drewno na narzędzia i trzonki
: 13 lis 2024, 18:21
Hej, od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie założenie tematu w którym będziemy mogli podzielić się doświadczeniami w dziedzinie obróbki drewna na narzędzia i trzonki, oraz skąd w ogóle taki materiał zdobyć w ilościach hobbystycznych.
Na początek do klasycznych narzędzi wystarczą komercyjne trzonki do młotków, grabi, motyk, pilników i nie ma tu wielkiej filozofii. Gorzej jak potrzebujemy coś bardziej wymyślnego na przykład trzonek do ciupagi, wtedy musimy być kreatywni.
Udało mi się wygrzebać na allegro firmę która toczy różne kije z drewna bukowego.
https://allegro.pl/oferta/gruby-kij-dra ... 3469592481
oczywiście nie możemy zrobić ciupagi z okrągłym stylem(znaczy możemy ale mi się takie nie podobają) więc trzeba poprawić naszego kija, można to robić ośnikiem (który nie zawsze idzie zgodnie z naszą wolą i możemy pokaleczyć materiał) albo przy pomocy szlifierki kątowej z tarnikiem (bardzo to przyśpiesza proces, na minus trzeba dodać dużą ilość trocin fruwającą WSZĘDZIE). Po zgrubnej obróbce tarnikiem lub ośnikiem trzeba całość wygładzić i tutaj znów nie zastąpiona szlifierka kątowa śpieszy z pomocą, trzeba ją tylko uzupełnić o dysk z rzepem i papier ścierny w krążkach na ten dysk. Aby nam łapa nie odpadła szlifierkę z rzepem możemy chwyć przez szmatę w imadle i w ręce trzymać tylko obrabiany materiał, a w trakcie pracy tarnikiem obrabiany kij trzymamy mniej więcej pośrodku w imadle a szlifierkę w rękach.
tak wygląda tarnik a tak wygląda rzep i papier Gotowe style następnie warto zabezpieczyć, ja wybrałem pokost lniany rozrobiony w proporcji 1:1 rozpuszczalnikiem lakowym, część stylów przed malowaniem pokostem zabejcowałem. Bejca nie chce się mieszać z olejem więc najpierw należy zabejcować, a jak bejca wyschnie to zaolejować.
Po tych wszystkich bojach wyszło mi takie coś: skuwki widoczne na końcach stylisk zostały przewiercone na wylot i zanitowane, bo niestety jak próbowałem klinować to drewno pękało wzdłuż, a i tak skuwka latała i grzechotała bo nie siedziała sztywno.
Co do samego drewna to ja wybrałem buk bo do niego miałem dostęp, ale mam pewne zastrzeżenia.
-Po pierwsze drewno raczej przyjdzie mokre i trzeba zaczekać kilka miesięcy aż wyschnie, ja miałem przykra przygodę kiedy osadziłem kilka ciupag, a po paru miesiącach okazało się że odkuwki spadają ze stylów i trzeba było osadzać jeszcze raz.
-niestety drewno bukowe w moim przypadku okazało się bardzo łupliwe i pękało wzdłuż przy klinowaniu odkuwki więc trzeba z tym uważać.
Miałem też małą przygodę z drewnem lipowym (zależało mi na lekkości styliska) i okazało się całkiem spoko bo nie pękało wzdłuż przy klinowaniu i nie zmieniało wymiarów z czasem.
A jakie są wasze przygody i patenty z drewnem, skąd pozyskujecie materiał(firmy, miejsca), jakie, jak je obrabiacie itd. Zapraszam do korzystania i dzielenia się wiedzą.
No i jak ktoś ma patent na pękanie przy klinowaniu to zapraszam do podzielenia się.
Na początek do klasycznych narzędzi wystarczą komercyjne trzonki do młotków, grabi, motyk, pilników i nie ma tu wielkiej filozofii. Gorzej jak potrzebujemy coś bardziej wymyślnego na przykład trzonek do ciupagi, wtedy musimy być kreatywni.
Udało mi się wygrzebać na allegro firmę która toczy różne kije z drewna bukowego.
https://allegro.pl/oferta/gruby-kij-dra ... 3469592481
oczywiście nie możemy zrobić ciupagi z okrągłym stylem(znaczy możemy ale mi się takie nie podobają) więc trzeba poprawić naszego kija, można to robić ośnikiem (który nie zawsze idzie zgodnie z naszą wolą i możemy pokaleczyć materiał) albo przy pomocy szlifierki kątowej z tarnikiem (bardzo to przyśpiesza proces, na minus trzeba dodać dużą ilość trocin fruwającą WSZĘDZIE). Po zgrubnej obróbce tarnikiem lub ośnikiem trzeba całość wygładzić i tutaj znów nie zastąpiona szlifierka kątowa śpieszy z pomocą, trzeba ją tylko uzupełnić o dysk z rzepem i papier ścierny w krążkach na ten dysk. Aby nam łapa nie odpadła szlifierkę z rzepem możemy chwyć przez szmatę w imadle i w ręce trzymać tylko obrabiany materiał, a w trakcie pracy tarnikiem obrabiany kij trzymamy mniej więcej pośrodku w imadle a szlifierkę w rękach.
tak wygląda tarnik a tak wygląda rzep i papier Gotowe style następnie warto zabezpieczyć, ja wybrałem pokost lniany rozrobiony w proporcji 1:1 rozpuszczalnikiem lakowym, część stylów przed malowaniem pokostem zabejcowałem. Bejca nie chce się mieszać z olejem więc najpierw należy zabejcować, a jak bejca wyschnie to zaolejować.
Po tych wszystkich bojach wyszło mi takie coś: skuwki widoczne na końcach stylisk zostały przewiercone na wylot i zanitowane, bo niestety jak próbowałem klinować to drewno pękało wzdłuż, a i tak skuwka latała i grzechotała bo nie siedziała sztywno.
Co do samego drewna to ja wybrałem buk bo do niego miałem dostęp, ale mam pewne zastrzeżenia.
-Po pierwsze drewno raczej przyjdzie mokre i trzeba zaczekać kilka miesięcy aż wyschnie, ja miałem przykra przygodę kiedy osadziłem kilka ciupag, a po paru miesiącach okazało się że odkuwki spadają ze stylów i trzeba było osadzać jeszcze raz.
-niestety drewno bukowe w moim przypadku okazało się bardzo łupliwe i pękało wzdłuż przy klinowaniu odkuwki więc trzeba z tym uważać.
Miałem też małą przygodę z drewnem lipowym (zależało mi na lekkości styliska) i okazało się całkiem spoko bo nie pękało wzdłuż przy klinowaniu i nie zmieniało wymiarów z czasem.
A jakie są wasze przygody i patenty z drewnem, skąd pozyskujecie materiał(firmy, miejsca), jakie, jak je obrabiacie itd. Zapraszam do korzystania i dzielenia się wiedzą.
No i jak ktoś ma patent na pękanie przy klinowaniu to zapraszam do podzielenia się.