Ręką Ariesa wyklepane
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Super foto-relacja . Dla mnie laika bardziej cenne są fotki w czasie pracy , wiele można się nauczyć ,niż te końcowe . Brawo .Czekam na ciąg dalszy .
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Dzieki za fotki z etapów realizacji
Super
Porażka jest po prostu okazją, by spróbować ponownie, tym razem bardziej przemyślanie.
Henry Ford
Nie dajcie mi ryby dajcie mi wędkę
Henry Ford
Nie dajcie mi ryby dajcie mi wędkę
Re: Ręką Ariesa wyklepane
no to żeś poszedł po bandzie... Bardzo mi się podoba...
-
graffic
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Aries
kula - zakładam że 16-20 cm średnicy - jest do zrobienia z blachy 2-3 mm grubej
nie musisz robić ani kopyta, ani formy z drewna - można odkuć to na kowadle - tylko trzeba mieć młotek z łbem kulistym i łbem do wyciągania (szeroki poprzeczny)
ważne jest też to, czy grzejesz palnikiem, czy w kuźni
mając jakąś formę (nawet z pręta okrągłego) na pewno robota pójdzie szybciej i będzie to bardziej foremne - jeśli nie masz wprawy w kuciu z wolnej ręki
nie niej jednak - parę godzin zejdzie
oczywiście zawsze można dać blachę do wyoblenia, lub składać z pasów jak podpowiada Jacek - ale mniemam że Ciebie interesuje spróbowanie odkucie kuli
kula - zakładam że 16-20 cm średnicy - jest do zrobienia z blachy 2-3 mm grubej
nie musisz robić ani kopyta, ani formy z drewna - można odkuć to na kowadle - tylko trzeba mieć młotek z łbem kulistym i łbem do wyciągania (szeroki poprzeczny)
ważne jest też to, czy grzejesz palnikiem, czy w kuźni
mając jakąś formę (nawet z pręta okrągłego) na pewno robota pójdzie szybciej i będzie to bardziej foremne - jeśli nie masz wprawy w kuciu z wolnej ręki
nie niej jednak - parę godzin zejdzie
oczywiście zawsze można dać blachę do wyoblenia, lub składać z pasów jak podpowiada Jacek - ale mniemam że Ciebie interesuje spróbowanie odkucie kuli
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Odkuj pełną z szcześcianu... niech będzie porządna
Ja ostatnio w kościele zastanawiałem się nad kuciem takiej koniczynki. Widziałem jakiś rysunek w necie o kuciu z kwadratu z rozcinaniem części i rozkładaniem na boki. Twój sposób jest lepszy. A otwór i rozcięcie (ażur) to element dekoracyjny.
Ja ostatnio w kościele zastanawiałem się nad kuciem takiej koniczynki. Widziałem jakiś rysunek w necie o kuciu z kwadratu z rozcinaniem części i rozkładaniem na boki. Twój sposób jest lepszy. A otwór i rozcięcie (ażur) to element dekoracyjny.
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Super tutek.
Mam jeszcze pytanie o te dziurki pod przecinak to jest wiercone czy punktak?
I w koniczynce ten szczytowy płatek jest docięty o obkuty, czy docięty wypiłowany?
Mam jeszcze pytanie o te dziurki pod przecinak to jest wiercone czy punktak?
I w koniczynce ten szczytowy płatek jest docięty o obkuty, czy docięty wypiłowany?
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Mam w kuźni dwie półkule z blachy 6-8mm. Jedna z nich służyła pewnie za rygiel do topienia aluminium ( promień to jakieś 8-10 cm) a druga ma dospawaną rączkę - pewnie polewaczka albo narzędzie do lania owego aluminium w formy (promień 4-5 cm). Chcę to jakoś wykorzystać do uformowania blaszanej kulki. Faktycznie planowałem blachę 2-3 mm.
Mam też prasę balansową i myślałem, że może jakoś wykorzystam ją. Coś tam będę kombinował. Na pewno podzielę się efektami
Mam też prasę balansową i myślałem, że może jakoś wykorzystam ją. Coś tam będę kombinował. Na pewno podzielę się efektami
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Saduria - płatek jest docięty przecinakiem i dopiłowany pilnikiem. Otwory w koniczynce przebijane i rozciągane bo chodziło o rozepchnięcie materiału na boki. Otwór ograniczających wewnętrzne zdłużne wycięcie (czyli ten naprzeciw koniczynki) wywierciłem .
