Strona 1 z 6
Tanto - nóż japoński
: 27 maja 2013, 09:07
autor: Hiroshi
W tym temacie będę zamieszczał poszczególne etapy mojej pracy nad nożem tanto. Z braku posiadania paleniska niestety nie zrobiłem wstępnej "odkuwki", która pozwoliła by na łatwiejsze i szybsze nadanie kształtu głowni. Pracuję więc na zimno piłując pilnikiem i papierem ściernym (wodnym). Głownia wykonana będzie z płaskownika (prawdopodobnie jest to czarna stal). Używałem go do spawania przęsła na ogrodzenie. Pracę zacząłem swego rodzaju od końca. Postanowiłem sprawdzić czy będę umiał nadać odpowiedni kształt dla głowni i ją wyszlifować. Jeśli to się uda, następnym razem wykuje już głownie tak jak należy.
: 27 maja 2013, 09:13
autor: Hiroshi
Ciąg dalszy pracy.
Na chwile obecną skupiam się tylko i wyłącznie na ostrzu (powierzchni tnącej).
: 27 maja 2013, 09:18
autor: BANAN
Co ci z noża, którego ani nie zahartujesz, ani nic nie ukroisz?
: 27 maja 2013, 09:36
autor: Nomad
Daj sobie spokój z tym płaskownikiem bo Ci się ostrze powygina i pozawija przy struganiu desek. Idź na złom i kup choćby resor i z tego rób...
: 27 maja 2013, 10:16
autor: Hiroshi
Dlaczego mam go nie móc zahartować i nie móc go używać jak to określiliście do krojenia?? Myślałem o hartowaniu w oleju. Dlaczego nie wykute - dlatego, że jeśli nie będę wstanie oszlifować i nadać mu kształtu to porzucę ten pomysł ponieważ jak widać nie jestem do tego stworzony a moje umiejętności nie będą wystarczające.
: 27 maja 2013, 10:22
autor: Dara
Bo płaskownik który użyłeś jest nie hartowny,zawiera za mało węgla.
Możesz go nawęglić.
Ale skoro ma to być półkownik to bez sensu. .
: 27 maja 2013, 10:25
autor: Nomad
Ta stal - coś klasy ST3 nie da się zahartować po prostu i szkoda żebyś się męczył nad tym tylko żeby mogło wyglądać, a po wygięciu nawet nie wróci do kształtu.
: 27 maja 2013, 10:29
autor: Hiroshi
Już wszystko rozumiem. Macie rację, już lepiej nadać kształt czemuś, co można potem użyć. Użyłem tego bo po prostu miałem pod ręką. Nawęglanie to trudny proces a ja jestem zbyt zielony na chwilę obecną.
: 27 maja 2013, 10:35
autor: Hiroshi
Bardzo chętnie, jednak muszę odmówić. Praca a później obowiązki domowe
Jeśli tylko nadarzy się okazja to skorzystam. Stal Hs50 lub Ne6 to dobry materiał na głownie?
: 27 maja 2013, 10:40
autor: Nomad
Ze złomu bierz pilniki, łożyska, przecinaki, piły itp. 50HS to resorowa stal, n9e się selektywnie hartuje dobrze razem z nc6 jest wykorzystywana do produkcji pilników i narzynek.
: 27 maja 2013, 10:42
autor: Hiroshi
Powiedz, czy jak kupie płaskownik hs50 to szlifując go pilnikiem i potem hartując uzyskam efekt końcowy w postaci noża użytkowego? Czy będzie to jako eksponat bo nie kuty ręcznie?
Jeśli tak to czy mogę w sklepie w Jaśle (pytanie gdzie?) kupić taki płaskownik.
: 27 maja 2013, 10:45
autor: Nomad
Ta stal się nadaje, ale nie mamy hurtowni stali gatunkowych pod ręką niestety, najbliżej złom. A nóż czy to kuty czy to szlifowany będzie działał, kucie nie zmienia prawie nic prócz formy, no i jak nie umiesz to możesz też tylko stal zepsuć

: 27 maja 2013, 10:52
autor: Hiroshi
Czy Ty miał byś taki kawałek stali na sprzedaż długości 30 cm szerokości 3 cm? Tak to coś wysyłkowego będę musiał poszukać.
: 27 maja 2013, 11:57
autor: samwieszkto
To się nazywa pasja . To jest zapał godny podziwu.
Już nie pamiętam kiedy cokolwiek robiłem z taką determinacją.
Hiroshi . Żeby uniknąć zbędnych rozczarowań , zdobądź gdzieś stary nóż z grubościówki albo jakiś brzeszczot do tartaku - będziesz miał prawie gotowe. Nomad pięknie ci podhartuje palnikiem gazowym tak żeby przebarwienia układały się w krajobraz z górą " fudżijama " i już będziesz mógł ruszać na wrogów Cesarstwa.
: 27 maja 2013, 12:04
autor: Nikiel
Jak nie masz czasu w dzień to możemy się ugadać na godziny popołudniowe albo wieczorne, kuźnie nie działa od bladego świtu:P A materiału mamy sporo
