Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
krismilka Polecałeś zakup Książki -Francis Buchanan, A Journey from Madras Through the Countries of Mysore, Canara and Malabar.
Można ją przeczytać za free mając konto w Google czy pocztę gmail.com
https://play.google.com/store/books/det ... I0C&rdot=1
Można ją przeczytać za free mając konto w Google czy pocztę gmail.com
https://play.google.com/store/books/det ... I0C&rdot=1
Krismilka, nie wiem czy już znalazłeś ten link, ale mnie zaraziłeś odlewnictwem i sam zacząłem szperać - hapaj ---> http://users.unitz.ca/gthomas/myweb4/re ... _wootz.htm
Następny dzień i następne zdjęcia.
Wytop poniedziałkowy częściowo udany (bułka wyszła niestety z skazami w środku, możliwe że to z winy uszczerbionego tygla) poza tym zdjęcia wytrawień na bułce i stali która mi się wylała do pieca w tamtym tygodniu.
Wytop poniedziałkowy częściowo udany (bułka wyszła niestety z skazami w środku, możliwe że to z winy uszczerbionego tygla) poza tym zdjęcia wytrawień na bułce i stali która mi się wylała do pieca w tamtym tygodniu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gratulacje! Otrzymałeś co prawda częściowy ale bułat. Mógłbyś podać skład wsadu oraz poszczególne temp. Procesu dla tej bułeczki z czarnymi dendrytami? Tak przy okazji - gwoździe są z 1010 ?? Czyli do bułacenia by wynikało że można uzyc gwoździ i węgla drzewnego lub gwoździ i żeliwa o ile wiesz ile gwoździe i żeliwo mają węgla...
Wszystkie moje bułki to standardowo 1,2 kg 50HF i 10 gram węgla drzewnego i do tego szkło tak żeby zakryło. Czasami więcej czasami mniej ale staram się utrzymywać taki poziom węgla we wsadzie.
Wsad z gwoździami to mój pierwszy eksperyment. Będę wytapiał w czwartek. Co do temperatur to teraz gdy mam spaloną termoparę to na oko wyznaczam. Staram się wstrzelić w okno 1500-1600 st C.
Gwoździe czarne (czyli nie cynkowane) są robione ze stali a 1010 to najtańsza powszechnie dostępna stal. Trochę loteria z tą stalą jest bo to stal z recyclingu głównie jest ale mam nadzieję że wytapiana w piecu łukowym czyli część niemiłych mi zanieczyszczeń wyparowała.
Wsad z gwoździami to mój pierwszy eksperyment. Będę wytapiał w czwartek. Co do temperatur to teraz gdy mam spaloną termoparę to na oko wyznaczam. Staram się wstrzelić w okno 1500-1600 st C.
Gwoździe czarne (czyli nie cynkowane) są robione ze stali a 1010 to najtańsza powszechnie dostępna stal. Trochę loteria z tą stalą jest bo to stal z recyclingu głównie jest ale mam nadzieję że wytapiana w piecu łukowym czyli część niemiłych mi zanieczyszczeń wyparowała.
Możesz dodać do wkładu czegoś co ładnie wiàże syf czyli np wapnia ( czy tam tlenku wapnia nie pamiętam już które)i patrxałem na allegro jest termopara ceramiczna do 1500 stopni za 300 zł. Co do temp. po wstrzeleniu się w te 1450 stopni przetrzymujesz stal w tym likwidusie przes jakis czas czy poprostu osiągasz 1450 i wyłączasz palnik?
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2014, 17:39 przez RadeK, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakładam że stal mi się zagotuje w tyglu i zostawiam jej 0,5% do granicy żeliwa czyli 2% C.
Co do termopary - potrzebujesz typ B Pt - PtRh30% a to drogi czujnik jest. Zawsze można pirometru używać ale nie wiem jak z dokładnością pomiaru takiego przyrządu w palenisku.
Co do ilości węgla to można poeksperymentować. Żeliwna bułka wyraźnie odróżnia się do stalowej (jest brązowa) Węgiel ma mniejszą gęstość niż stal tak więc w stanie płynnym będzie pływał po stali a dokładniej to się zmiesza ze szkłem.
