Ponieważ jestem na etapie prowizorki i organizacji swego kącika liczę na dobre rady od kolegów mających ten etap za sobą. Moje dotychczasowe dokonania przedstawiają się jakoś tak :

pień kowalski na podstawie made in ja. Spomiędzy widać seledynową podkładkę pod panele podłogowe - kawał starej dętki samochodowej jest niewidoczny. Starałem się solidnie ścisnąć w celu wygłuszenia dźwięku co się udało. Mój "cichy zakątek" mieści się na działkach pracowniczych i bycie cichym i nie zauważalnym dla sąsiadów jest moim być albo nie być.
Palenisko czyli szamot + bloczki + kątowniki ze starej ławki jako podstawa. W bloczkach wywiercone sporo dziur jako odprowadzenie popiołu bezpośrednio na ziemię. Osłonięte z każdej strony. Kawał rurki nacięty w kilkunastu miejscach w małe szczeliny doskonale daje sobie radę jako nawiew wraz z łazienkowym wentylatorem. Przykryty ażurowym profilem jako rusztem na którym spoczywa paliwo. Z węglem drzewnym doskonale sobie radził. Doskonale jest widoczna przejściówka z fi wentylatora na fi rury.
Tuning mający dostosować do tańszego paliwa polegał na obcięciu kawałka rurki ze szczelinami-dmucha z boku- bezpośrednio w paliwo

Nie jestem z tego do końca zadowolony gdyż paliwo znika w oczach a temperatura nie rozkłada się równomiernie, widać to na zdjęciach. Paliwa w tym przypadku eko-groszku nigdy więcej gdyż niesamowicie dymi i po prostu śmierdzi. Znalazłem namiary na skład opałowy z węglem płukanym odsiarczonym oraz koksem, powinno być lepiej.
No i moja pierwsze kucie
Materiał to resztki po docinaniu krat okiennych mojej hacjendy -odzysk z likwidowanej kasy w zakładzie pracy kolegi. Miękki, nadający się tylko do nauki klepania materiał wygina się na sam widok żaru. Udało mi się nadać kształt z grubsza szczypcopodobny (oraz elegancki łuk gdzie powinna być linia prosta ramion
No i na koniec dobra dla mnie nowina. Moja Piękniejsza Połowa zapytała się mimochodem czy nie chciałbym sobie stworzyć warsztaciku zamiast kąta bez 1 ściany do pracy. Przyjąłem to za pisemną deklarację woli i chwilach wolnych od troski o codzienną miskę ryżu będę murował przebijał rujnował i budował aż do uzyskania pożądanego efektu
Ok ostatnie zdjęcie dodałem w formie załącznika-czy o taką formę chodziło ? Zdjęcia w tej czytelniejszej formie niestety nie umiem wstawiać, ewentualnie proszę o instrukcję.