlew wlewam do tulei tegoż cylindra bo ma średnicę +-3cm, czyli taką, jaka najbardziej mi odpowiada. Później brzeszczot w łapę i krojenie na plastry, plastry na kształt zbliżony do gardy, a na koniec szlifowanie na taśmie. Trochę to schodzi, ale jak się lubi

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”