Co do czasu grzania to koło jednej godziny bułka 1,2 kg.
Stal cała natychmiast się nie roztopi nawet w temperaturze pieca 1500-1600.
Potrwa to trochę zanim się rozpuści a i trzeba poczekać żeby węgiel równomiernie się rozprowadził po całym ciastku. Oficjalnie tempo dyfuzji w 1500 st C to 1 cm na minutę (chyba) ale warto potrzymać dłużej bo nie wiesz ile trwa nagrzanie tygla (a też ma swój czas) i jak długo musisz nagrzewać. Potem powolne schładzanie a to już zależy od ciebie.
Co do termopary - potrzebujesz typ B Pt - PtRh30% a to drogi czujnik jest. Zawsze można pirometru używać ale nie wiem jak z dokładnością pomiaru takiego przyrządu w palenisku.
Co do ilości węgla to można poeksperymentować. Żeliwna bułka wyraźnie odróżnia się do stalowej (jest brązowa) Węgiel ma mniejszą gęstość niż stal tak więc w stanie płynnym będzie pływał po stali a dokładniej to się zmiesza ze szkłem.
Co do czasu grzania to koło jednej godziny bułka 1,2 kg.
Stal cała natychmiast się nie roztopi nawet w temperaturze pieca 1500-1600.
Potrwa to trochę zanim się rozpuści a i trzeba poczekać żeby węgiel równomiernie się rozprowadził po całym ciastku. Oficjalnie tempo dyfuzji w 1500 st C to 1 cm na minutę (chyba) ale warto potrzymać dłużej bo nie wiesz ile trwa nagrzanie tygla (a też ma swój czas) i jak długo musisz nagrzewać. Potem powolne schładzanie a to już zależy od ciebie.
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2014, 08:54 przez krismilka, łącznie zmieniany 1 raz.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Tygiel rzeczywiście długo się nagrzewa, zanim temperatura dyfunduje do środka potrzeba też czasu. Wspomniany tu przez Benka Kuzniecow twierdzi, że im dłużej bułat się gotuje, tym jest czystszy. Zanieczyszczenia przedostają się do stopionego szkła. O tym czy powstanie z wytopu bułat, czy żeliwo decyduje czas stygnięcia tygla z zawartością. I znowu im wolniej tygiel z zawartością będzie stygł, to uzyskamy lepszą krystalizację. Są bułaty o zawartości węgla ponad 4 %.
Kontakt 517355290
Termopary R i S do 1600 st C pomiar ciągły 1300 st C
W piecu z pomiarem temperatury poza tyglem to spokojnie 1700 - 1800 będziesz miał tak więc R czy S się spalą. Typ B do 1800 st C pomiar ciągły 1500st C działa więc taka będzie cię interesowała a i tak będziesz musiał cały czas piec nadzorować i uważać żeby jej nie spalić. Niższe rejestry temperatur raczej cię nie interesują a temperatury od 700 st C termopara B mierzy z 1% błędu pomiarowego. Termopary Wolfram - Ren (do 2200 st C) są o wiele trudniejsze do zastosowania i kruche. Mają do tego problemy z powtarzalnością pomiaru, jakieś metody pomiaru których nie za bardzo rozumiem i dedykowana elektronika do sterowania/pomiaru. Jeszcze droższa zabawa.
W piecu z pomiarem temperatury poza tyglem to spokojnie 1700 - 1800 będziesz miał tak więc R czy S się spalą. Typ B do 1800 st C pomiar ciągły 1500st C działa więc taka będzie cię interesowała a i tak będziesz musiał cały czas piec nadzorować i uważać żeby jej nie spalić. Niższe rejestry temperatur raczej cię nie interesują a temperatury od 700 st C termopara B mierzy z 1% błędu pomiarowego. Termopary Wolfram - Ren (do 2200 st C) są o wiele trudniejsze do zastosowania i kruche. Mają do tego problemy z powtarzalnością pomiaru, jakieś metody pomiaru których nie za bardzo rozumiem i dedykowana elektronika do sterowania/pomiaru. Jeszcze droższa zabawa.