Mają stal WCL w prętach okrągłych od ø 22 mm w cenie ok 11 zł/kg . wydaje mi się , że jest to idealny materiał na przebijaki , trzpienie do rozszerzania otworów i "bardziej mroczne przecinaki zagłady"
Materiał na narzędzia do pracy na gorąco
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Salaputro
- Administrator
- Posty: 678
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
- Lokalizacja: Mosina k/Poznania
- Kontakt:
Materiał na narzędzia do pracy na gorąco
Wjechałem ostatnio do hurtowni stali narzędziowych w celu zebrania informacji na temat materiału na narzędzia do pracy na gorąco.
Mają stal WCL w prętach okrągłych od ø 22 mm w cenie ok 11 zł/kg . wydaje mi się , że jest to idealny materiał na przebijaki , trzpienie do rozszerzania otworów i "bardziej mroczne przecinaki zagłady"
. Po odkuciu formy narzędzia trzeba będzie oddać do fachowej hartowni w celu obróbki -bo we własnym zakresie ciężko będzie ją dobrze wykonać ... a materiał tani nie jest ...
Mają stal WCL w prętach okrągłych od ø 22 mm w cenie ok 11 zł/kg . wydaje mi się , że jest to idealny materiał na przebijaki , trzpienie do rozszerzania otworów i "bardziej mroczne przecinaki zagłady"
To temat który i ja od dawna już staram się zgłębić. Mam kilka matryc od prasy, do kucia na gorąco, materiał to WNL, przypuszczam że bardzo podobny do WCL.
Zrobiłem z niego kilka narzędzi ale nie jestem zadowolony. Ten materiał owszem bardzo powoli sie odpuszcza, ale jeśli zrobiłem z niego przecinak lub przebijak to takie narzędzie nagrzewa przy pracy nawet do czerwoności czasem, jak utknie w materiale. Żeby wydajnie pracować trzeba ciągle zamaczać w wodzie. Wnl tego nie wytrzymuje - pęka.
Podobno najlepsza jest stal A7 na tzw hot tools. Nie udało mi się jej dostać nigdzie.
Z mojego doświadczenia jak do tej pory najlepiej sprawują się zużyte bity od młota pneumatycznego. Są twarde i spoiste, nie kruszą się i podczas chłodzenia nie pękają, nie hartują się na "sucho".
Jestem strasznie ciekaw jak by było z tym WCL po poddaniu go fachowej obróbce. Mógłbyś się tam zapytać przy okazji o WNL? Bo mam go dużo
Mogę się podzielić nawet.
Zrobiłem z niego kilka narzędzi ale nie jestem zadowolony. Ten materiał owszem bardzo powoli sie odpuszcza, ale jeśli zrobiłem z niego przecinak lub przebijak to takie narzędzie nagrzewa przy pracy nawet do czerwoności czasem, jak utknie w materiale. Żeby wydajnie pracować trzeba ciągle zamaczać w wodzie. Wnl tego nie wytrzymuje - pęka.
Podobno najlepsza jest stal A7 na tzw hot tools. Nie udało mi się jej dostać nigdzie.
Z mojego doświadczenia jak do tej pory najlepiej sprawują się zużyte bity od młota pneumatycznego. Są twarde i spoiste, nie kruszą się i podczas chłodzenia nie pękają, nie hartują się na "sucho".
Jestem strasznie ciekaw jak by było z tym WCL po poddaniu go fachowej obróbce. Mógłbyś się tam zapytać przy okazji o WNL? Bo mam go dużo
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
witam
najpierw kilka przydatnych linków
Gatunki stali
http://www.narzedziownie.pl/?t=s&i=660
i właściwości,parametry hartowania
http://www.multistal.com.pl/dat/char_st ... _1_a3.html
Może administratorzy by jakoś pościągali te pliki i PdF y, i utworzyli baze danych na forum bo to przydatne informacje
Grześku masz racje z tymi dłutami do SDSmax, też mam kilka z nich wykonanych narzędzi i sprawują sie rewelacyjnie na zimno , na ciepło troszkę gorzej, mam też przygotowane kilka kilofów ze złomy tylko czekają, jak bede miał mniej pracy
co do chłodzenia narzędzi to nie możesz dopuszczac do zagrzania ich do czerwonego bo to powyżej 600 st, A takie stale jak WCL powinny pracować do max 600st, a jak już nagrzejesz to nie do wody tylko pozwól mu przestygnąć na powietrzu, chłodzenie w wodzie powinno sie odbywać po max 3-5 uderzeniach, natomiast do przebijania używaj ''magicznych proszków''
pyłu z koxxu, popiołów, grafitu, kredy
Pozdrawiam[shadow=red][/shadow][shadow=red][/shadow]
najpierw kilka przydatnych linków
Gatunki stali
http://www.narzedziownie.pl/?t=s&i=660
i właściwości,parametry hartowania
http://www.multistal.com.pl/dat/char_st ... _1_a3.html
Może administratorzy by jakoś pościągali te pliki i PdF y, i utworzyli baze danych na forum bo to przydatne informacje
Grześku masz racje z tymi dłutami do SDSmax, też mam kilka z nich wykonanych narzędzi i sprawują sie rewelacyjnie na zimno , na ciepło troszkę gorzej, mam też przygotowane kilka kilofów ze złomy tylko czekają, jak bede miał mniej pracy
co do chłodzenia narzędzi to nie możesz dopuszczac do zagrzania ich do czerwonego bo to powyżej 600 st, A takie stale jak WCL powinny pracować do max 600st, a jak już nagrzejesz to nie do wody tylko pozwól mu przestygnąć na powietrzu, chłodzenie w wodzie powinno sie odbywać po max 3-5 uderzeniach, natomiast do przebijania używaj ''magicznych proszków''
Pozdrawiam[shadow=red][/shadow][shadow=red][/shadow]
Ostatnio zmieniony 15 lut 2011, 23:07 przez jolo, łącznie zmieniany 2 razy.
