Jak wykuć żłobnik
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
egojack1
Re: Jak wykuć żłobnik
Czy to filmik z Twojego kucia, bo mam kilka uwag do tej roboty?
Re: Jak wykuć żłobnik
Tak mój. Proszę o konstruktywną krytykę żeby się czegoś nauczyć 
-
egojack1
Re: Jak wykuć żłobnik
Obejrzałem, mam kilka może nie tyle uwag, co porad, może skorzystasz.
1. Kawał materiału, norobiłeś się, a ten żłobnik przecież nie musi być taki szeroki, mam wrażenie, że stosowałeś za lekkie młotki do tej roboty.
2. Jak masz detal na obusznicy i chcesz go z niej zdjąć, to nie dziab końcem obusznicy w kowadło, bo ta jest przecież hartowana i uszkodzisz sobie gładź bitni. Uderz kilkakroć w detal po bokach, zaprzyj go o kowadło i pukając młotkiem w koniec obusznicy delikatnie wysuń, wyjdzie na pewno.
3. Kując ręcznie skosy pod romb młotka, gdy masz go na obusznicy lub w kleszczach nie kuj tak jak to robiłeś, gdzie po każdym uderzeniu detal skacze, lecz wstaw jakąś wysoką pomoc w otwór kwadratowy kowadło i zaprzyj, zaklinuj o nią detal. Jeszcze lepiej operację tę robić na rogu kowadła.
I jeszcze pytanie o hartowanie, odpuszczanie bo na filmie pokazałeś tylko to namaszczanie olejem.
1. Kawał materiału, norobiłeś się, a ten żłobnik przecież nie musi być taki szeroki, mam wrażenie, że stosowałeś za lekkie młotki do tej roboty.
2. Jak masz detal na obusznicy i chcesz go z niej zdjąć, to nie dziab końcem obusznicy w kowadło, bo ta jest przecież hartowana i uszkodzisz sobie gładź bitni. Uderz kilkakroć w detal po bokach, zaprzyj go o kowadło i pukając młotkiem w koniec obusznicy delikatnie wysuń, wyjdzie na pewno.
3. Kując ręcznie skosy pod romb młotka, gdy masz go na obusznicy lub w kleszczach nie kuj tak jak to robiłeś, gdzie po każdym uderzeniu detal skacze, lecz wstaw jakąś wysoką pomoc w otwór kwadratowy kowadło i zaprzyj, zaklinuj o nią detal. Jeszcze lepiej operację tę robić na rogu kowadła.
I jeszcze pytanie o hartowanie, odpuszczanie bo na filmie pokazałeś tylko to namaszczanie olejem.
Re: Jak wykuć żłobnik
1.Był tak duży bo wiedziałem że trochę w ogniu materiału pójdzie
2.Obusznica nie jest hartowana lecz odpuszczona a kowadło ma ponad 65hrc. Wszyscy tak robią np. Brian Brazeal.
3. Nie mam takowej pomocy ale gdybym zakilnował taki gruby detal mógłbym zmiękczyć kowadło w tym miejscu, staram się nie używać rogu do ciężkich prac. Skosy przecież robi się na krawędziach.
Nie hartowałem. Nie hartuje się narzędzi uderzanych przez młot. Odpuszczane było 2 razy. Drugi raz gdy czyściłem i namaszczałem wtedy detal tez się normalizuje.
2.Obusznica nie jest hartowana lecz odpuszczona a kowadło ma ponad 65hrc. Wszyscy tak robią np. Brian Brazeal.
3. Nie mam takowej pomocy ale gdybym zakilnował taki gruby detal mógłbym zmiękczyć kowadło w tym miejscu, staram się nie używać rogu do ciężkich prac. Skosy przecież robi się na krawędziach.
Nie hartowałem. Nie hartuje się narzędzi uderzanych przez młot. Odpuszczane było 2 razy. Drugi raz gdy czyściłem i namaszczałem wtedy detal tez się normalizuje.
-
egojack1
Re: Jak wykuć żłobnik
Hartowanie i odpuszczanie to proces tzw obróbki cieplnej, które powinno się wykonywać łącznie, najpierw hartujesz, następnie odpuszczasz. Po odpuszczeniu detal traci co prawda nieco twardości z hartowania, ale zyskuje na wytrzymałości mechan. i jest mniej kruchy. Podejrzewam, że obusznica jest hartowana i odpuszczana.
Też oglądam różnych mistrzów, większych i mniejszych, nie powinno się uderzać twardymi narzędziami w kowadło.
Nie doradzałem zaklinowania detalu na stałe na 10 minut, ot, zwyczajne podparcie bokiem trzymając na obusznicy.
Narzędzie uderzane przez młot hartuje się i odpuszcza nisko w części roboczej, inaczej są mało warte, szybko się zniekształcą. Nie hartuje się, lub hartuje i wyżej odpuszcza części w które uderza się młotem.
Też oglądam różnych mistrzów, większych i mniejszych, nie powinno się uderzać twardymi narzędziami w kowadło.
Nie doradzałem zaklinowania detalu na stałe na 10 minut, ot, zwyczajne podparcie bokiem trzymając na obusznicy.
Narzędzie uderzane przez młot hartuje się i odpuszcza nisko w części roboczej, inaczej są mało warte, szybko się zniekształcą. Nie hartuje się, lub hartuje i wyżej odpuszcza części w które uderza się młotem.
Re: Jak wykuć żłobnik
Zahartowany żłobnik to granat.Obusznicę normalizowałem 3 razy. Takich narzędzi się nie hartuje ponieważ stal narzędziowa w stanie znormalizowanym jest twardsza od stali zwykłej oraz daltego że podczas pracy owo narzędzie straci swoją twardość podczas kontaktu z gorącą stalą.
Re: Jak wykuć żłobnik
Ciekawie wyszło.
"Głośniej niźli w rozmowach, Bóg przemawia w ciszy
I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy."
I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy."
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Re: Jak wykuć żłobnik
Mam pytanie..nie jest ci tam zbyt głośno?
Dzwięk się dość mocno rozchodzi...sąsiedzi są?
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Re: Jak wykuć żłobnik
I tak zmniejszyłem dzięwęk w filmiku o 70%. Sąsiadów ma życzliwych jeden był kowalem w stoczni wiec rozumie. Nie pracuję po 22
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Re: Jak wykuć żłobnik
Ale jak taki sąsiad to świetnie,można porady zasięgnąć.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Re: Jak wykuć żłobnik
Tak opowiadał, że przez pół życia kuł te same przedmioty na młocie sprężarkowym widać po nim że chciałby jeszcze kuć ale już ledwo chodzi i tylko patrzy i gawędzi jak kuję.