Prace Druid
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Jak spaść to z wysokiego konia
W tym przypadku myszy.. 
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
-
graffic
Druid - nie wiem jakie punce zakupiłeś / posiadasz - ale powiem Ci że poza specjalistycznymi (formującymi konkretny wzór, matownikami, itd.) lepiej jest sobie zrobić własne - oczywiście punce muszą być wyszlifowane i wypolerowane na błysk
kucie na klocku drewnianym dla prostych elementów jest dość niewygodne (pozycja) - lepiej jest mieć blat drewniany, lub wyłożony podkładem gumowym (ja mam z szerokiego taśmociągu, taki na 1,5-2,0 cm)
jak zaczynasz robotę to dobrze jest sobie dany element okonturować (delikatnie, "naciąć" - choć to niewłaściwe słowo linie rysunku - punca powinna być jak przecinak tyle że zamiast krawędzi tnącej musisz ją zaokrąglić i zapolerować - wówczas otrzymasz linię wgnieciona w materiale ale materiał nie będzie nacięty (bardzo ważne) - w zasadzie po podstawowym okonturowywaniu spora część Twojego rysunku sama się uwypukli
później wyżarzanie (tak do koloru jasnej wiśni - nie musi być więcej) i szybkie chłodzenie w zimnej wodzie - miedź będzie wówczas jak plastelina
przy większych płaszczyznach repusowanych - dobrze jest pracować młotkami o odpowiednio dobranych głowicach (oczywiście - wypolerowanych) - na drewnie ciężej wyciąga się głębsze formy - dlatego sugeruje bardziej miękki podkład - worek skórzany z drobnoprzesianym piaskiem
to tak w dużym skrócie - jak coś to pisz na PW
choć jest tu parę osób które również mogą z pewnością wiele Ci na ten temat powiedzieć, np. Kalina, marekwu
itd.
pozdrowionka i miłej pracy (bo to naprawdę fajna zabawa)
kucie na klocku drewnianym dla prostych elementów jest dość niewygodne (pozycja) - lepiej jest mieć blat drewniany, lub wyłożony podkładem gumowym (ja mam z szerokiego taśmociągu, taki na 1,5-2,0 cm)
jak zaczynasz robotę to dobrze jest sobie dany element okonturować (delikatnie, "naciąć" - choć to niewłaściwe słowo linie rysunku - punca powinna być jak przecinak tyle że zamiast krawędzi tnącej musisz ją zaokrąglić i zapolerować - wówczas otrzymasz linię wgnieciona w materiale ale materiał nie będzie nacięty (bardzo ważne) - w zasadzie po podstawowym okonturowywaniu spora część Twojego rysunku sama się uwypukli
później wyżarzanie (tak do koloru jasnej wiśni - nie musi być więcej) i szybkie chłodzenie w zimnej wodzie - miedź będzie wówczas jak plastelina
przy większych płaszczyznach repusowanych - dobrze jest pracować młotkami o odpowiednio dobranych głowicach (oczywiście - wypolerowanych) - na drewnie ciężej wyciąga się głębsze formy - dlatego sugeruje bardziej miękki podkład - worek skórzany z drobnoprzesianym piaskiem
to tak w dużym skrócie - jak coś to pisz na PW
choć jest tu parę osób które również mogą z pewnością wiele Ci na ten temat powiedzieć, np. Kalina, marekwu
pozdrowionka i miłej pracy (bo to naprawdę fajna zabawa)
UU dzieki za wskazówki
Kalina mi już paru udzieliła, a wiedzy nigdy za dużo
co do konturowania to starałem isę właśnie tak zrobić, nad puncami będe jeszcze pracował. Z materiałem maiłem mały problem bo się okazało że dysponuję tylko blaszką 0,1 mm . Zabawa fajna
i mam nadzieje że jakoś będzie wychodzić
Dziś jeszcze w probuje rylec do głęgokiego grawerowania i pokaze jakie efekty wyszły
ale to na blasze stalowej 
-
graffic
wiesz - blaszka 0,1 mm to nie jest coś małego - standard dla prac repuserskich - to co prawda 0,55 do 0,8 mm przy dużych pracach 1,0 mm, w szczególnych przypadkach używa się blach grubszych niż 1,0 mm (np. przy dużych rzeźbach okuwanych blachami, ale inna skala i inna wielkość detalu) - tak więc przy pracach wielkości liścia który robiłeś z blachy 0,1 mm taka grubość jest ok (zwłaszcza na próbę)
ja najczęściej używam 0,55, 0,6 lub 0,8 mm
cieniutkie blachy (0,1, 0,15) - są świetne do tzw. metaloplastyki - czyli - wyciskaniu (odciskaniu) wzorów, obrazków itp. za pomocą punc, gładkich rylców itd. - później się to podklejało na sztywny podkład (tektura, płyta pilśniowa)
swego czasu modna technika - dzisiaj praktycznie w zaniku
ja najczęściej używam 0,55, 0,6 lub 0,8 mm
cieniutkie blachy (0,1, 0,15) - są świetne do tzw. metaloplastyki - czyli - wyciskaniu (odciskaniu) wzorów, obrazków itp. za pomocą punc, gładkich rylców itd. - później się to podklejało na sztywny podkład (tektura, płyta pilśniowa)
swego czasu modna technika - dzisiaj praktycznie w zaniku
Kolejna róża
nie specjalnie takie zamówienie
Pierwsza wykonana taką techniką, jak i pierwsza kuta z miedzi. Do tego grawer na tabliczce, ale niestety jako że też pierwszy taki musiałem poprawić czarną emalią. Całość prezentuje się nieźle mam nadzieje. Napis z połączonych majuskuły pisma rondowego i minuskuły z ozdobnej italici. Łodygi kute ręcznie jak i płatki, liście wycinane z blachy i formowane ręcznie, Napis wykonany dremelem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic