Tokarka do metalu - samoróbka

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 19 cze 2012, 23:21

Przeważnie szybkotnącymi, rzadko zakładam widiowe. Regulacja obrotów jest, ale ustawiam na oko, nie znam dokładnej ich wartości. Najwięcej skrawałem przy metalu jakiś 1mm na jedno przejechanie. Bo przy miękkich materiałach to biore całą długość roboczą noża, bez problemu zdziera taką grubość.

Awatar użytkownika
wino39
Posty: 39
Rejestracja: 13 lip 2011, 23:24
Lokalizacja: Okolice Bydgoszczy
Kontakt:

Post autor: wino39 » 03 lip 2012, 00:20

:shock: :shock: :shock: :shock:
Miękkich materiałach?
"tak samo brzytwę płucze się w zimnej i cycki prysznicowane zimnym prysznicem są twardsze i jędrniejsze"

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 03 lip 2012, 08:13

No tak, np. drewno, plastik.

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 03 lip 2012, 21:33

Czekamy teraz jeszcze Nomadzie na posuwy automatyczne ;)
Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 03 lip 2012, 22:01

To będzie w przyszłości bliżej nieokreślonej, jak narazie nie toczymy zbyt długich elementów i ręcznie można przesuwać bez męczenia się. Wcześniej jeszcze musimy śruby wymienić, i może zamontować pokrętła mikrometryczne, jeśli wpadną takie w nasze ręce :P

Awatar użytkownika
wino39
Posty: 39
Rejestracja: 13 lip 2011, 23:24
Lokalizacja: Okolice Bydgoszczy
Kontakt:

Post autor: wino39 » 04 lip 2012, 00:30

Uhh bo myślałem, że mosiądz itp ;)
Co do przerabiania pokręteł itp- powiem krótko: nie opłaca się.
Chociażby ze względu na łoże- profile nie są wystarczająco dokładnym materiałem.
2- Brak możliwości kasowania luzów itp.
Tokareczka fajna, sam mam podobną, tylko do drewna, tam za prowadnice robią ceowniki C 80 o wyrównanych płaszczyznach, a nadal nie są odpowiednim materiałem(za szybko się zużywają).
Radzę często odwiedzać złomowiska w okolicy. U mnie dość często trafiają się tokarki, lub same łoża, a to już porządna podstawa do dalszej pracy
PZdr
"tak samo brzytwę płucze się w zimnej i cycki prysznicowane zimnym prysznicem są twardsze i jędrniejsze"

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 04 lip 2012, 11:35

Jakbyś trafił kolego złoty na zezłomowaną tokarkę TUE 35 i wymontował z niej śrubę i skrzynkę suportową, to konia z wozem Ci!

A co do podziałek mikrometrycznych - według mnie nie ma to sensu, zrobiłbym natomiast jakieś proste kasowanie luzu na śrubie, tak dla wygody.
Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 lip 2012, 13:01

Jedną śrubę już mam bezluzową, teraz trzeba drugą też zamontować taką i będzie ok.

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 04 lip 2012, 17:24

Bezluzową? Możesz coś więcej powiedzieć?
Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 lip 2012, 17:29

No, że jak zakręcę, to od razu się stolik porusza, śruba trapezowa. Jeszcze muszę na taką wymienić tą od noża co pcha przód-tył.

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 04 lip 2012, 20:41

Trapezowa nie jest bezluzowa, po pewnym czasie się wyrobi, a żeby zapobiec luzom, proponowałbym np. taką nakrętkę:

Obrazek

Nakrętka ściska zwoje gwintu, dzięki czemu kasuje się luz. Ale tym się będziesz martwił jak trochę potoczysz ;)
Ostatnio zmieniony 06 lip 2012, 10:50 przez TomekS, łącznie zmieniany 1 raz.
Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 05 lip 2012, 22:11

Właśnie zastosuj u siebie śruby trapezowe najlepiej wykonaj je ze stali gatunkowej to posłużą ci jakiś czas a do kasowania luzów tak jak pokazano wcześniej trzeba zastosować taką nakrętka jak na fotce to musi działać na zasadzie dwóch nakrętek które wzajemnie się pokręca wobec siebie w celu skasowania luzu na śrubie jak nakrętka i przeciwnakrętka tylko odpowiednio wykonane żeby blokować w określonym położeniu a co do loża to można by na prowadnice zastosować w celu uzyskania większej dokładności płaskownik ciągniony

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 06 lip 2012, 10:48

Albo dać na łoże płaskownik z C45 przyspawać i przeszlifować na szlifierce do płaszczyzn. To już by nie była rzepa.
Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Re: Tokarka do metalu - samoróbka

Post autor: BANAN » 05 mar 2026, 08:51

A ja zrobiłem sobie takiego składaka https://youtube.com/shorts/jyxGLCnUPSo? ... 7hW-EzD4rA
Łoże od tsb 16, wrzeciennik z zucha, konik raczej frezerski , suport zabytkowy nieznanego pochodzenia. Reszta własnym sumptem.
Kontakt 517355290

Lesio
Posty: 781
Rejestracja: 01 kwie 2018, 17:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Tokarka do metalu - samoróbka

Post autor: Lesio » 11 mar 2026, 22:01

Janusz gratuluję ,małe a cieszy .

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”