damast
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
dzięki za wskazówki, pewnie się przydadzą 'następną razą'. ja ze sztychem poradziłem sobie takim jednorazowym przyrządem:
i zgrzało się nadspodziewanie dobrze, ale to tylko jeden jedyny pozytywny akcent z wczorajszego wieczora
zaczęło się źle:
a później było już tylko gorzej
. w połowie długości odkuwki ostrze z jednej strony za nic nie chciało się dogrzać więc czynność musiałem kilkakrotnie powtarzać, przez co ubyło w tym miejscu dużo materiału, a i linie łączenia strasznie się popieprzyły. 'czegoś' długeigo najprawdopodobniej już się z tego nie da zrobić i skończy jako krótkie głownie do jakichś nożyków, ale cóż, nie popełnia błędów ten, co nic nie robi.
wnioski z wczorajszuch zmagań mam dwa:
- materiału na długą głownie nie może być 'na styk', musi być go o jakiś 1kg. więcej
- wymiary sznurów dziweru przed ostatnim zgrzewaniem też powinny być z dużym naddatkiem, minimum to ~12mm [u mnie było 8-9,5mm gr.], mogą za to być krótsze.
i to by było na razie tyle.
i zgrzało się nadspodziewanie dobrze, ale to tylko jeden jedyny pozytywny akcent z wczorajszego wieczora
zaczęło się źle:
a później było już tylko gorzej
wnioski z wczorajszuch zmagań mam dwa:
- materiału na długą głownie nie może być 'na styk', musi być go o jakiś 1kg. więcej
- wymiary sznurów dziweru przed ostatnim zgrzewaniem też powinny być z dużym naddatkiem, minimum to ~12mm [u mnie było 8-9,5mm gr.], mogą za to być krótsze.
i to by było na razie tyle.
a spoko myślałem, że to już po dogrzaniu U się tak stało i dlatego się zdziwiłem
Edit
Co do niedogrzania to z moich obserwacji wynika, że nie zgrzewa się wtedy kiedy pakiet nie jest idealnie równy. Na przykład tutaj jak masz krzywo niektóre części to zamiast się dogrzać to się ześlizgną one po prostu po sobie. Musi być tak jakby punkt zaczepienia lub blokada w którym dwie części się zaczynają coraz mocniej sklepywać. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej
Edit
Co do niedogrzania to z moich obserwacji wynika, że nie zgrzewa się wtedy kiedy pakiet nie jest idealnie równy. Na przykład tutaj jak masz krzywo niektóre części to zamiast się dogrzać to się ześlizgną one po prostu po sobie. Musi być tak jakby punkt zaczepienia lub blokada w którym dwie części się zaczynają coraz mocniej sklepywać. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej
wytłumaczyłeś dobrze, a każdy, który próbował 'szfejsowania' wie o co kaman ale czynników powodujących 'awarię' jest wiele i zdaję sobie z tego sprawę... za cienko, za zimno, za gorąco, za mało topnika, za dużo zgorzeli... najprościej byłoby sklepać laminat choćby i z pięciu tysięcy warstw i każdą operację udokumentować w ten czy inny sposób, tyle że co by ty była za satysfakcja? ja wychodzę z założenia, że jak spadać to z wysokiego konia i bardzo często mści się to na mnie, ale zdążyłem do tego przywyknąć i porażki nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś [chyba
]
baj de łej... w sumie to nawet fajnie by to to wyglądało, gdyby się nie zesrało, c'nie?
tłiścik na ostrzu po zeszlifowaniu przybrałby inne - ładniejsze oblicze, rdzeń może też... ech, szkoda
baj de łej... w sumie to nawet fajnie by to to wyglądało, gdyby się nie zesrało, c'nie?
tłiścik na ostrzu po zeszlifowaniu przybrałby inne - ładniejsze oblicze, rdzeń może też... ech, szkoda
ja po prostu lubię dokończyć wbrew przeciwnościom losu to co zacząłem, szczególnie jak tyle pracy w to poszło
Jak nie idzie tak jak się chciało to i tak fajnie jest skończyć dzieło bo bardzo często te niespodziewane i na spontanie efekty są najlepsze 
ale zrób jak lubisz
P.S. Mi się też właśnie zje... bardzo dobrze zapowiadający się bardzo duży damast na którego poszło mi mnóstwo czasu... jeszcze będę musiał przeszlifować upewnić się gdzie są niedogrzania i czy nie da się czegoś z tego wyciąć... Jak nie to trzeba będzie go pociąć i wymielić trochę
damasty mają to do siebie, że co się nie zrobi to będzie to wyglądać co najmniej w porządku 
ale zrób jak lubisz
P.S. Mi się też właśnie zje... bardzo dobrze zapowiadający się bardzo duży damast na którego poszło mi mnóstwo czasu... jeszcze będę musiał przeszlifować upewnić się gdzie są niedogrzania i czy nie da się czegoś z tego wyciąć... Jak nie to trzeba będzie go pociąć i wymielić trochę