Zbrocze

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Arek92
Posty: 238
Rejestracja: 29 sie 2009, 11:31
Lokalizacja: Lubania
Kontakt:

Post autor: Arek92 » 08 kwie 2011, 11:33

Tak na marginesie napiszcie w temacie zbrocze bo ktoś kto się zna może się nie połapać o co chodzi :P
Myśl i Pamięć

Awatar użytkownika
Beriadan
Posty: 73
Rejestracja: 01 kwie 2011, 20:24
Lokalizacja: Żukowo/Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Beriadan » 08 kwie 2011, 20:05

ale to chyba strasznie czaso i pracochłonne jest, co?
Mi poszło całkiem sprawnie. A może po prostu przy robocie czas mi szybko zleciał ;) .

Awatar użytkownika
wino39
Posty: 39
Rejestracja: 13 lip 2011, 23:24
Lokalizacja: Okolice Bydgoszczy
Kontakt:

Post autor: wino39 » 17 lut 2012, 17:35

"tak samo brzytwę płucze się w zimnej i cycki prysznicowane zimnym prysznicem są twardsze i jędrniejsze"

Awatar użytkownika
Arek92
Posty: 238
Rejestracja: 29 sie 2009, 11:31
Lokalizacja: Lubania
Kontakt:

Post autor: Arek92 » 17 lut 2012, 19:40

Ktoś kiedyś mówił że miecze sie kuło ;)
Myśl i Pamięć

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 18 lut 2012, 00:09

Zostawienie tyle naddatku do zeszlifowania po hartowaniu to jest moim zdaniem RZEŹNIA
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
nibylung
Posty: 331
Rejestracja: 08 lis 2009, 18:22
Lokalizacja: zgierz
Kontakt:

Post autor: nibylung » 18 lut 2012, 10:46

Po przy prawidłowym przekuciu z tego co zeszlifował powinien wyjść mu chyba drugi miecz

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 18 lut 2012, 11:44

odkucie miecza z damastu to nie taka prosta sprawa... jest ogromna szansa na pęknięcie na łączeniach przy najdrobniejszym błędzie (szczególnie na łączeniach pasowych a nie laminarnych) typu jedno puknięcie w za zimny materiał dlatego znacznie pewniej jest zrobić gruby płaskol i wyszlifować. Łatwiej się też zgrzewa grubsze pręty.

Im większa pewność że się nie straci tyle pracy i materiałów tym lepiej, nie? :P Do tego kupującego zwykle nie obchodzi czy szlifowany czy nie, liczy się wygląd końcowy, który jest po prostu przezajebisty i przyćmiewa wszystkie inne rzeczy dla kupującego :P

Kolejna sprawa to to, że przy odkuciu kształtu głowni z twistu nie będzie pożądanych gwiazdek tylko skośne pasy. Gwiazdki zaczynają pojawiać się przy zeszlifowaniu jakoś 1/4 materiału a najładniejsze są w połowie dlatego żeby osiągnąć ten efekt musiał dużo szlifować chyba, że by przeciął skręcony pręt wzdłuż, złożył znów do kupy tylko drugą stroną tak żeby środek pręta był na zewnątrz i zgrzał ale przy tej metodzie jest nieporównywalnie więcej roboty.
:evil:

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 18 lut 2012, 12:04

O! Marek dobrze prawi! niech se jeden z drugim spróbuje odkuć długą, dziwerowaną głownię, a dopiero później niech se dworuje z poczynań innych.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 18 lut 2012, 12:56

Nie o to mi chodziło , niech sobie szlifuje ile chce lub ile potrzeba - ale nie po hartowaniu. Nie uwierzę że przy tej ilości zebranego szlifem materiału nie ustrzegł się odpuszczenia ostrza.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

dara

Post autor: dara » 18 lut 2012, 15:07

Nie mylisz chyba ze kto będzie takim mieczem na bohurtach wywijał?
Taki miecz jest dla ładnosci.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 18 lut 2012, 17:29

stefanik, uwierz, da się nie odpuścić nawet kątówką a na taśmówce tym bardziej :) Trzeba tylko trochę cierpliwości, techniki i częstego chłodzenia. Wiele osób kładzie szlify w zahartowanym bo hartowanie jest prostsze, ostatnio Killrathi też tak robi. Niedługo przyjdą do mnie płaskowniki zahartowane na 62HRC i też będę na zimno szlifował ;)
:evil:

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 18 lut 2012, 17:57

Po pierwsze : jak nie do wywijania , to po co w ogóle hartować.
Po drugie : miałem kupujących dla których ważniejsze było żebym jednak odkuł głownię jak najdokładniej i zeszlifował jak najmniej - nawet kosztem jakości płazów po oszlifowaniu ( w sensie takim że jakieś wżery i ślady po kuciu mogą zostać) bo taki miecz jest wytrzymalszy, Ale fakt faktem, wielu o tym nie mówiło.
Po trzecie : zgadzam się z tym że się nie zgadzamy ;) i niech tak zostanie
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 18 lut 2012, 19:43

po co hartować dziwer? lepszy kontrast jest no i jak ktoś wygnie ostrze to jednak lepiej żeby wróciło do pierwotnej pozycji :mrgreen: bo gdyby głownia nie była sprężysta to byłby już błąd w sztuce trochę :P

odkucie zbrocza w mono stali a w damaście to trochę co innego. Ogólnie mając maszynkę pospawaną dużo szybciej się odkuwa zbrocze niż szlifuje, w dziwerze jest jednak zbyt duże ryzyko...
I jeśli chodzi o głownie z mono to zgadzam się z Tobą i sam również odkuwam całość lub najwięcej jak się da ale rozmowa dotyczyła dziwerów :P
:evil:

Awatar użytkownika
Czabor
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2012, 13:53
Lokalizacja: Milanówiek

Post autor: Czabor » 21 lut 2012, 16:01

Ja też należe do takich ludzi o jakich wspomina p. Stefanik i chyba się z nim zgadzam choć i ty p. Marku nie mówisz źle.
Uczestnik Projektu: Polska Dzielnicowa
http://forum.grod.org/
Nasza strona?
http://www.grh-zalogawyszogrod.pun.pl/index.php

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 21 lut 2012, 16:33

zgadzam się z Markiem. akurat może jeśli chodzi o zbrocze to zgrubnie można je odkuć i nie powinno stać się nic strasznego. ale trzeba podwójnie uważać.

widać stefanik że damastu nigdy na kowadle nie miałeś... :P jakby Ci się spartoliło tyle razy co Reneq'owi, Markowi czy mi pewnie zmieniłbyś zdanie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”