Wysiłek ku ujednoliceniu nazewnictwa narzędzi
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
Wysiłek ku ujednoliceniu nazewnictwa narzędzi
Problem jest następujący. W Polsce chyba nigdy nie było jednego, spójnego i kompletnego słownika terminologii kowalskiej, zwłaszcza nazw narzędzi. Co region (albo w sporej mierze co zabór) to inne naleciałości językowe, inne nazwy narzędzi i sposobów pracy. Na dobitkę nawet to co było odchodzi, bo większość z nas uczy się z internetu czy książek (często zagramanicznych) a nie od starych fachowców. Problem jest, wystarczy posłuchać naszych rozmów na zlotach, często łatwiej się dogadać używając angielskich nazw niż polskich.
Konkretniej to przyszły mi do głowy dwa narzędzia, których nie potrafię nazwać poprawnie po naszemu:
- monkey tool http://www.provos.org/index.php?/archiv ... -Tool.html,
- slot punch, czyli specyficzny przebijak (na tym samym obrazku).
Zna ktoś poprawną nazwę?
Konkretniej to przyszły mi do głowy dwa narzędzia, których nie potrafię nazwać poprawnie po naszemu:
- monkey tool http://www.provos.org/index.php?/archiv ... -Tool.html,
- slot punch, czyli specyficzny przebijak (na tym samym obrazku).
Zna ktoś poprawną nazwę?
Tak sobie myślę że nie ma co sobie łamać głowy nazewnictwem, podstawowe narzędzia i techniki mają swoją dobrze znaną nazwę, a to że ktoś skonstruował sobie przyrząd lub przecinak i nadał mu swoją nazwę.. no cóż wypadało by jej używać w niezmienionej formie. Podobnie jest z tym "raisingiem" na chłopski rozum jest to gięcie i rozciąganie w określony sposób i nic ponadto, jeśli by tak pozwiedzać kuźnie i pytać kowali jak nazywają się ich narzędzia własnej konstrukcji, pewnie większość powiedziało by że nawet nad tym się nie zastanawiali
Nieczar, pomyśl ten sam efekt można uzyskać na wiele różnych sposobów jak by tak każdy z nich miał swoją nazwę dopiero był by burdel, oczywiście tyczy się to do kowalstwa, bo z tego co mi wiadomo u płatnerzy sposób wykonania ma wpływ na własności i to się bardziej liczy niż sama estetyka wyrobu, więc w tym konkretnym przypadku może warto mieć określenia na to co się robi, choć by po to żeby uświadamiać klienta.
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Grześku już Mikołaj Rej pisał,że Polacy nie gęsi i swój język mają,więc używajmy zamiast mesla przecinaka,pozostałe nazwy poza melem i sztangą są dla mnie nie zrozumiałe ;-)
Ostatnio zmieniony 14 lis 2010, 06:10 przez BANAN, łącznie zmieniany 1 raz.
Kontakt 517355290
Taki słownik to dobry pomysł na pracę magisterską lub inną książkę... ale to i tak nie zmienia faktu, że nazw danego przyrządu może być kilka lub naście w zależności ile osób osobno wpadło na jego skonstruowanie... lub nazwanie po polsku.
Tylko zastanawiam się czy ktokolwiek będzie czytał taką książkę? Aby uświadomić sobie jak nazywa się jakiś przyrząd... Słownik przydał by się jeżeli szukali byśmy danego przedmiotu jak wygląda( jak znamy jego nazwę) i t p. W kontaktach miedzy kowalami to raczej się nie przyda... bo nikt nie będzie się uczył tych nazw jak przyswoił sobie jakąś jedną już wcześniej.
No przynajmniej ja tak na to patrzę. Ale nie zniechęcam przyszłego autora takiego słownika(podręcznika) narzędzi kowalskich.
Pozdrawiam!
Tylko zastanawiam się czy ktokolwiek będzie czytał taką książkę? Aby uświadomić sobie jak nazywa się jakiś przyrząd... Słownik przydał by się jeżeli szukali byśmy danego przedmiotu jak wygląda( jak znamy jego nazwę) i t p. W kontaktach miedzy kowalami to raczej się nie przyda... bo nikt nie będzie się uczył tych nazw jak przyswoił sobie jakąś jedną już wcześniej.
No przynajmniej ja tak na to patrzę. Ale nie zniechęcam przyszłego autora takiego słownika(podręcznika) narzędzi kowalskich.
Pozdrawiam!
już kiedyś była próba stworzenia leksykonu i temat umarł śmiercią naturalną. nie ma sensu zawracać sobie głowy pierdołomi.
manki tul to małpka
gilotynka to magik albo rzeźnik
slot pancz to przebijak albo dornik
tyle
reszta to przecinak, młotek i kowadło:)
manki tul to małpka
gilotynka to magik albo rzeźnik
slot pancz to przebijak albo dornik
tyle
reszta to przecinak, młotek i kowadło:)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
-
szekspir