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Sam się przymierzam (na razie teoretycznie) do formowania blachy i zastanawiam się jaką przyjąć taktykę: czy lepiej formować na kuli czy na pniu? No i czy przede wszystkim uda się uformować pełną półkulę, czy tylko czaszę kuli?
Za wyborem narzędzia przemawia raczej kula, z racji łatwiejszego operowania młotkiem po zewnętrznej niż wewnętrznej stronie. Zobaczymy, a tymczasem będę podpatrywał Ciebie dopingując na odległość
Za wyborem narzędzia przemawia raczej kula, z racji łatwiejszego operowania młotkiem po zewnętrznej niż wewnętrznej stronie. Zobaczymy, a tymczasem będę podpatrywał Ciebie dopingując na odległość
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: Ręką Ariesa wyklepane
zależy. płatnerze wznoszą blachę spęczając ale tu to raczej nie będzie potrzebne. Ja robiąc umbo wykańczałem półkulę na starym hantelku radzieckim 

-
graffic
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Bodar - zapewniam, że można odkuć półkulę lub ponad na zwykłej gładkiej bitni
z użyciem młotka z łbem kulistym i wyjdzie jak z szablonu
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Rafał - na zimno czy z podgrzewaniem? I jeszcze jedno - ruchy koliste od środka na zewnątrz czy odwrotnie?
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Ręką Ariesa wyklepane
W Sylwestrowy poranek dostałem zadanie zrobienia patelni do hinduskich naanów.
Wycinek sfery z blachy 3mm, średnica 28cm, głębokość patelni 3cm. Kułem (na gorąco) na pniu, w którym wcześniej zrobiłem kuliste zagłębienie o docelowym promieniu krzywizny (zagłebienie można sobie wyliczyć: h = R - pierwiastek(R*R-r*r); gdzie R-promień kuli, 2*r- średnica zagłębienia w pniu). Do zrobienia zagłębienia idealna jest trójzębna "tarcza do drewna na kątówkę". Kułem zaokrąglonym młotkiem kolejne okręgi, począwszy od ok.1cm od brzegu, w kierunku środka (samej krawędzi i środka nie kujemy). Pierwsze kilka okręgów kułem na płaskim pniu (pień poddaje się jak w repuserce, a materiał nie odbija). Dopiero jak miałem już wykutą z grubsza nieckę, to błyskawicznie ją wyrównałem w zagłębieniu.
Gdybym miał robić półkulę - zrobiłbym kilka zagłębięń (2-3) o coraz mniejszych promieniach krzywizny.
Wycinek sfery z blachy 3mm, średnica 28cm, głębokość patelni 3cm. Kułem (na gorąco) na pniu, w którym wcześniej zrobiłem kuliste zagłębienie o docelowym promieniu krzywizny (zagłebienie można sobie wyliczyć: h = R - pierwiastek(R*R-r*r); gdzie R-promień kuli, 2*r- średnica zagłębienia w pniu). Do zrobienia zagłębienia idealna jest trójzębna "tarcza do drewna na kątówkę". Kułem zaokrąglonym młotkiem kolejne okręgi, począwszy od ok.1cm od brzegu, w kierunku środka (samej krawędzi i środka nie kujemy). Pierwsze kilka okręgów kułem na płaskim pniu (pień poddaje się jak w repuserce, a materiał nie odbija). Dopiero jak miałem już wykutą z grubsza nieckę, to błyskawicznie ją wyrównałem w zagłębieniu.
Gdybym miał robić półkulę - zrobiłbym kilka zagłębięń (2-3) o coraz mniejszych promieniach krzywizny.
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Dodam jeszcze, że Twoje wyzwanie jest znacznie poważniejsze od mojej patelni
: półkula ma 2x większą powierzchnię niż krążek blachy z którego ją klepiesz- zatem jeśli zaczniesz od blachy o grubości 3mm to zakończysz na skorupce o grubości 1.5 mm - pod warunkiem, że równo wyciągniesz blachę - a jest co wyciągać - półobwód kuli jest przeszło 1.5 raza dłuższy od średnicy krążka 