naprawa kowadła - napawanie ubytków
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
naprawa kowadła - napawanie ubytków
w związku z tym że kupiłem kowadło które miało kilka ubytków na gładzi a dokładnie ubić krawędzi bitni, postanowiłem je naprawić uzupełniając ubytki techniką napawania elektrodą otulona, użyłem elektrody rutylowej ponieważ chciałem uzyskać miękki nadlew, aby zapobiec jego pęknięciu lub ponownemu ubiciu, najpierw oczyściłem i wyrównałem ubytek następnie kilkoma ściegami uzupełniłem ubytek z naddatkiem, po każdym sciegu oczyszczając ze szlaki, potem szlifowanie, polerka i gotowe
równie dobrze poszło by pewnie i migomatem ale w technologi elektrodowej można w pewnych przypadkach użyć również elektrod zasadowych lub kwaśnych, w celu osiągnięcia twardszej spoiny i lepszego wtopienia,
równie dobrze poszło by pewnie i migomatem ale w technologi elektrodowej można w pewnych przypadkach użyć również elektrod zasadowych lub kwaśnych, w celu osiągnięcia twardszej spoiny i lepszego wtopienia,
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
Muszę się za swoje zabrać :-D Pytanko czysto techniczne , napawam gładź elektrodami do napawania powiedzmy 500 ( tak u mnie je określają te najtwardsze co mogę u siebie dostać ) spawam spoina przy spoinie , nakładam na ranty itd i co dalej ?? Frezarka nie przełknie tej twardości czyli biorę flexę i lecę tarczą do szlifowania ? i Co potem tarcza listkowa czy jakiś inne cudo? Dziolo jak masz chwilkę opisz to dokładniej bo zainspirowałeś mnie :-)
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
a potem na szybe papier scierny , na to kowadlo odwrócone do gory nogami i szlifujemy ruchami "lulaj, że Jezuniu"
no z tą szybą to jest patent na równanie kamieni szlifierskich.
ale pomysl ze znaczeniem, jest dobry, ale nie trzeba kawala blachy, wystarczy pilnik.
co do rodzaju elektrod , to jakie mają być dokładnie? twarde, miekkie, nierdzewne. każdy mówi co innego
no z tą szybą to jest patent na równanie kamieni szlifierskich.
ale pomysl ze znaczeniem, jest dobry, ale nie trzeba kawala blachy, wystarczy pilnik.
co do rodzaju elektrod , to jakie mają być dokładnie? twarde, miekkie, nierdzewne. każdy mówi co innego
panowie moje napawanie kowadła było bardziej estetyczne, i nie były to jakieś wielkie ubytki, więc użyłem elektrod er 46 które są w miarę plastyczne i miałem pod ręką , jesli miałbym do napawania środek gładzi to pewnie poszukałbym jakichś zasadowych do napawania lub chociaż takich do spawania które posiadam evb, i tu właśnie należało by sprawdzić twardość gładzi ,tak na oko
jeśli pilnik nie bierze to jet powyżej 50hrc, i do tego dobrać elektrody, poniżej link do baildonowskich ''gwoździ"
http://www.skladbaildon.pl/cont/esab/el ... rajowe.pdf
i warto przeczytać wszystko bo to cenne informacje,trzeba pamiętać o tym że do zasadówek potrzebna jest spawarka z prostownikiem (+/-)
przy większych powierzchniach napawania należy zwrócić uwagę na chłodzenie w celu nie dopuszczenia do zmiękczenia (odpuszczenia)większej powierzchni gładzi
co do mojego wybitego kowadła to uważam że kowadło powinno być nieco wybite aby lepiej "ciągło" świetnie się nadaje wtedy do prostowania i regeneracji resorów :-D ja mam ugięcie na 300mm ok 4-5mm , a z tym ubitym kawałkiem rogu to się właśnie zastanawiam nad technologią tego napawania, jest to ubytek o pojemności ok. 15cm3 tak że kilka elektrod by wesło i trzeba by przemyśleć chłodzenie
