Dara, w sumie masz rację tyle tylko, że trzeba go najpierw dobrze wysuszyć i wypolerować. Swego czasu chodziłem po tarasach zalewowych pewnej rzeczki na Podlasiu z prętem i szukałem tego drewna. Trochę się na czarny dąb napatrzyłem. Nie zawsze podczas cięcia idą iskry spod piły, stopień mineralizacji może być różny. Na zdjęciu czarny dąb ze wspominanej wcześniej rzeczki, pocięty na klocki (zdjęcie nie moje tylko znajomego, który mi to pociął). Jak widać nie specjalnie przypomina to kamień.Dara pisze:czarny dąb jest tak zmineralizowany że bardziej przypomina kamień niż drewno.
Tanto - nóż japoński
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Test na "czarny dąb" jest prosty: Jak da się go skrobać nożem to nie jest jeszcze czarny dąb 
Kolor łatwo uzyskać przez zatopienie w szlace z opiłków żelaza,(Chinole tak masowo produkują "czarny dąb") ale twardość może uzyskać jedynie leżąc co najmniej paręset lat w ziemi.
Jak mówiłeś był wyciągnięty z bagna,więc jest to sczerniały pod wpływem garbników i żelaza dąb.
"Dąb czarny" powstaje w pokładach żwirowo piaszczystych.
MT suszenie czarnego dębu "naturalne" trwa ok 10 lat a i tak niemal polowa materiału pęka.
Kolor łatwo uzyskać przez zatopienie w szlace z opiłków żelaza,(Chinole tak masowo produkują "czarny dąb") ale twardość może uzyskać jedynie leżąc co najmniej paręset lat w ziemi.
Jak mówiłeś był wyciągnięty z bagna,więc jest to sczerniały pod wpływem garbników i żelaza dąb.
"Dąb czarny" powstaje w pokładach żwirowo piaszczystych.
MT suszenie czarnego dębu "naturalne" trwa ok 10 lat a i tak niemal polowa materiału pęka.
Obi-Wanowi pewnie chodziło o pokład torfu, które mało fachowo nazwał bagnem. W takim środowisku również czarne dęby się tworzą. Najważniejsza jest woda, w której drewno powinno się moczyć. Proponuje tę dendrologiczną dyskusje przenieść gdzie indziej, co by koledze tematu nie zaśmiecać.
Officina Ferraria
Z samej wody dąb nie zczernieje, potrzebne jest żelazo, potrzebny jest też wolny ditlenek krzemu który wbudowując się w strukturę drewna powoduje jego mineralizację.
W torfie krzemionka występuje , ale w śladowej ilości.
Na chłopski rozum: Dąb musi leżeć w zażelazionej wodzie i piasku, któren to piasek wbudowując się w strukturę drewna powoduje jego mineralizację.Żelazo w reakcji z garbnikami zawartymi w drewnie powoduje jego zczernienie.
W Danii wyciagnęli z bagna goscia z epoki żelaza, też był czarny
i nawet martwy 
W torfie krzemionka występuje , ale w śladowej ilości.
Na chłopski rozum: Dąb musi leżeć w zażelazionej wodzie i piasku, któren to piasek wbudowując się w strukturę drewna powoduje jego mineralizację.Żelazo w reakcji z garbnikami zawartymi w drewnie powoduje jego zczernienie.
W Danii wyciagnęli z bagna goscia z epoki żelaza, też był czarny
Dara zgadzam się, ale akurat duże nagromadzenia żelaza w formie wodorotlenków (ruda darniowa) często współwystępują z torfem. Torf też nie tworzy aż takich dużych pokładów aby krzemionka nie mogła migrować zważywszy na niewielkie odległości, torf często tworzy się właśnie nad utworami aluwialnymi lub fluwioglacjalnymi, w składzie których krzemionka przeważa, nie mówiąc już o przejściach facjalnych między sedymentacją fluwialną(rzeczną) a limniczą(w tym przypadku np starorzecza) co w utworach czwartorzędu jest zjawiskiem całkiem powszechnym.
Co do bagien w Dani, to wyciągnęli z nich nie tylko człowieka ale też kilka tysięcy fantów z żelaza w doskonałym stanie http://en.wikipedia.org/wiki/Illerup_%C3%85dal
Co do bagien w Dani, to wyciągnęli z nich nie tylko człowieka ale też kilka tysięcy fantów z żelaza w doskonałym stanie http://en.wikipedia.org/wiki/Illerup_%C3%85dal
Officina Ferraria
Da się poskrobać nożem w efekcie uzyskuje się czarny pył brudzący jak węgiel, na nożu widać lekkie uszkodzenie ostrza po tej czynności. Chyba, że bardziej się do tego przyłożymy to zamiast mieć jednolity wiór otrzymujemy pokruszone kawałki. Natomiast jak dłubałem w nim dłutem elektrycznym to ładnie szło.
Klep, klep, a coś wyklepiesz xD