spawarka dla amatora

MAG, TIG, PLAZMA, LASER

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Slavek
Posty: 46
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:20
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: Slavek » 31 gru 2010, 13:05

Ja na swoim wyposazeniu mam spawarke transormatorową, uczyłem się spawać w trakcie prac pod okiem doświadczonej osoby. Spawarka zdawała egzamin przy długich pracacach , cięzki materiał ( zęby w maszynie budowlanej, grube rury itp) a takze lżejszy ( regał warsztatowy, okna i drzwi do warsztatu) Nie było zadnych problemów, bo mam nową instalacje w budynku. Nie miałem (jeszcze) spawarki inwertorowej ale odradzono mi ją do dłuższych prac. Podobno spawa się ją bardzo dobrze ale do dłuższych prac się nie nadaje, zbyt częste wyłąnczanie - prawda to ?

Nef
Posty: 64
Rejestracja: 14 lis 2010, 15:41
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Nef » 31 gru 2010, 15:15

Oczywiście że prawda jak najbradziej, ale to logiczne patrząc na budowę inwertera, generalnie im większa moc lub cieńsze elektrody tym dłużej pospawasz, jak dorobisz dodatkowe chłodzenie tak samo. W każdym bądź razie na inwerterze 120A 10 elektrod 3mm na pewno wyspawasz... Generalnie chodzi ot,o że inwerter łatwo się grzeje a w szczególności tranzystory kluczujące trafo i dławik.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 31 gru 2010, 17:24

Chłopaki - temat jest o spawarce dla amatora - to czego oczekujecie. Dobrym inwertorem 150A można spawać bez przerwy i elektrodami 3,2 - nie wyłączysz go na pewno - a sprzęty tanie służą do okazyjnego sporadycznego spawania i tyle. Tak czy owak lepszy inwertor niż transformator z marketu - a i jeszcze jedno - nie inwestujcie w inwertory 100A - bo ta oszczędność jest pozorna - trzeba kupować po prostu mocniejsze i tyle.

Awatar użytkownika
wszebąd
Posty: 551
Rejestracja: 30 sie 2009, 21:01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: wszebąd » 31 gru 2010, 18:20

wracam do tematu po ostatniej wizycie w salonie spawalniczym i znów mama zgryz. Uciułałem trochę kasy z zapomóg (czyt.premii) i pojechałem oglądnąć cuda już z zamiarem kupna nie na raty.
Oprócz gadżetów mediewalnych zacząłem myśleć o powiększeniu mojej "oferty" o drobiazgi galanteryjne typu wieszaki, ramy do lustra, nieduże kraty, cóś pod doniczki, może i z czasem lampy krzesła stoły.
Propozycja ze strony salonu była taka że za około 3000 będę miał inwertor mig/mag na "siłę" i dodatkowo możliwość spawania elektrodami. Nazwa magnum, żółta obudowa.
mig ma jeśli coś nie przekręciłem 200 A a elektrody 150. Co Wy na to . Aha jeszcze dorzuciliby krążek drutu i butle z mieszanką .

HOWGH

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 01 sty 2011, 18:01

Ja mialem okazję "pobawić" się na tigu firmy magnum i powiem, że maszyna niczym nie ustępuje, a wręcz przewyższa kulturą spawania Esaba.
zresztą zajżyj do działu "czym spawamy" (czy jakoś tak), ktoś z forum ma chyba takiego miga, co go oferują Tobie.

Awatar użytkownika
Menes
Posty: 60
Rejestracja: 07 wrz 2010, 12:55
Lokalizacja: Charlęż koło Lublina
Kontakt:

Post autor: Menes » 07 sty 2011, 21:47

Ja mam inwertorowy MIGOMAT MIG 330 4x4 MAGNUM 300 A to chyba o takim jest mowa. Ja niestety zbyt dużego doświadczenia w spawaniu nie mam ale tym migomatem blachę 0.5mm spawałem jak i 5mm bez problemu pospawa i grubszą na raz, także ma dość mocy. Tylko ze względu na brak doświadczenia tak naprawdę niemego dobrze jej ocenić wyspawałem nią dopiero 6kg gazu i nie narzekam. Niektóre spawy kładę idealne niektóre nie za bardzo ale myślę że to jest spowodowane tylko brakiem doświadczenia. Ja szukając na rynku czegoś dobrego właśnie to mi polecali i się skusiłem. Jeśli mogę jakoś pomoc pisz.

