szlifierka kątowa
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Ja używałem szlifierki firm: makita, protool, metabo i milwakee (czy jakoś tak) (wszystkie 125mm) i powiem tak:
- makita (1400W) - bardzo stara, 3 razy przewijany stojan, zużyte 6 kpl. szczotek, a przekładnia bez szwanku.
- protool (1400W) - z protoolem jest tak, że na naklejce jest napisane "czeska lipa" w miejscu "adres producenta". Ogolnie działa sprawnie ale obudowa lipna, nie zapewnia dobrego chłodzenia, padł mi tyrystor od regulacji obrotów. Leży w kącie.
- metabo (1400W) - dobrze działa, głośna przekładnia, wysoka temperatura pracy silnika przy dłuższym obciążeniu (ale to chyba tak mają maszyny metabo, bo mam jeszcze szlifierki proste tej firmy i mają taką samą wadę)
- milwakee (1520W) - najmocniejszy flex 125mm jaki widziałem. Jest naprawde nie do zajechania. obudowa tak skonstruowana, że nie trzeba rozbierać maszyny żeby szczotki wymienić. najlepszy sprzęt jakim robiłem.
- makita (1400W) - bardzo stara, 3 razy przewijany stojan, zużyte 6 kpl. szczotek, a przekładnia bez szwanku.
- protool (1400W) - z protoolem jest tak, że na naklejce jest napisane "czeska lipa" w miejscu "adres producenta". Ogolnie działa sprawnie ale obudowa lipna, nie zapewnia dobrego chłodzenia, padł mi tyrystor od regulacji obrotów. Leży w kącie.
- metabo (1400W) - dobrze działa, głośna przekładnia, wysoka temperatura pracy silnika przy dłuższym obciążeniu (ale to chyba tak mają maszyny metabo, bo mam jeszcze szlifierki proste tej firmy i mają taką samą wadę)
- milwakee (1520W) - najmocniejszy flex 125mm jaki widziałem. Jest naprawde nie do zajechania. obudowa tak skonstruowana, że nie trzeba rozbierać maszyny żeby szczotki wymienić. najlepszy sprzęt jakim robiłem.
No i wyszedłem na morderce elektronarzędzi
.Chciałem zaznaczyć że na szczęście nie pracuje sam.Nie moja wina że większść narzędzi składa się z tandetnych części niewiadomego pochodzenia.Pamiętam za to doskonale pierwszego Boscha który przetrwał koło 7 lat był składany u gebelsów i na ich częsciach.Niestety umarł śmiercią prawie naturalną.Za twarde szczotki były i ścierały komutator ale trwało to wystarczająco długo jak na szlifierke.
Jak widać doświadczenia są różne. Ja Hitachi nie polecam bo się przejechałem, spieprzyła się po pół roku i jeszcze z uznaniem gwarancji były problemy. De Walt jest dobry tylko faktycznie szybko szczotki lecą, Metabo też mam długo chociaż ma parę denerwujących felerów za to tanie naprawy. Stare Bosche były świetne , ale to już przeszłość i nawet za darmo bym nie chciał. Bardzo dobre opinie słyszałem właśnie o Milwaukee, trzeba będzie wypróbować.
niestety szczotki równiez maja znaczenie, dobierając jakieś nie markowe potrafią zniszczyć komutator w szybkim tempie.
A co sądzicie o Kress-ie, kiedyś używałem takiej szlifierki, pracowała bardzo cicho, miała cztero-metrowy kabel odczepiany od samej szlifierki poprzez specjalną wtyczkę. Mając inne narzędzia KRESS-A wystarczy ten jeden kabel by przełączać elektronarzędzia pomiędzy sobą. Jest taki model 1400W z regulacją obrotów, waży 2,2kg i kosztuje ok 550pln
A co sądzicie o Kress-ie, kiedyś używałem takiej szlifierki, pracowała bardzo cicho, miała cztero-metrowy kabel odczepiany od samej szlifierki poprzez specjalną wtyczkę. Mając inne narzędzia KRESS-A wystarczy ten jeden kabel by przełączać elektronarzędzia pomiędzy sobą. Jest taki model 1400W z regulacją obrotów, waży 2,2kg i kosztuje ok 550pln
Moim zdaniem nie przepłaciłeś. Zamontowali oryginalne zamienniki i maszyna śmiga jak fabryka dała.StellArt pisze:Panowie za wymianę kabla 17 pln szczotek 45pln, pół roboczo godziny 13 pln = 75pln
Serwis Hitachi G13 SB3 z obawy przed utratą gwarancji oddałem w ręce fachowców, pytanie czy przepłaciłem...?