Witam.
Wybrałem to forum, aby znaleźć odpowiedź na moje pytanie dotyczące hartowania ośki koła do mojego komarka. Bo jak nie Wy to kto?
Po raz kolejny muszę wymienić ośkę w piaście koła, na którym osadzone są łożyska. Problem w tym, że stal która jest obecnie używana do wyrobu takiego elementu jest bardzo słabej jakości - po prostu jest za miękka i po dokręceniu nakrętek gwint niszczy się zaraz po skręceniu koła.
Mam zamiar rozgrzać palnikiem gwinty po obu stronach ośki i zahartować w oleju. Oznaczenie stali nie jest znane, wiadomo, że jest ocynkowana. Gwint znajduje się po obu stronach ośki, a fi wynosi 12 mm.
Czy jest to dobry pomysł, czy po takiej obróbce termicznej raczej obawiać się pęknięć?
Hartowanie osi motoroweru
Re: Hartowanie osi motoroweru
Witaj, zacznij od przeczytania regulaminu FK i przywitania się w odpowiednim dziale. co do hartowania nieznanego materiału to można więcej popsuć niż zyskać, dodatkowo jeśli jest ocynkowana, to dochodzą opary cynku, najlepiej nie kombinować samemu, tylko zlecić wykonanie ośki w wyspecjalizowanym warsztacie. Poza tym jak urywasz gwinty, to może za mocno dokręcasz, do tego służy klucz dynamometryczny 
Lepsze jest wrogiem dobrego
Re: Hartowanie osi motoroweru
Dziękuję za odpowiedź. Uwierz mi Kolego na słowo, że klucz dynamometryczny tutaj nie pomoże. Słyszałeś kiedyś żeby 30 - 50 lat temu ktoś używał klucza dynamometrycznego
? Te ośki przetrwały kilka dekad, do dnia dzisiejszego. A kupując dziś nowy element tego typu, robiony jest "aby było". Oczywiście kiedyś również nie grzeszono jakością, ale dziś nie ma wyboru.
Rzeczywiście, chyba sobie podaruję hartowanie czegoś, co jest materiałem no name.
Rzeczywiście, chyba sobie podaruję hartowanie czegoś, co jest materiałem no name.
Re: Hartowanie osi motoroweru
Poszukałbym oryginalnej - bywają leżaki magazynowe, coś jak tu:
https://shop.klasykmoto.pl/produkt/os-k ... -oryginal/
https://shop.klasykmoto.pl/produkt/os-k ... -oryginal/
Re: Hartowanie osi motoroweru
Rozumiem dobre intencje, ale te oryginalne ośki (które zresztą mam) są na wianki i konusy. Właśnie dlatego przerabia się je na łożyska kulkowe. Średnica ośki jest taka sama, długość taka sama, jednak gwinty są krótsze po obu stronach.pojman pisze: ↑06 kwie 2026, 19:02Poszukałbym oryginalnej - bywają leżaki magazynowe, coś jak tu:
https://shop.klasykmoto.pl/produkt/os-k ... -oryginal/
Re: Hartowanie osi motoroweru
Dobra, jest tak: skoro nikt nie napisał stanowcze NIE, to postanowiłem zrobić eksperyment. Wziąłem na stół uszkodzoną ośkę, podgrzałem ją palnikiem gazowym (tak wiem, macie ubaw, ale nie mam acetylenu), po nabraniu kolorku kilkukrotnie zanurzyłem ją w wodzie. Skontrowałem dwie nakrętki i z całych sił próbowałem zerwać gwint. No cóż, zadziałało, gwint wytrzymał. Gwinty nowej ośki po nagrzaniu zanurzyłem nie w wodzie, ale w nieprzepracowanym oleju.
Jestem ewidentnym przykładem, jak nie należy hartować. Ale cieszę, że choć częściowo uzyskałem zamierzony efekt.
Dziękuję za wszelkie wskazówki.
Jestem ewidentnym przykładem, jak nie należy hartować. Ale cieszę, że choć częściowo uzyskałem zamierzony efekt.
Dziękuję za wszelkie wskazówki.