Rumajsowe wybryki kowalskie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Jeśli się nie obrazisz to można Cię porównać do Johna Neeman'a : Przynajmniej ja sie nim jaram 
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
Ha dzięki, ale to jeszcze nie ten poziom...
To jeszcze jakaś fotka :p
To jeszcze jakaś fotka :p
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Robota piękna jak zawsze ale jedno mnie zastanawia, a mianowicie z jakiego materiału wykonałeś cały dzwonek i czy haczyk i spodnia część wykonana jest z jednego kawałka żelaza czy może spawarka poszła w ruch?
Osobiście detale o takich kształtach robię z rury, którą przy odrobinie wprawy można pięknie wyciągnąć niemal na igiełkę, a drugi koniec mocno rozkloszować 
Dzwonek z rury
Haczyk w dzwonku i serce to dwa pręty, spaw tylko w miejscu gdzie dzwonek przechodzi w oczko do powieszenia. Oczywiście spaw na gorąco przeklepany.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
-
graffic
- Tom Oldsmith
- Posty: 317
- Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
- Lokalizacja: Harrison, NJ
- Kontakt:
Walentynken
Jak zwykle taka drobnica do trzymania pod dachem pokryta tylko olejem lnianym 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"