Hartowanie blach

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Radoslaus
Posty: 9
Rejestracja: 06 sty 2011, 22:30
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Radoslaus » 20 lip 2011, 21:28

Niestety przed wyjazdem nie zdążę sie w hartownika zabawić a po powrocie nie będę już miał takiego ciśnienia więc dam do hartowni. Jednakże chętnie bym poeksperymentował z c55 ale nigdzie nie mają, a i o c45 też ostatnio ciężko.

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 20 lip 2011, 22:44

No właśnie słyszałem już, że podobno z 45ką jest słabo, w Multistalu też?

C55 miał sprowadzać Vern (tutaj jako Thoracifex), napisz do niego, może coś się da załatwić.

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 21 lip 2011, 00:15

Pytałem ostatnio w akrostalu, mieli na stanie c45
jesli nie to powinno być coś tutaj.
http://www.metale.pl/wyniki.php?cx=0054 ... +metale.pl
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 21 lip 2011, 14:15

Zrobiłem dzisiaj kolejny eksperyment z hartowaniem. Rozgrzaną stal wystudziłem w przepracowanym, gęstym oleju silnikowym. Efekt był zaskakująco dobry - zyskała dużo na twardości i sprężystości, na kowadle odginała się dopiero naprawdę mocno uderzona młotkiem, a przy tym ani trochę nie pękała. Dla mnie bomba :D

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 21 lip 2011, 14:53

Po prostu stal w odpowiedniej temperaturze włożyłeś do chłodziwa i trzymałeś do całkowitego wystudzenia? Nic poza tym? Metoda zaskakująco prosta, na pewno wypróbuję ;)

Tak BTW, w kontekście historycznym warto zastanowić się w jakich okolicznościach w średniowieczu pozyskiwano zużyty olej silnikowy :mrgreen:

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 21 lip 2011, 15:00

Tak po prostu :)

Najpierw próbowałem zanurzyć na chwilę, a potem odpuścić ciepłem wtórnym, ale wyszło za miękkie. No to rozgrzałem, wystudziłem i jest gites :) Najważniejsze, że nie pęka.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 22 lip 2011, 20:53

No dziwne że nie pęka bez odpuszczania. Gęsty olej wolniej chłodzi, no i może węgla jest w sam raz.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 22 lip 2011, 23:09

Może sednem jest przekrój, znaczy duża powierzchnia i cienko
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 23 lip 2011, 09:35

Na razie z braku czasu zrobiłem tylko jeden kawałek, porobię więcej eksperymentów, to zobaczymy. Chociaż margines błędu jest tu niewielki - studzę bez przerw, chlup i już, więc jedyna realna zmienna to temperatura wyjściowa, ale ile to może być, 50st w tę czy we wte...

Awatar użytkownika
Herman
Posty: 8
Rejestracja: 26 kwie 2010, 21:46
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Herman » 23 lip 2011, 16:43

Stal C45 nie hartuje się do tak dużej twardości jak np. stale sprężynowe stąd po samym chłodzeniu w oleju bez odpuszczania nie pęka. Z moich doświadczeń hartowniczych wynika, że C45 po hartowaniu w oleju ma twardość ok. 45-48 HRC, po odpuszczaniu 38-40 HRC.

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 26 lip 2011, 09:23

Patrząc po badaniach Williamsa (któremu średnia wyszła 20-35 HRC), każdy XIV-wieczny płatnerz sprzedałby żonę, żeby wyciągać taką twardość swoich wyrobów :D

tedi
Posty: 8
Rejestracja: 24 lut 2013, 14:40
Lokalizacja: Bieruń

Post autor: tedi » 14 mar 2013, 13:15

witam,
trochę z innej beczki,zastanawiam się nad sensem hartowania i odpuszczania Falchion'a.
otóż miałem możliwość wycięcia laserowo z grubej blachy(4mm) spręzynowej( 51CrV4) Falchion/Tasak.Do walki bohurtowej się nadaje,lecz komfort używania to zupełnie inna kwestia(poprostu nie wyważony kawał blachy)nic dodać i nic ująć. :mrgreen:

O co mnie się rozchodzi,-chce zniwelować możliwość pękniecia oraz ilość powstawania podczas walki szczerbów,wrzerów a więc, czy przed uzytkowaniem wystarczy go rozgrzać nad paleniskiem a następnie przekuć. Czy odrazu lepiej oddać go do hartownii i odpuszczania??

https://plus.google.com/photos/10188812 ... 8709993362

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 14 mar 2013, 13:31

Jeśli ta blacha była prosto z hurtowni, to była w stanie zmiękczonym. Dopiero obróbka cieplna nada jej oczekiwanych właściwości.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 14 mar 2013, 13:39

Kujesz by nadać kształt i przekrój. Rzecz wycięta z blachy będzie po prostu grubym melem, jak przekujesz, to nadasz zbieżności, może wklęsły profil i będzie lżejsze.
Lepsze jest wrogiem dobrego

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 14 mar 2013, 15:48

Nie ma sensu się z tym bawić. Oddaj do zahartowania.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”