damast

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 sty 2012, 15:47

Ktoś jeszcze na forum podawał sposób z U, tylko że rdzeń na końcu trzeba spęczyć, żeby wystawał ponad stal na ostrze i przy zgrzewaniu uderzać w to spęczenie też, wtedy się zgrzewa, niech to dokładnie opisze ten ktoś, bo naprawdę nie pamietam kto przedstawiał szczegółowo ten sposób.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 04 sty 2012, 22:12

to właśnie Adalbertus ;) Tylko spęcza się czubek tak żeby wystawał na płazach, wtedy przy klepaniu jakby na płasko czubek się rozszerza i dociska do U :P Wynajdź Adalbertusa zdjęcia i filmy, miał je na chomiku tam ładnie wszystko pokazane :)
:evil:

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 05 sty 2012, 09:15

dzięki za wskazówki, pewnie się przydadzą 'następną razą'. ja ze sztychem poradziłem sobie takim jednorazowym przyrządem:

Obrazek

i zgrzało się nadspodziewanie dobrze, ale to tylko jeden jedyny pozytywny akcent z wczorajszego wieczora :evil:
zaczęło się źle:

Obrazek

a później było już tylko gorzej :(. w połowie długości odkuwki ostrze z jednej strony za nic nie chciało się dogrzać więc czynność musiałem kilkakrotnie powtarzać, przez co ubyło w tym miejscu dużo materiału, a i linie łączenia strasznie się popieprzyły. 'czegoś' długeigo najprawdopodobniej już się z tego nie da zrobić i skończy jako krótkie głownie do jakichś nożyków, ale cóż, nie popełnia błędów ten, co nic nie robi.
wnioski z wczorajszuch zmagań mam dwa:
- materiału na długą głownie nie może być 'na styk', musi być go o jakiś 1kg. więcej
- wymiary sznurów dziweru przed ostatnim zgrzewaniem też powinny być z dużym naddatkiem, minimum to ~12mm [u mnie było 8-9,5mm gr.], mogą za to być krótsze.
i to by było na razie tyle.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 05 sty 2012, 11:29

takie grube Ci pękło? :| bo jakieś dziwne te zdjęcie :/
:evil:

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 05 sty 2012, 11:36

to ten płaskownik zgrzewany pod kątem. i odleciał...

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 05 sty 2012, 11:38

wróć do ostatniego postu na 27 str., a załapiesz co się stało

[edit]
wat wyjaśnił wcześniej

[edit]2
a tak wygląda to nieszczęsne niedogrzanie:

Obrazek

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 05 sty 2012, 20:19

a spoko myślałem, że to już po dogrzaniu U się tak stało i dlatego się zdziwiłem

Edit
Co do niedogrzania to z moich obserwacji wynika, że nie zgrzewa się wtedy kiedy pakiet nie jest idealnie równy. Na przykład tutaj jak masz krzywo niektóre części to zamiast się dogrzać to się ześlizgną one po prostu po sobie. Musi być tak jakby punkt zaczepienia lub blokada w którym dwie części się zaczynają coraz mocniej sklepywać. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej :/
:evil:

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 05 sty 2012, 21:33

wytłumaczyłeś dobrze, a każdy, który próbował 'szfejsowania' wie o co kaman ale czynników powodujących 'awarię' jest wiele i zdaję sobie z tego sprawę... za cienko, za zimno, za gorąco, za mało topnika, za dużo zgorzeli... najprościej byłoby sklepać laminat choćby i z pięciu tysięcy warstw i każdą operację udokumentować w ten czy inny sposób, tyle że co by ty była za satysfakcja? ja wychodzę z założenia, że jak spadać to z wysokiego konia i bardzo często mści się to na mnie, ale zdążyłem do tego przywyknąć i porażki nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś [chyba :roll: ]

baj de łej... w sumie to nawet fajnie by to to wyglądało, gdyby się nie zesrało, c'nie?

Obrazek

Obrazek

tłiścik na ostrzu po zeszlifowaniu przybrałby inne - ładniejsze oblicze, rdzeń może też... ech, szkoda :(

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 05 sty 2012, 21:47

no chłopie... postarałeś się ;)

nie da się tego jakoś uratować? jakoś nie chce mi się w to wierzyć... nie takie damasty naprawiałem prawda Nikiel? :P

moim zdaniem to jest do zrobienia jeszcze ;)

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 05 sty 2012, 22:17

w zaplanowanej formie nie jest to możliwe, chyba, że coś a'la rapier/szpada ale taką 'porażkę' mam już na swoim koncie [95-cio centymetrowa głownia rozwarstwiona po osi na 1/3 swojej długości] i wolałbym nie rozdrapywać ran.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 05 sty 2012, 23:45

jakiej grubości to jest? może by jeszcze odchudzić to trochę?
:evil:

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 06 sty 2012, 08:48

gr. 5-9, szer. 24-30, dł. 650mm, waga 0,85kg

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 06 sty 2012, 14:15

hm mi się udawało dogrzewać blaszki kilka mm wieloma lekkimi uderzeniami młotka np 1kg. Może coś takiego pomoże?
:evil:

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 07 sty 2012, 15:40

ja po prostu lubię dokończyć wbrew przeciwnościom losu to co zacząłem, szczególnie jak tyle pracy w to poszło :) Jak nie idzie tak jak się chciało to i tak fajnie jest skończyć dzieło bo bardzo często te niespodziewane i na spontanie efekty są najlepsze :)

ale zrób jak lubisz :)

P.S. Mi się też właśnie zje... bardzo dobrze zapowiadający się bardzo duży damast na którego poszło mi mnóstwo czasu... jeszcze będę musiał przeszlifować upewnić się gdzie są niedogrzania i czy nie da się czegoś z tego wyciąć... Jak nie to trzeba będzie go pociąć i wymielić trochę :P damasty mają to do siebie, że co się nie zrobi to będzie to wyglądać co najmniej w porządku :)
:evil:

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 07 sty 2012, 16:35

ok, skoro drążymy temat to załóżmy, że odkuwka pozbawiona jest baboli i co dalej...? co byś z tego zrobił na moim miejscu...?

ps.
gdzie zaopatrujesz się w stal na 'sklejki'?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”