Wczoraj okazało się, że nie jest tak różowo jak myślałam. Oprócz sąsiadów z dziećmi (które chętnie kują), są sąsiedzi bez dzieci i zainteresowań kowalskich. Mam zakaz kucia i szlifowania w niedzielę i codziennie po 20-tej.
Szkoda mi tej niedzieli, bo w dzień powszedni po pracy to już niewiele zrobię (mam ponad 20km do taty, a i dzień coraz krótszy się robi). Jak widać lokalizacja Leona jest jednak najlepsza.