LordRotflBlade666

Post autor: LordRotflBlade666 » 28 sty 2011, 09:36

Podepnę się pod temat :P Czy ta spawarka http://www.leroymerlin.pl/produkty/spaw ... 44214.html# jest w ogóle warta 500 pln ?. Potrzebuje spawarki do spawania drobnych elementów raz na jakiś czas więc nie będę kupował sprzętu za 3000 :lol: .
Post do kasacji oczywiście... Nie będę tu OT na wieczność robił.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 28 sty 2011, 10:27

nie no to nie jest OT... ja się zastanawiam nad tą:
http://www.leroymerlin.pl/produkty/spaw ... 93788.html
:evil:

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 28 sty 2011, 10:52

Zobacz ze masz 82ampery przy 60% sprawności.Żeby uzyskać sprawność 100% żeby ci się co chwile nie wyłączała w cieplejsze dni to będzie z 50amper.To już o 100% wiele lepszą podał Blade.

LordRotflBlade666

Post autor: LordRotflBlade666 » 28 sty 2011, 11:12

Taki transformator to można sobie w garażu trzymać :P Nie zbyt przyjemnie jest ciągać po warsztacie 21 kg :lol: ta co ja podałem nie wygląda źle ale nie wiem za wiele o spawarkach... Jedyną jej wadą jaką wywnioskowałem czytając artykuły na forach spawalniczych jest Napięcie znamionowe 60 V... Lepiej by było jak by miała przynajmniej 80V. Transformatora nigdy nie kupie choćby dlatego że sąsiad miał i co tylko spawał to mi pc gasł :P

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 28 sty 2011, 11:22

Ale wtedy idzie ci cena w górę.Zależy jaki masz budżet i do jakich zastosowań spawarkę zamierzasz kupić.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 28 sty 2011, 11:54

mi ona by stała sobie w miejscu lub najwyżej przestawić ją parę metrów. Dlatego nie ma znaczenia mi waga a skoro transformator tańszy bo cięższy to wolę go :)
Spawarka mi potrzebna do miejscowych spawów: jakiś listek, pakiet zepawać na damast, zrobić przyrządy kowalskie typu kłapacz do zbroczy. Takie tam pierdółki i chcę wydać około 500zł max

W tym Blade'a to mam nadzieje jest jakaś przejściówka z 230 na 60V? :P Może na tą się pokuszę... Sorry za głupie pytania ale o prądzie to ja wiem tyle co nic...
:evil:

Rafal L.
Posty: 707
Rejestracja: 16 maja 2010, 09:28
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Post autor: Rafal L. » 28 sty 2011, 12:24

Marek powiem tak na twoim miejscu nie kupowałbym transformatorki,bo już w pierwszy dzień bym żałował.To nie chodzi o to ze jest zasilana na 60v.Wolałbym dołożyć te 150-200zł i kupić inwenter.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 28 sty 2011, 12:31

Ona nie jest zasilana 60V tylko takie ma napięcie na przewodach roboczych i dla transformatorów powiedzmy,że jest to norma.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 28 sty 2011, 12:36

Dokładnie jak Banan napisał 60 V to napięcie łuku spawalniczego - i Marek nie kuś się na ten transformator - bo będziesz żałował - ten inwertor co go Blade chce nabyć jest dla Was obu w zupełności wystarczający ...

ODPOWIEDZ

Wróć do „CIĘCIE I SPAWANIE - cutting and welding”