Samwieszkto .
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Szczerze powiedziawszy to nie wiem co ci odpowiedzieć.
Ja nie posiadam nic. Ani papierów mistrzowskich , ani uprawnień konserwatorskich , ani nawet opini konserwatorskich o wykonanych pracach.
Tyle że pracuję na Śląsku , a to jest duże miasto i wszyscy się tu znają.
Przeważnie takie prace wymagają tylko akceptacji właściwego na danym terenie Konserwatora Zabytków.
Jeżeli praca jest poważniejsza to Konserwatora Wojewódzkiego.
W takim wypadku musisz zrobić projekt , opis techniczny , dołączyć mapkę lub zdjęcia z naniesioną wizualizacją ; i to przeważnie załatwia sprawę.
Gorzej gdy w grę wchodzi faktyczna konserwacja , rewaloryzacja lub rekonstrukcja obiektów zabytkowych . Wtedy wymagane są uprawnienia do wykonywania takich prac - tzw . Uprawnienia Konserwatorskie . Osoba uprawniona musi przed rozpoczęciem prac napisać tzw. Program Konserwatorski i potem się go trzymać przy realizacji.
Zwykle jednak kowal czy ślusarz nie jest generalnym wykonawcą na obiekcie a jedynie podwykonawcą i nie musi nic , tylko zrobić robotę ( ewentualnie pomóc w projekcie , bo projektanci nie mają o tym zielonego pojęcia ).
Ostatnio w ten sposób robiłem iglicę stalową na sygnaturce budynku muzeum.
Nikt mnie nie pytał o uprawnienia choć obiekt który naprawiałem miał ponad 200 lat.
Na moje pytanie - " jak rozwiążemy ten problem ? ".
Dyrektor muzeum odpowiedział.
- "Ależ panie Jacku . Nie ma problemu . Ja mam uprawnienia ."
Ja nie posiadam nic. Ani papierów mistrzowskich , ani uprawnień konserwatorskich , ani nawet opini konserwatorskich o wykonanych pracach.
Tyle że pracuję na Śląsku , a to jest duże miasto i wszyscy się tu znają.
Przeważnie takie prace wymagają tylko akceptacji właściwego na danym terenie Konserwatora Zabytków.
Jeżeli praca jest poważniejsza to Konserwatora Wojewódzkiego.
W takim wypadku musisz zrobić projekt , opis techniczny , dołączyć mapkę lub zdjęcia z naniesioną wizualizacją ; i to przeważnie załatwia sprawę.
Gorzej gdy w grę wchodzi faktyczna konserwacja , rewaloryzacja lub rekonstrukcja obiektów zabytkowych . Wtedy wymagane są uprawnienia do wykonywania takich prac - tzw . Uprawnienia Konserwatorskie . Osoba uprawniona musi przed rozpoczęciem prac napisać tzw. Program Konserwatorski i potem się go trzymać przy realizacji.
Zwykle jednak kowal czy ślusarz nie jest generalnym wykonawcą na obiekcie a jedynie podwykonawcą i nie musi nic , tylko zrobić robotę ( ewentualnie pomóc w projekcie , bo projektanci nie mają o tym zielonego pojęcia ).
Ostatnio w ten sposób robiłem iglicę stalową na sygnaturce budynku muzeum.
Nikt mnie nie pytał o uprawnienia choć obiekt który naprawiałem miał ponad 200 lat.
Na moje pytanie - " jak rozwiążemy ten problem ? ".
Dyrektor muzeum odpowiedział.
- "Ależ panie Jacku . Nie ma problemu . Ja mam uprawnienia ."
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Sam motyw pracy mnie przeraża, tak samo jak zamykanie dzikich zwierząt w klatkach, aborcja, grocki-kie coś w sejmie (nazwisko nie bez powodu z małej litery) i reszta syfu jaki nas otacza, samoistnie rodzi się pytanie co ludźmi kieruje zlecając takie prace?
Samo wykonanie i trafienie w gust świetne i sam bym sobie takie zainstalował na podwórku, ale wole wywiesić kawał słoniny i karmik
Samo wykonanie i trafienie w gust świetne i sam bym sobie takie zainstalował na podwórku, ale wole wywiesić kawał słoniny i karmik
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Chyba źle się wyraziłem, to nie zarzut tylko moje przemyślenia na temat Twojej roboty i jej interpretacja , zachodzę w głowę czym się ktoś kierował zamawiając groteskę, rozumiem stalową czaple, bociany z plastiku, porcelanowe żaby nad pseudo jeziorkiem itp. ale zachodzę w głowę jaki kontekst mają gołębie na powiedzmy trzepaku 
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Instalacja ma być dekoracją ronda.
Inwestor określił koncepcję tej instalacji i nazwę- " Cztery pory roku ".
Całość składa się z czterech zestawów z których każdy symbolizuje jedną z nich.
Motyle i Bociany - wiosnę.
Jaskółki - lato.
Gołębie - jesień
Sikorki - zimę.
Gołębie zostały umieszczone na stojaku ( trzepaku ) który ma się kojarzyć z przestrzenią miejską .
Ramy zachowują kompozycję odnoszącą się do architektury modernizmu.
Ot ; taka naciągana filozofia.
Generalnie obiekt ma być przedewszystkim dekoracją.
Inwestor określił koncepcję tej instalacji i nazwę- " Cztery pory roku ".
Całość składa się z czterech zestawów z których każdy symbolizuje jedną z nich.
Motyle i Bociany - wiosnę.
Jaskółki - lato.
Gołębie - jesień
Sikorki - zimę.
Gołębie zostały umieszczone na stojaku ( trzepaku ) który ma się kojarzyć z przestrzenią miejską .
Ramy zachowują kompozycję odnoszącą się do architektury modernizmu.
Ot ; taka naciągana filozofia.
Generalnie obiekt ma być przedewszystkim dekoracją.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Dla rozluźnienia takie coś :
Za parę dni montujemy bramę w neogotyckim zamku.
Skrzydła bramy leżą na kozłach.
Nie podnosiłem ich do zdjęcia bo ważą po 400kg.
Brama jest ocynkowana i przygotowana do przeszklenia szkłem zespolonym.
Mało tutaj "kucizny" którą tak lubicie , ale dla mnie kucie jest tylko środkiem a nie celem.
Za parę dni montujemy bramę w neogotyckim zamku.
Skrzydła bramy leżą na kozłach.
Nie podnosiłem ich do zdjęcia bo ważą po 400kg.
Brama jest ocynkowana i przygotowana do przeszklenia szkłem zespolonym.
Mało tutaj "kucizny" którą tak lubicie , ale dla mnie kucie jest tylko środkiem a nie celem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom