moje ostrza

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

moje ostrza

Post autor: kojot » 16 lut 2010, 08:12

Witam wszystkich
oto moja druga wykonana własnoręcznie szabla jednak nie jest to jeszcze to o co mi chodziło najwięcej do życzenia pozostawia rękojeść wyszła mi za gruba a poza tym kapturek i warkocz zamocowałem przy użyciu śruby która teraz przeszkadza w trzymaniu szabli czekam na opinie i porady http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe7 ... 06674.html
Ostatnio zmieniony 16 lut 2010, 09:19 przez kojot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 16 lut 2010, 09:23

Jelec bardzo mi się podoba ale głownia bez bruzdy wygląda pusto i pewnie wiotko.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 lut 2010, 10:14

Dokładnie, dziwnie wygląda bez zbrocza. Jelec pierwsza klasa, a rękojesc dla mnie troche kwadratowa.
Podaj jeszcze wymiary.

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 16 lut 2010, 10:38

jeśli chodzi o wymiary długość całosći 93cm dłogość ostrza 79 cm szerokość głowni przy jelcu 35mm przy sztychu 30mm grubość ostrza(grzbiet) przy jelcu 7mm przy sztychu 3mm strzałka krzywizny 5,5cm.
co do strudziny to nie bardzo wiem jak ją wykonać w przypadku szabli jest to bardziej skomplikowane niz w przypadku miecza na prostym nieczu można to dać na frezatkę a szabla jest wygięta więc frezaka odpada podobnie jak szlifierka kątowa, kucie strudziny da się wykonać w mierę prosto? co do gietkości to nie jest tak bardzo "miękKa"
Nomad mówiąc "kwadratowa" masz na myśli kabłąk czy drewniane obciągnięte skórą okladziny czpienia czy też krztałt kapturka?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 16 lut 2010, 11:28

Strudzinę da się wykuć bez problemu mając kogoś do pomocy lub pomocny przyrząd i od tego trzeba zacząć.Później kując ostrze,materiał będzie się rozszerzał i uzyskasz ugięcie szabli.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 16 lut 2010, 11:51

kojocie jak mocowałeś kapturek ?
na zdjęciu widać jakąś śrubkę na wąsie kapturka
Lepsze jest wrogiem dobrego

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 16 lut 2010, 11:52

jeśli dobrze rozumiem kuje najpierw strudzinę za pomocą przecinaka lub ba zimno wycinam szlifierką kątową a następnie kuje krawędz płaskownika w miejscu w którym ma być ostrze a płaskownik sam na skutek kucia wygnie sie. może to i dobry sposób mam tylko jedną watpliwość wykute wczeniej zbrocze nie zniekształci się na skutek kucia osztrza?
Ostatnio zmieniony 16 lut 2010, 12:10 przez kojot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 16 lut 2010, 11:55

jeżeli zbrocze będzie symetryczne (tzn z obu stron takie same) to nie powinno się nic wydarzyć.
jeżeli dysponujesz szlifierką stołową, to da się na niej wyszlifować zbrocze w gotowej już szabli
Lepsze jest wrogiem dobrego

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 16 lut 2010, 11:57

kapturek mocowałem właśnie za pomocą tej śruby co okazało sie wielkim błędem, ale do rzeczy drewniane okładziny trzpienia są dopasowane kształtem do kapturka ciasno dopasowane i przymocowane za pomoca śruby do rękojeści. a na marginesie te wąsy nazywają sie warkoczem ale to taki nieznaczący szczegół

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 16 lut 2010, 12:04

jakiej śruby, chodzi ci o skrętkę na trzpieniu, czy przelotowych przez trzpień, jeżeli masz skrętkę na trzpieniu, to kaptur powinien być mocowany jako wsunięty pod opaskę na rękojeści, mocowanie wąsa kapturka na wkręta nie sprawdza się, zawsze zaczyna wylatać, zresztą współcześnie używana szabla we wojsku polskim wz76/90 ma właśnie takie mocowanie, i to jako drzewowkręt w rękojeść - porażka
Lepsze jest wrogiem dobrego

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 16 lut 2010, 12:22

moja ostatnia wypowidz jest nie precyzyjna.
kapturek i warkocz jest wykonany z jednego kawałka blachy 1,5mm na zdjęciu nie jest ro dobrze widoczne jutro dodam drugie zdiecie będzie to widać lepiej. ale do rzeczy kapturek i warkocz jako jeden element mocowany jest na śrybe któta jest przykręcona do trzbienia przechodzi przez okładziny i na tą śrube nakreśona jest nakrętka którą widać w miejscu gdzie kończy sie warkocz. bie jest to drewbowkręt na końcu czpienia nie ma żadnej śruby

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 16 lut 2010, 12:38

większość szabel ma mocowanie oprawy tak, że koniec trzpienia jest nagwintowany i tam idzie skrętka mocująca, wyjątkiem są np. karabele, gdzie okładziny są nitowane.
jak zamocowałeś śrubę w trzpieniu?
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 lut 2010, 12:42

Chodzi mi o tą częsc z drewna okręconą drutem, wygląda na kwadratową.

Ja strudzine wycinałem szlifierką kątową najpierw cyrkrem wyryłem linię, następnie tarczą do cięcia zrobiłem rowek, a potem tarczą do szlifowania pogłębiłem, rozszerzyłem i wyszlifowałem. Wyszło ładnie, symetrycznie.

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 16 lut 2010, 13:29

mocowanie śruby do czpienia: przewierciłem trzpień w miejscu jak do nitowania następnie wygiołem przełożoną przez ten otwór śrybę tak aby wystawała nad grzbieten rękojeści nastepnie na ta śrube małozyłem warkocz i nakręciłem nakrętke.
Ta drewniana część owinieta jest skórą i okręcona splecionym drurem rzeczywiście sprawia takie wrażenie choć w chwycie jest dosyć wygodna
Nomadzie czy szlifowałeś głownie szabli czy miecza bo pisałem już wcześniej że jest pewna różnica w obróbce tych ostrzy. Zaprezętuj zdięcie jeśli nie było by z tym klopotów.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 16 lut 2010, 15:33


ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”