kujus elektrody 500 do napawania pewnie maja 50hrc, wiec tak jak mówisz ścieg przy ściegu na zakładkę (trzeba rozlewać spaw VVVVVVV na jakieś 10-12 mm) potem czyszczenie ze szlaki i następny ścieg, potem szlifowanie, i ja polerowałem całą gładź bo miałem przyrdzewiałą i kucie by szło mozolnie ,listkówką gr.40 pamiętaj po każdym
spawie zchłodzić okolice spawu aby nie odpuścic bitni
http://www.skladbaildon.pl/cont/esab/el ... rajowe.pdf
i warto przeczytać wszystko bo to cenne informacje,trzeba pamiętać o tym że do zasadówek potrzebna jest spawarka z prostownikiem (+/-)
przy większych powierzchniach napawania należy zwrócić uwagę na chłodzenie w celu nie dopuszczenia do zmiękczenia (odpuszczenia)większej powierzchni gładzi
co do mojego wybitego kowadła to uważam że kowadło powinno być nieco wybite aby lepiej "ciągło" świetnie się nadaje wtedy do prostowania i regeneracji resorów :-D ja mam ugięcie na 300mm ok 4-5mm , a z tym ubitym kawałkiem rogu to się właśnie zastanawiam nad technologią tego napawania, jest to ubytek o pojemności ok. 15cm3 tak że kilka elektrod by wesło i trzeba by przemyśleć chłodzenie
kujus elektrody 500 do napawania pewnie maja 50hrc, wiec tak jak mówisz ścieg przy ściegu na zakładkę (trzeba rozlewać spaw VVVVVVV na jakieś 10-12 mm) potem czyszczenie ze szlaki i następny ścieg, potem szlifowanie, i ja polerowałem całą gładź bo miałem przyrdzewiałą i kucie by szło mozolnie ,listkówką gr.40 pamiętaj po każdym
spawie zchłodzić okolice spawu aby nie odpuścic bitni
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
W moim obecnym kowadle róg kwadratowy kończy się tępo - ma jakieś 4-5 cm szerokości i to jest BARDZO wygodne. Jak kujesz np. listek to masz dojście od każdej mańki, a jak kujesz nóż to mniej czasu zajmuje przesunięcie go do krawędzi - raz do jednej, raz do drugiej. Właściwie to do małych rzeczy tego rogu najwięcej używam.
- barnabowicz
- Posty: 23
- Rejestracja: 07 lis 2009, 12:54
- Lokalizacja: Gdańsk
Panowie nie wiedziałem w jakim temacie to dać, jakby co to przenieście.
Mam kowadło o kształcie walcowym. Waży około 100kg, ojciec mi przyniósł z roboty już dość dawno. Wycięte z jakiegoś strasznie grubaśnego pręta, wysokośc kilkadziesiąt cm, nie mierzyłem. Konkretnie nie mam żadnego otworu, i chciałbym sobie dospawać, jak mi kiedyś nikiel doradził. Z jakiej stali wykuć takie jakby "u", tylko żeby po dospawaniu do krawędzi wyszedł otwór kwadratowy. Jaką dać długośc tej blaszki i jakiej grubości użyć?
Przyspawać zwykłymi elektrodami?
Mam kowadło o kształcie walcowym. Waży około 100kg, ojciec mi przyniósł z roboty już dość dawno. Wycięte z jakiegoś strasznie grubaśnego pręta, wysokośc kilkadziesiąt cm, nie mierzyłem. Konkretnie nie mam żadnego otworu, i chciałbym sobie dospawać, jak mi kiedyś nikiel doradził. Z jakiej stali wykuć takie jakby "u", tylko żeby po dospawaniu do krawędzi wyszedł otwór kwadratowy. Jaką dać długośc tej blaszki i jakiej grubości użyć?
Przyspawać zwykłymi elektrodami?
Nomad, nie zagłabiaj się tak bardzo:) to nie chirurgia mózgu . weź to co masz pod ręką.
ajzol musi być na tyle gruby, żeby wytrzymał Twoje strzały. jak odpadnie to przyspawasz coś mocniejszego, lepszymi elektrodami itd. no problemo.
obadaj:
http://www.anvilfire.com/FAQs/3-hardie_holes.htm
a dlaczego napisałeś w ty wątku , jak to nie jest o napawaniu? hmm?
ajzol musi być na tyle gruby, żeby wytrzymał Twoje strzały. jak odpadnie to przyspawasz coś mocniejszego, lepszymi elektrodami itd. no problemo.
obadaj:
http://www.anvilfire.com/FAQs/3-hardie_holes.htm
a dlaczego napisałeś w ty wątku , jak to nie jest o napawaniu? hmm?