Kłaniam się nisko
: 07 paź 2017, 00:08
Witam wszystkich forumowiczów, na imię mam Janusz. Nie jestem kowalem, "nożorobem" ani rekonstruktorem, zainteresował mnie temat kowalstwa, a właściwie to przypomniałem sobie dzieciństwo i wakacje podczas, których często przyglądałem się pracy starego, wiejskiego kowala .
Hefajstos byłby dumny z takiego ucznia (przynajmniej w moich wówczas oczach). Dziś żałuję, że nie odważyłem się na bliższy kontakt w nim, niestety za późno, już go nie ma. Dlatego pozwólcie, że będę Was "podpatrywał, podsłuchiwał i podczytywał". Może kiedyś przyjdzie odwaga i wezmę do ręki młotek?
Hefajstos byłby dumny z takiego ucznia (przynajmniej w moich wówczas oczach). Dziś żałuję, że nie odważyłem się na bliższy kontakt w nim, niestety za późno, już go nie ma. Dlatego pozwólcie, że będę Was "podpatrywał, podsłuchiwał i podczytywał". Może kiedyś przyjdzie odwaga i wezmę do ręki młotek?