No chyba w ustce usłyszałem że te pręty które wkładasz do otworu w np. w odkuwanym młotku żeby rozklepać uformować otwór nazywają się rygle ....
.
http://picasaweb.google.pl/LDWynn/LDWSI ... 6001786354
HOWGH
http://picasaweb.google.pl/LDWynn/LDWSI ... 6001786354
HOWGH
ja słychałem okreslenie "dornik" , a w ksiażce o kowalstwie widzialem nazwę "trzpień".
do takiej roboty powinno wie uzywac naterialu, ktory nawet garacy ,dalej pozostaje twardy.
do takiej roboty powinno wie uzywac naterialu, ktory nawet garacy ,dalej pozostaje twardy.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Rygiel to równierz prawidłowe określenie i najczęściej stosowane:)
W jubilerstwie istnieje podobne narzędzie które wywodzi sie z kuzni,i słurzy do rozlkepywania, powiększania obrączek i ma nazwę o dziedziczoną "rygiel".Jego budowa jest prawie identyczna,tyle ze jest dokładniej wykonany(szlifowany ,i kalibrowany) a urzywa się go w identyczny sposób.
W jubilerstwie istnieje podobne narzędzie które wywodzi sie z kuzni,i słurzy do rozlkepywania, powiększania obrączek i ma nazwę o dziedziczoną "rygiel".Jego budowa jest prawie identyczna,tyle ze jest dokładniej wykonany(szlifowany ,i kalibrowany) a urzywa się go w identyczny sposób.
ja znam nazwę dornik. Do kształtowania obuchów tez obusznica albo stalnica.
Sprężynowa stal dobra faktycznie na to. No i tradycyjnie ze zużytego bita od młota:)
Podaję tez zainteresowanym namiar na firmę handlującą detalicznymi ilościami stali różnych. Mają całą paletę pociętych już kostek różnych wymiarów wnl, wcl i innych.
W ogóle w szoku byłem jak to zobaczyłem. Pytam się o kwadrat w gat 45 a oni jaka grubość? Bo maja co cm... jak chcecie to wam utną i 5cm ze sztangi
www.bodex.pl
Sprężynowa stal dobra faktycznie na to. No i tradycyjnie ze zużytego bita od młota:)
Podaję tez zainteresowanym namiar na firmę handlującą detalicznymi ilościami stali różnych. Mają całą paletę pociętych już kostek różnych wymiarów wnl, wcl i innych.
W ogóle w szoku byłem jak to zobaczyłem. Pytam się o kwadrat w gat 45 a oni jaka grubość? Bo maja co cm... jak chcecie to wam utną i 5cm ze sztangi
www.bodex.pl
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
Jolo
dzieki za rady. Ale jak sobie wyklepie np przecinaka z wnl-u to będę musiał go dać do zahartowania? czy wystarczy jak go odłożę do wystygnięcia?
Generalnie to tak właśnie robię, 3 uderzenia i chłodzenie, przy głębszych robotach sypię popiół. Ale ostatnio miałem 2 dni cięcia na gorąco... dużo i niestety raz na jakiś czas się czubeczek zagrzał...
A w ogóle jeśli nie zagrzeje sie do czerwoności to można go chłodzić w wodzie czy w ogóle tego nie robić?
dzieki za rady. Ale jak sobie wyklepie np przecinaka z wnl-u to będę musiał go dać do zahartowania? czy wystarczy jak go odłożę do wystygnięcia?
Generalnie to tak właśnie robię, 3 uderzenia i chłodzenie, przy głębszych robotach sypię popiół. Ale ostatnio miałem 2 dni cięcia na gorąco... dużo i niestety raz na jakiś czas się czubeczek zagrzał...
A w ogóle jeśli nie zagrzeje sie do czerwoności to można go chłodzić w wodzie czy w ogóle tego nie robić?
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
zgasic musisz, a ze w oleju raczej tego robic nie bedziesz to pozostaje woda. nikt z odpuszczonym narzedziem nie bedzie latal do hartowni wiec jedyne co pozostaje to nie odpuszczac:) a jak sie juz odpusci to podhartowac po kowalsku i na chwile starczy. regeracja narzedzi to podstawa kowalstwa.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Dobrym patenem na odpuszczanie stali wysoko stopowych,jest zagrzebanie ich w popiole. Stal bardzo długo pozostaje ciepla(po kuciu),troche bardziej nowoczesna to piekarnik(po hartowaniu) .... Prubował ktoś wykonać narzędzaia z Tytanu??? kusi mnie żeby spróbować. Szczególnie interesująca jest końcówka
http://www.youtube.com/watch?v=e_uO7PU8l8Y
http://www.youtube.com/watch?v=e_uO7PU8l8Y